DOBRE WNĘTRZA I NIERUCHOMOŚCI

Sypialnia – na co zwrócić uwagę przy jej projektowaniu.

Sypialnia to miejsce intymne w domu – to alkowa w której regenerujemy siły, odpoczywamy po intensywnym dniu i szukamy wytchnienia. Dobrze zaprojektowana sypialnia to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim komfortu i funkcjonalności.

 

Warto  poświęcić jej uwagę i zaplanować ją, tak aby była dla nas miejscem relaksu, gdzie znajdziemy harmonie i spokój. Zacznijmy w zwiazku z tym od:

Lokalizacji – cisza przede wszystkim. Jeśli dopiero planujesz układ pomieszczeń w domu lub mieszkaniu, wybierz najcichsze miejsce na sypialnię – najlepiej z dala od kuchni, salonu i wejścia. Dodatkowym atutem będzie widok na ogród czy dziedziniec, a nie na ruchliwą ulicę, bo cisza i poczucie prywatności to podstawa dobrego snu.

PROJEKT SYPIALNI- Wrocław, Browar Mieszczański

Odpowiednie łóżko i jego ustawienie to serce sypialni. Wybierz materac dopasowany do swoich potrzeb – miękki, twardy, piankowy czy sprężynowy – wszystko zależy od Twoich preferencji i ewentualnych problemów z kręgosłupem. Ustaw łóżko tak, by mieć do niego swobodny dostęp z obu stron, najlepiej zagłówkiem przy ścianie. Unikaj sytuacji, w której jedna osoba musi się przeciskać, by położyć się spać , albo wchodzić w nogach łóżka , raczkując przez nie, to nie przysłuży się twojemu kręgosłupowi.

Oświetlenie jak w każdym pomieszczeniu ma rolę do spełnienia, więc niech tu też przyczyni się do budowania nastroju, ale i ułatwi nam funkcjonowanie w tej przestrzeni. W sypialni warto postawić na kilka źródeł światła: główne oświetlenie (np. sufitowe), lampki nocne przy łóżku,  to światło dla naszych oczu, lampki te muszą być kierunkowe, tak by nie świecić partnerowi w oczy, skoro my lubimy dłużej poczytać i wreszcie światło dekoracyjne (taśmy LED, kinkiety, girlandy). Unikaj zimnych barw światła – zdecydowanie lepiej sprawdzą się ciepłe odcienie, które sprzyjają relaksowi i wyciszeniu, oraz neutralna barwa światła gdy ma służyć do czytania.

Barwy w sypialni powinny uspokajać i tworzyć przytulną atmosferę. Najlepiej sprawdzą się pastele, beże, szarości, błękity i zielenie. Unikaj intensywnych, pobudzających kolorów, takich jak jaskrawa czerwień czy neonowe żółcie.

Dobrze sprawdzą się także naturalne materiały – drewno, len, bawełna, wełna. Tworzą one przyjazny mikroklimat i są przyjemne w dotyku.

Przechowywanie w sypialni to zazwyczaj szafa, komoda lub inne miejsce do przechowywania ubrań i dodatków, ale nie przeładuj przestrzeni. Sypialnia powinna „oddychać” – zbyt wiele mebli może ją przytłoczyć. Dobrym rozwiązaniem są meble w zabudowie, które stworzą ścianę zabudowaną, co nie zaburzy przestrzeni.

PROJEKT SYPIALNI- kamienica w Poznaniu

 Akustyka i tekstylia – dywan, zasłony, narzuty i tapicerowane meble nie tylko ocieplają wnętrze wizualnie, ale też poprawiają akustykę pomieszczenia – tłumią dźwięki i pomagają w stworzeniu spokojniejszej atmosfery.

Strefa relaksu – jeśli dysponujesz większą przestrzenią, warto wydzielić kącik do czytania z wygodnym fotelem, małym stolikiem i lampą. Może to być Twoje prywatne miejsce do odpoczynku, z dala od ekranów i hałasu.

Projektując sypialnię, myślę nie tylko o wyglądzie, ale przede wszystkim o komforcie. To przestrzeń, w której spędzamy niemal 1/3 życia – warto zadbać, by była harmonijna, funkcjonalna i dostosowana do indywidualnych potrzeb.

Korytarz – miejsce niedoceniane, 5 kluczowych zasad, o których warto pamiętać.

Dziś bierzemy na warsztat często pomijane, a bardzo ważne miejsce w mieszkaniu – korytarz. Traktowane wyłącznie jako łącznik między pokojami, a przecież to pierwsze miejsce, które widzimy po wejściu do mieszkania. Może być funkcjonalne, estetyczne i spójne z resztą wnętrza – o ile dobrze go zaprojektujemy. Oto 5 rzeczy, o których warto pamiętać.

 

Podstawowa rola korytarza to komunikacja – powinien umożliwiać swobodne przemieszczanie się, niezależnie od liczby drzwi czy obecności mebli.  Warto pamiętać, że minimalna szerokość wygodnego korytarza to 90 cm, optymalna: 110–120 cm.  Należy unikać zagracenia – nawet drobne meble mogą przeszkadzać w poruszaniu się i stanowić “pułapki”. Co ważne należy zwrócić uwagę na kierunek otwierania  kolejnych drzwi z korytarza (szczególnie wejściowe i łazienkowe), tak aby mogły się otwierać bez kolizji z wyposażeniem i nie utrudniały przejścia.

PROJEKT PRZEDPOKOJU- Wrocław

 Przemyślane przechowywanie – korytarz często musi pomieścić ubrania, buty, klucze i wiele innych drobiazgów. Warto to zaplanować na etapie projektu. Dobre rozwiązania to zabudowa do sufitu , co daje nam maksymalne wykorzystanie przestrzeni, mniej kurzu. Zaprojektowanie siedziska z pojemnikiem na buty to funkcjonalne i wygodne rozwiązanie. Warto projektując przewidzieć zamknięte szafki – pozwalają zachować porządek i wizualny spokój.

Oświetlenie w tej przestrzeni pozwala nam na jej budowanie, korytarze rzadko mają dostęp do naturalnego światła – dlatego kluczowe jest dobre doświetlenie sztuczne. Więc kilka punktów światła to bardzo praktyczne rozwiązanie; główne światło sufitowe – najlepiej neutralne, równomiernie rozproszone, do tego dodatkowe punkty świetlne – np. kinkiety, LED-y przy lustrze lub pod szafkami. Warto przewidzieć czujniki ruchu, które ułatwią korzystanie z tej przestrzeni gdy w nocy zmierzamy do łazienki.

Lustro w korytarzu to nie tylko element praktyczny , ale i estetyczny, który stanowi  narzędzie aranżacyjne. Dlaczego warto go zastosować ; optycznie powiększa przestrzeń, odbija światło, co rozjaśnia ciemny korytarz. Może być elementem dekoracyjnym – rama, kształt, układ luster dodają charakteru.

PROJEKT KORYTARZA – Kępa Mieszczańska , Wrocław

Spójność z resztą wnętrza– korytarz to wprowadzenie do mieszkania. Styl, kolorystyka i materiały powinny nawiązywać do reszty pomieszczeń – nawet jeśli nie jest to dosłowne powtórzenie. Stąd kontynuacja podłogi z sąsiednich pomieszczeń jest bardzo dobrym rozwiązaniem, które zrobi wrażenie większej przestrzeni. Nawiązaniem do innych pomieszczeń może być akcent kolorystyczny, który pojawia się w salonie lub kuchni. No i jednolity styl drzwi wewnętrznych, klamek i opraw oświetleniowych gwarantuje elegancje i harmonie.

Korytarz, choć traktowany często po macoszemu, ma ogromny wpływ na odbiór całego wnętrza. Funkcjonalność, światło, przechowywanie i styl gwarantują nam dobrze zaprojektowany przedpokój, który niech będzie praktyczny, ale też po prostu zapraszający gości do wnętrza.

Projektowanie Kuchni – zasady i błędy, których warto unikać

Kuchnia to jedno z najbardziej wymagających pomieszczeń do zaprojektowania. Musi być funkcjonalne, estetyczne, a przy tym co najważniejsze dostosowane do potrzeb domowników.

Omówmy więc praktyczne aspekty projektowania kuchni – przeanalizujmy zasady i uniknijmy błędów.

Jedną z fundamentalnych zasad ergonomii w kuchni jest tzw. trójkąt roboczy, czyli logiczne rozmieszczenie trzech kluczowych stref: lodówki (przechowywanie żywności), zlewu (mycie), płyty grzewczej (gotowanie). Złamanie tej zasady prowadzi do chaosu i niewygody. Zbyt duże odległości między strefami wydłużają czas pracy w kuchni, a zbyt małe – ograniczają swobodę ruchów. Projektując układ, warto zachować odległości między 120 a 200 cm między urządzeniami.

Projekt kuchni – Kamienica Poznań

Zbyt mało blatu roboczego to jeden z najczęstszych błędów, ważna jest przestrzeń robocza pomiędzy zlewem a płytą, bo to właśnie tam wykonujemy większość czynności kuchennych. Jeżeli blat jest za mały, to gotowanie staje się ekwilibrystyką, która utrudnia nam czerpanie przyjemności z gotowania. W miarę możliwości zaplanuj przynajmniej 80–100 cm blatu roboczego. Jeśli nie ma na to miejsca – rozważ dodatkowy wysuwany blat.

Nieprawidłowe rozmieszczenie  sprzętów to np.;  zmywarka ustawiona z dala od zlewu, piekarnik umieszczony zbyt nisko lub zbyt wysoko, lodówka „zablokowana” przez ścianę lub szafkę. Takie błędy obniżają funkcjonalność i utrudniają codzienne użytkowanie kuchni. Zmywarka powinna sąsiadować ze zlewem, a piekarnik znajdować się na wysokości wzroku, jeśli to możliwe. Lodówka potrzebuje przestrzeni na otwarcie drzwi – nie powinna być wciskana w ciasny narożnik.

Dobrze zaprojektowana kuchnia powinna być podzielona na strefy: przechowywania, zmywania, przygotowywania, gotowania, zapasów. Chaos w kuchni często wynika z braku tego podziału. Jeśli wszystko jest „wszędzie i nigdzie”, codzienne gotowanie staje się maratonem w poszukiwaniu pieprzu, patelni itd. Moja rada  to logiczny układ, który powinien prowadzić użytkownika „od lewej do prawej” – od wyjęcia produktu z lodówki, przez obróbkę, po gotowanie i zmywanie.

Projekt kuchni – mieszkanie Wrocław

Kolejny błąd, który często pojawia się w praktyce: szafki, które otwierają się w nieodpowiednią stronę, źle dobrane uchwyty, brak pełnego wysuwu w szufladach. Zainwestujcie w systemy cichego domykania i pełen wysuw szuflad, a także zatrzymajcie się przy analizie poruszania się przy kuchni i zwróćcie uwagę na kierunek otwierania drzwiczek.

Wiele kuchni cierpi na brak oświetlenia jest go zbyt mało i nie tam, gdzie trzeba. Pierwszy najważniejszy błąd to brak doświetlenia blatu roboczego, pasek led ok, ale o odpowiedniej mocy. Górne oświetlenie ogólne to za mało. Punktowe oświetlenie nad blatem i strefą gotowania znacząco poprawia komfort pracy. Źródła światła nie mają znajdować się jedynie za plecami, ale zwłaszcza między szafkami górnymi a końcem blatu, czyli w strefie roboczej.  Zaplanuj oświetlenie warstwowe: ogólne, zadaniowe (LED pod szafkami) i oświetlenie kierunkowe w strefie roboczej.

Projektując kuchnię, warto skupić się na funkcjonalności, ergonomii i dobrym rozplanowaniu przestrzeni roboczej. Wiele błędów, wynika z braku wiedzy lub patrzeniu tylko na estetykę. Dobrze przemyślany projekt kuchni to inwestycja na lata w komfort, jak i estetykę wnętrza.

Najczęstsze błędy w aranżacji salonu i jak tego uniknąć.

Salon to istotna przestrzeń, bo to tu przyjmujesz gości, spędzasz czas z rodziną i odpoczywasz po pracy. Dlatego jego aranżacja powinna być dobrze przemyślana. Niestety, wiele osób popełnia błędy, które psują komfort i wygląd przestrzeni. Oto kilka najczęstszych błędów w projektowaniu salonu i sprawdzone sposoby, jak ich uniknąć.

 

PROJEKT SALONU – koncepcja przestrzeni dla relaksu

Brak planu funkcjonalnego

Brak planu funkcyjnego i zaczynanie aranżacji od zakupu mebli lub wyboru koloru ścian bez wcześniejszego przemyślenia funkcji salonu to przepis na przestrzeń dobrze wyglądającą na zdjęciach , ale nie sprawdzającą się na co dzień. Salon może pełnić wiele ról: być miejscem relaksu, centrum rozrywki, domowym biurem, a nawet jadalnią, więc zaplanuj jego funkcje. Zacznij od zadania sobie prostych pytań: Ile osób będzie tu najczęściej przebywać? Czy potrzebuję miejsca do pracy? Czy w salonie będą dzieci lub zwierzęta? Na tej podstawie stwórz podział na strefy – np. wypoczynkową, do czytania, do pracy – i do dzieła.

 Nieodpowiednie oświetlenie

Zbyt słabe światło, tylko jedna lampa sufitowa to bardzo znaczący błąd, ze skutkiem negatywnym dla wnętrza, ale i naszego wzroku. Światło ma ogromny wpływ na nastrój i funkcjonalność wnętrza. Jeden punkt świetlny to za mało. Zastosuj zasadę trzech warstw światła: ogólne – sufitowa lampa lub plafon, zadaniowe – np. lampka podłogowa przy fotelu do czytania, dekoracyjne – kinkiety, listwy LED, lampki stołowe, które budują klimat. Dobrze rozmieszczone źródła światła ułatwią codzienne funkcjonowanie i wprowadzą przytulną atmosferę.

 Niedopasowane meble

Zakup zbyt dużej sofy, która przytłacza wnętrze albo za małego stolika kawowego, przy którym trudno sięgnąć po filiżankę – to błąd. Meble powinny być dopasowane nie tylko do wymiarów pomieszczenia, ale też do siebie nawzajem. Zanim kupisz meble, dokładnie zmierz przestrzeń i wykonaj plan aranżacji. Zostaw odpowiednie przejścia (minimum 70–90 cm) i unikaj zagracania przestrzeni. W małym salonie lepiej sprawdzą się lekkie wizualnie meble na nóżkach, a w dużym – większe zestawy wypoczynkowe z dodatkami.

Chaos stylistyczny

Często podczas urządzania salonu kierujemy się chwilowym impulsem – kupujemy mebel, bo „ładny”, a potem okazuje się, że zupełnie nie pasuje do reszty wnętrza. Efekt? Mieszanka stylów, która może udać się gdy jest konsekwentna i przemyślana, i mimo wszystko  tworzy spójnej całości, a nie wprowadza wizualnego bałaganu. To trudna sztuką , więc jeśli chcesz uniknąć tego błędu wybierz jeden dominujący styl wnętrzarski – np. skandynawski, loftowy, boho, modern classic – i trzymaj się go w większości elementów: meblach, kolorystyce, materiałach. Jeśli chcesz urozmaicić przestrzeń, wprowadź dodatki z innego stylu, ale z umiarem i przemyślanie.

Nadmiar dekoracji

Ramki, świeczki, figurki, poduszki, książki, pamiątki – każdy z tych elementów może być ozdobą, ale w nadmiarze sprawia, że salon wygląda zagracony i trudny do sprzątania. Często dekoracje są przypadkowe i niepasujące do stylu wnętrza. Zastosuj zasadę „mniej znaczy więcej”. Wybierz kilka dekoracji, które dobrze wpisują się w styl wnętrza, by podkreślić charakter salonu – np. duży obraz nad kanapą zamiast galerii drobnych ramek, jedna roślina w dużej donicy zamiast wielu małych.

Brak miejsca do przechowywania

Brak szafek, półek czy schowków powoduje, że rzeczy codziennego użytku (pilot, koc, książki, ładowarki) pozostają na wierzchu i tworzą nieporządek. Salon szybko przestaje wyglądać reprezentacyjnie. Zaplanuj funkcjonalne miejsca do przechowywania już na etapie projektowania. Świetnie sprawdzą się: stoliki kawowe z szufladami, pufy z pojemnikami, zamykane regały na książki, nie tylko półki. Dzięki temu łatwiej utrzymasz porządek i ukryjesz wszystko, co nie powinno być na widoku.

 Brak punktu centralnego

Salon bez wyraźnego punktu skupiającego uwagę może sprawiać wrażenie nijakiego, bez charakteru. To trochę jak pokój bez duszy – wszystko jest poprawne, ale nic się nie wyróżnia. Może tu pojawić się antyk, wzorzysty dywan, gdy wszystko wokół jest stonowane, tapeta o wyrazistym wzorze. Dzięki temu wnętrze nabierze wyrazistości i będzie Twoje.

PROJEKT SALONU w połączeniu z kuchnią i jadalnią

Projektując salon, nie chodzi wyłącznie o estetykę, ale o komfort i funkcjonalność na co dzień. Unikając tych błędów, zbudujesz wnętrze, które nie tylko dobrze wygląda, ale przede wszystkim Domownicy będą się w nim się dobrze czuli. Zanim wybierzesz kolejną poduszkę lub stolik – zatrzymaj się na chwilę i zapytaj: „Czy to pasuje do mojej wizji?”.

Jeśli nie wiesz jak do tego podejść to zapraszam do kontaktu ARCHNET.pl 

Ile Muppetów musiało za to zginąć?

Marka modowa Balenciaga przekształciła swój sklep na Mount Street w Londynie, tworząc maksymalistyczny wygląd, aby wypuścić kolekcję Le Cagole, okrywając wnętrze jasnym różowym sztucznym futerkiem.

 

Aby uczcić popularną torbę Le Cagole, która nawiązuje do maksymalisty Balenciaga It Bags z przeszłości, i wypuścić kolekcję akcesoriów i butów z tej linii, całe wnętrze sklepu zostało pokryte futrem.

Balenciaga owinął ekspozycje w puszyste, jasnoróżowe sztuczne futro wybrane ze względu na swój maksymalistyczny wygląd, aby powiązać z identyfikacją torby Le Cagole.

I tu właśnie pojawia się miejsce na pytanie, które oprócz redakcji Dezeen zadaje sobie z pewnością wielu miłośników serialu autorstwa Jima Hensona – „Ile Muppetów musiało za to zginąć” 😉

Źródło: Dezeen, zdjęcia dzięki uprzejmości Balenciagi.

Plan wnętrza

Zmieniamy układ funkcjonalny małego mieszkania…

Plan wnętrza

Do pracowni projektowych zgłasza się coraz więcej osób poszukujących pomocy w zmianie układu funkcjonalnego własnych mieszkań lub takich, które zamierzają zakupić i przystosować do swoich potrzeb. Niewielki metraż mieszkania to, z jednej strony, ograniczona swoboda domowników, z drugiej natomiast – spore wyzwanie dla architekta. Współczesne budownictwo bierze, rzecz jasna, pod uwagę wygodę lokatorów i tak komponuje układ swoich apartamentów, by maksymalnie wykorzystywać dostępną w nich przestrzeń. Do tego dochodzi także możliwość negocjowania z deweloperem rozmieszczenia poszczególnych pomieszczeń. Nieco inaczej sprawy się mają, jeśli chodzi o stare blokowiska, które – choć swoje już wysłużyły – nadal świetnie sprawdzają się jako miejsca zamieszkania zbiorowego i nie zanosi się na to, by stan ten miał ulec zmianie. Rzecz w tym, że powstawały one zwykle według niemal jednolitego, a przy tym niezbyt funkcjonalnego schematu. Nie oznacza to jednak, że nie mają one w sobie potencjału projektowego. Przeciwnie – da się je tak urządzić, by nie tylko były bardzo wygodne, ale też prezentowały się naprawdę imponująco. Warto wówczas skorzystać z usług doświadczonego architekta, który pomoże uzyskać optymalny efekt, nie narażając przy tym klienta na zbyt wysokie – często też zupełnie niepotrzebne – koszty.

– Co nas ogranicza? – A po co w ogóle o to pytać?

Większość z nas marzy o wygodnym, urządzonym w nowoczesnym stylu apartamencie, jednak rzeczywistość bywa brutalna. Nieustannie rosnące ceny na rynku nieruchomości, postępująca inflacja, cała masa różnych wydatków na zaspokojenie codziennych potrzeb i tak dalej, i tak dalej. Nie zawsze możemy sobie pozwolić na realizację wymarzonych celów, a często wręcz pozostaje nam po prostu polubienie tego, co mamy… Czy jednak faktycznie musimy żyć wedle tej sugerowanej nam przez popularne przysłowie zasady? Otóż nie! Rozsądnie podchodząc do kupna mieszkania bądź jego remontu, można osiągnąć naprawdę ciekawe rezultaty. Jednym ze sposobów na zwiększenie funkcjonalności lokum jest połączenie ze sobą poszczególnych jego pomieszczeń. Owszem, wyburzenie ścianek działowych (czyli tych nie mających właściwości nośnych!) wymaga uzyskania odpowiedniej zgody od właściciela spółdzielni lub wspólnoty oraz przeprowadzenia radykalnego remontu, nie jest jednak niemożliwe. A naprawdę warto… Odpowiednia pracownia projektowania wnętrz pomoże poradzić sobie z rozplanowaniem prac, wyborem odpowiednich materiałów, a także zatrudnieniem właściwej ekipy remontowej. Efekt? Przestronna łazienka z prysznicem i toaletą zamiast dwóch osobnych, a przy tym bardzo ciasnych pomieszczeń lub otwarty salon z aneksem kuchennym – a wszystko to w niewielkim mieszkaniu w bloku…

Rozsądnie, wygodnie i z klasą

Przypuśćmy, że wymarzyła się nam nowa łazienka z prysznicem – najlepiej z takim w stylu walk-in… „Kabina” wygląda świetnie, łatwo ją utrzymać w czystości, a do tego optycznie powiększa niewielką przestrzeń. Dzwonimy po wykonawcę, kupujemy materiały i już niedługo codziennie mamy małą powódź, a po kilku, kilkunastu miesiącach – podmoknięte drzwi do wymiany, bo ktoś źle obliczył skos, nie wziął pod uwagę niewielkiego metrażu i po prostu marzenie przemieniło się w koszmar… Właśnie dlatego – żeby uniknąć takich sytuacji – koniecznie trzeba zatrudnić architekta. Doświadczony w tego typu remontach człowiek przewidzi problemy, o istnieniu których przeciętny zleceniodawca nie ma i nie może przecież mieć nawet zielonego pojęcia. Zatrudnienie odpowiedniej osoby to po prostu dobra inwestycja w przyszłość. Architekt wnętrz rozlicza na zasadzie cena za m2, toteż w przypadku niewielkiej łazienki nie musimy obawiać się wysokich kosztów. A dla kogoś z doświadczeniem zamiana wanny na prysznic czy też połączenie dwóch pomieszczeń nie stanowi żadnego problemu. Zamawiający otrzyma wstępny projekt funkcjonalny (lub kilka ich wariantów), a następnie – po konsultacji – gotowy projekt wnętrza odpowiadający indywidualnym wymaganiom. W tej sytuacji klient uzyskuje dokładnie to, czego oczekiwał, a przy okazji ma pewność, że jest to solidne rozwiązanie na lata.

Wykończenie „pod klucz” – do kogo po projekt?

Nie ma co ukrywać, że zakup i/lub wykończenie mieszkania nie należą raczej do najmniejszych wydatków. Mało tego – rynek nieruchomości wciąż drożeje, a i materiały budowlane nie robią się wcale tańsze. Nie ma co dziwić się więc tendencjom kupujących… Ponieważ ceny mieszkań liczone są w kwotach za metr kwadratowy powierzchni, coraz więcej osób decyduje się na zakup niewielkiego lokum i urządzenie go w możliwie funkcjonalny sposób. Oczywiście stawka zależy też od lokalizacji, jednak preferencje na tym polu są tak różne, że nie ma sensu zagłębiać się w ten temat. Naprawdę – jedni wolą mieszkać blisko centrum, by wszystko mieć na wyciągnięcie ręki, innym zależy na dobrej komunikacji lub dostępności sklepów, szkół czy obiektów sportowych, jeszcze inni zainteresowani są bliskością lasu, który daje możliwość ucieczki od miejskiego zgiełku. Każdy jednak – bez wyjątku – chce mieszkać po swojemu, po prostu wygodnie. Kiedy więc chodzi o maksymalne wykorzystanie niewielkiego dostępnego metrażu, warto zaufać fachowcom. Projektowanie wnętrz to usługa ciesząca się rosnącym zainteresowaniem, dlatego na rynku pojawia się też coraz więcej biur projektowych, z oferty których można skorzystać. Duży wybór niesie jednak ze sobą ryzyko trafienia na „ekspertów” mających na celu jedynie mnożenie zysków poprzez realizację jak największej liczby zleceń niskim nakładem pracy, a co za tym idzie – również niską jakością…

Na co warto zwrócić uwagę?

Pomimo konieczności zaangażowania ogromnego kapitału, wiele osób podchodzi do zakupu oraz wykończenia mieszkania zbyt lekkomyślnie… Co innego majętny inwestor, dla którego kupno nieruchomości jest kolejnym opłacalnym interesem, a co innego młoda para szukająca mieszkania na najbliższych dziesięć-piętnaście lat, a może nawet na całe życie. Są to zbyt poważne decyzje, by podchodzić do nich na „hura”, z konieczności czy kaprysu, nie licząc się w ogóle z kosztami albo licząc się z nimi w niewielkim stopniu. Najgorszym błędem jest myślenie typu „przecież i tak bierzemy kredyt”. Samodzielnie jednak wielu sytuacji – wierzcie bądź nie – nie jest się w stanie zwyczajnie przewidzieć, a dysponując budżetem ograniczonym wyłącznie zdolnością kredytową bardzo łatwo można popaść w niekontrolowaną rozrzutność. Właśnie dlatego warto poprosić o pomoc kogoś, kto się na tym zna. I niech nie będzie to kolega lub koleżanka, z pracy, siłowni czy klubu, którzy są świeżo po remoncie. Najlepszym wyborem będzie architekt – ma on swój cennik, pomysły, dysponuje rozeznaniem rynkowym oraz doświadczeniem. Zatrudniając taką osobę, zyskujemy pewność, że unikniemy między innymi takich sytuacji jak rozciąganie budżetu, który przecież ostatecznie wcale nie jest z gumy.

To komu ostatecznie zaufać?

Zanim nawiążemy jakąkolwiek współpracę, warto sprawdzić, kim dokładnie jest osoba, której zamierzamy poświęcić przyszłość własnego mieszkania, ponieważ bardzo łatwo pomylić dziś architekta z projektantem. Ten pierwszy posiada odpowiednie kilkuletnie wykształcenie, ten drugi natomiast – może mieć ukończony kurs lub, co gorsza, być samozwańczym znawcą rozwiązań projektowych. Nie chodzi tu bynajmniej o szerzenie czarnego PR-u, ale o wskazanie właściwej drogi. Projektanci nie są przecież źli i znakomicie sprawdzą się na pewno wtedy, gdy potrzeba nam przearanżować nieco gotowe wnętrze, jeśli mamy natomiast mieszkanie w stanie surowym lub zamierzamy przeprowadzić poważną rewolucję, zdecydowanie lepiej zwrócić się wtedy o pomoc do architekta. Wykorzystując zdobywaną latami wiedzę, doskonale poradzi on sobie z pełną aranżacją przestrzeni – łącznie z zaprojektowaniem postawienia lub wzniesienia nowej ściany. Zrobi po prostu wszystko, by nadać każdemu wnętrzu nie tylko pięknego charakteru, ale także pełnej funkcjonalności, wykorzystując przy tym dosłownie każdy centymetr dostępnej powierzchni. Czasem stworzenie otwartego salonu z aneksem kuchennym może zdziałać prawdziwe cuda – z ciasnego mieszkania stworzyć wygodną i przestronną przestrzeń do życia, która rozkocha w sobie każdego użytkownika.

Istnieje powód dla którego ludzie specjalizują się w remontach. One nie są takie proste.

Są rzeczy, które potrafisz zrobić sam. Kilka razy zrobiłeś jakiś projekt DIY (Zrób to sam). Hakowanie produktów IKEA czy tworzenie drobnych elementów wystroju, są świetnym sposobem na zaoszczędzenie pieniędzy i wykazania się kreatywnością. Ale kiedy myślisz o remoncie mieszkania, nawet drobnym. Powinieneś zdać sobie sprawę z faktu,  istnieje powód, dla którego niektórzy ludzie zajmują się nimi zawodowo. To po prostu nie jest tak łatwe, jak wygląda.

Jedne z specjalistycznych amerykańskich serwisów internetowych, który łączy lokalnych specjalistów ze zleceniodawcami, przeprowadziła niedawno ankietę, aby dowiedzieć się czego domowi majsterkowicze najbardziej tego żałują. Przebadano 2000 osób, które spróbowały wykonać samodzielnie przynajmniej jedną z prac remontowych, z pośród zawartych na liście 32 podstawowych typów prac remontowych. Średnia liczba samodzielnie wykonanych prac, których te osoby próbowały, wynosi osiem, a 63 procent żałuje, że wykonała co najmniej jedną z nich. Ponadto 1 na 3 osoby zwróciła się do fachowca z prośbą o poprawienie lub skończenie nieudanej pracy.

Podjęcia się samodzielnego wykonania prac remontując wnętrza, których najbardziej żałowali ankietowani? Oto 10 najczęściej wymienianych:

  1. Położenie płytek podłogowych
  2. Montaż sufitu podwieszanego
  3. Renowacja podłóg z twardego drewna
  4. Położenie wykładziny docinanej na wymiar pieszczenia
  5. Wykończenie piwnicy
  6. Montaż podłóg drewnianych
  7. Renowacja szafek
  8. Instalowanie zraszaczy
  9. Instalowanie prysznica lub wanny
  10. Malowanie wnętrz

Na co najczęściej narzekały domowe złote rączki? Spośród badanych 55 procent stwierdziło, że prace, które rozpoczęli, trwały dłużej niż przewidywali, 50 procent stwierdziło, że okazało się fizycznie bardziej wyczerpujące niż się spodziewało, a 48 procent stwierdziło, że jest technicznie trudniejsze, niż się spodziewali.

Nie publikujemy tego po to, aby zniechęcić cię do podjęcia zaplanowanego na weekend drobnego majsterkowania. Ale jeśli to, co zaplanowałeś, znajduje się w pierwszej dziesiątce powyżej, może powinieneś pomyśleć dwa razy?

archiDAY 2018 za nami!

Cztery dni, blisko cztery tysiące gości, niespełna pięćdziesiąt inspirujących wykładów i prelekcji, a także warsztaty, szkolenia, wystawy, pokazy i premiery.

Tak w skrócie można opisać to, co działo się podczas tegorocznego archiDAY – branżowego spotkania dla architektów, projektantów, dekoratorów i stylistów wnętrz, które odbyło się w dniach 4-7 października w ramach międzynarodowych targów Warsaw Home w Ptak Warsaw Expo.

fot. Lukasz Klos

Podczas archiDAY 2018 na scenie głównej wystąpiło wielu znakomitych ekspertów, których gościli gospodarze tegorocznej edycji: Ewa Mierzejewska, Krystyna Łuczak Surówka, Iza Gemzała i  Olimpia Ajakaiye, wśród nich m. in.: Dominika J. Rostocka, Michał Mazur, Marta Czerkies, Monika i Adam Bronikowscy (Hola Design), Yassen Hristov (hompics.com), dr Iwona Cała (Wydział Architektury Wnętrz ASP Warszawa), dr hab. Radosław Skalski (Wydział Architektury Wnętrz ASP Warszawa), mgr inż. Dariusz Śmiechowski (Wydział Architektury Wnętrz ASP Warszawa), Igor Gałązkiewicz, Dorota Koziara (AlmiDecor), Karol Misztal (yestersen), Tomasz Dubik (Röben Polska), Agnieszka Piętera (Aksonometria), Barbara Rożek (ubezpieczenieprojektanta.pl) i wielu innych. 

W ramach wydarzenia odbyła się premiera archiDESK.pl – platformy, ułatwiającej codzienną pracę architektów, projektantów i dekoratorów wnętrz.


Startuje platforma archiDESK.pl, która umożliwi nam wspieranie specjalistów na co dzień. Ułatwiamy poszukiwania produktów do projektów, tworzenie list zakupowych, wkrótce pojawią się elementy szkoleniowe, transmisje na żywo, narzędzia do promocji portfolio i wiele innych!”

– Mówił o platformie Przemysław Szklarzewski, Prezes Zarządu PCAW (Polskie Centrum Architektury Wnętrz), organizator archiDAY.

Zapisaliśmy się przedpremierowo do subskrypcji narzędzia ArchiDESK, testowaliśmy dostępne narzędzia. Z pewnością będziemy korzystać z tego narzędzia. Dla inwestorów, dla których będziemy realizować nowe projekty, będą otrzymywać listy zakupowe za pośrednictwem tego narzędzia. Na początek będzie to pierwsza funkcjonalność, z której skorzystamy. Liczymy na szybkie wdrożenie narzędzia do zapytań ofertowych na elementy wyposażenia. Kibicujemy temu rozwiązaniu.

W ramach przestrzeni archiDAY, odwiedzający mogli ponadto obejrzeć wystawę “Humanistyczny wymiar użyteczności”, w ramach której zaprezentowane zostały prace studentów i pedagogów Wydziału Architektury Wnętrz ASP w Warszawie. Uczestnicy archiDAY 2018 przez cztery dni mieli możliwość udziału w warsztatach z tworzenia wizualizacji z użyciem SketchUp + Vray by archiUp, z projektowania przestrzeni biurowych z wykorzystaniem pCon.PLANNER + p.Con.BOX, z projektowania w programach ARCHICAD i Vectorworks. W archiCAFE goście mogli napić się tradycyjnej kawy oraz spróbować autorskich drinków kawowych serwowanych przez baristów marki Jura czy też odpocząć w strefie relaksu Domoteka.

fot. Lukasz Klos

Głównym Partnerem wydarzenia archiDAY 2018 było Centrum Wyposażenia Wnętrz Domoteka, a przestrzeń przed sceną główną wyposażona była w produkty marek takich jak: Livingroom, Galeria Noti, Sofa Company, NAP, VOX czy Retrowood.  Partnerem wspierającym była firma Canon Polska oraz Röben Polska, która pokazała, że “Röben to również wnętrza”! W gronie patronów medialnych znaleźli się: Homebook, M jak Mieszkanie, urządzamy.pl, Dekorian Home, PLN Design, Weranda, Biznes meble.pl, infoarchitekta.pl, no i my – Archnet.pl

ArchiDAY to świetna impreza, z której przbwieżliśmy dużo nowej wiedzy. Nasi klienci z pewnością na tym skorzystają. Jedyne czego żałujemy, to, że nie przeznaczyliśmy więcej czasu na to wydarzenie. Z pewnością w przyszłym roku nie popełnimy tego błędu.

Ze względu na ograniczoną ilość czasu, podzieliliśmy się z Martą zadaniami. Ja chłonąłem więdzę, ona poświęciła prawie cały dzień na rozmowy z wystawcami Warsaw Home. Zebrała dużo nowych inspiracji i kontaktów. I wiecie co, jedną z konkluzji po targach wnętrzarskich jest ta, że tapety powracają. I to jak!

Do zobaczenia w przyszłym roku!

Ikea będzie wynajmować meble

W zasadzie w każdym z naszych projektów staramy się wykorzystać jakiś używany mebel, który w razie potrzeby poddajemy odpowiedniej renowacji. Lubimy to robić i wierzymy, że ma to głębszy sens w kontekście ograniczenia konsumpcji. Dlatego ucieszyła nas deklaracja Prezesa Ikea na konferencji w Davos.

Uważa on, że zmiany w modelu sprzedaży i wynajmu wynikają głównie ze zmiany myślenia ludzi, którzy porzucają masowy konsumpcjonizm na rzecz masowej cyrkulacji dóbr. Dlatego Ikea testuje nowy typ usługi. Planują wynajmować całe wyposażenie mieszkań.

Pomysł z jednej strony odkrywczy a z drugiej nie nowy bo na przykład firmy od lat mogą leasingować meble biurowe. Ikea kierując się specyfiką niektórych rynków – w tym przypadku wymieniony z nazwy został Londyn, uznała, że skoro coraz więcej ludzi nie wiążę się na dłużej z miejscem zamieszkania i żyje w wynajętych mieszkaniach. To równie dobrze mogą wynajmować ich wyposażenie.

Moim zdaniem pomysł jest o tyle dobry, o ile meble po zakończeniu wynajmu wrócą jednak na rynek choćby w formie wyprzedaży a nie zostana przemielone. W tym kontekście kibicuję pomysłowi.

Czy usługa zostanie wprowadzona w Polsce? Na razie nic na ten tamat nie wiadomo. Faktem jest, że Ikea dostosowuje swoje usługi do wymogów dużych rynków lokalnych. Na przykład w Japonii prowadziła eksperymentalny program odkupu używanych sof od klientów, a następnie poddawania ich recyklingowi. Prawdopobnie polski klient nie jest na tyle mobilny, byśmy mogli spodziewać się rychłego wprowadzenia usługi wynajmu wyposażenia. Lecz jeśli pomysł okaże się sukcesem, z pewnością Ikea nie omieszka wykorzystać go i na naszym rynku.

Skandynawski minimalizm w wielkiej płycie czyli home staging mieszkania

Znana sieciówka wnętrzarska od lat przekonuje nas, że skandynawski styl sprawdzi się zawsze i wszędzie. Nie wielkim kosztem można też podnieść atrakcyjność mieszkania na wynajem lub na sprzedaż.

 

Któż podczas zwiedzania IKEA nie zastanawiał się jakby to było gdyby przeniósł do własnego mieszkania którąś z kompletnych aranżacji. Efekt „łał” można uzyskać nawet w mieszkaniu z wielkiej płyty i to w zasadzie wyłącznie przy użyciu wnętrzarskich dodatków.

Home Staging pojawił się w Polsce jakiś czas temu ale nie specjalnie przyjął. Głównie dlatego, że sprzedający niechętnie chcieli zaakceptować wydanie pieniądze na mieszkanie, którego chcą się pozbyć.

 

Home staging polega na przygotowaniu nieruchomości do sprzedaży bądź do wynajmu. Celem takiego przygotowania jest zainteresowanie jak największej liczby oglądających nieruchomość, a przez to przyspieszenie sprzedaży lub wynajmu za możliwie najwyższą cenę. 

 

Wszystko się zmienia, zmienia się i rynek nieruchomości. Dużo się buduje, więc na nawet na rynku wtórnym oferta sprzedaży mieszkania na przykład w „wielkiej płycie” musi konkurować z nowoczesnymi inwestycjami sprzed kilku lat. Z innej z kolei strony bardzo dynamicznie rozwija się rynek inwestycji w nieruchomości na wynajem. Nie będę wchodziła w szczegółową specyfikę tych zagadnień. Bezsprzecznie konkurencja rośnie, warto zadbać o atrakcyjność swojej oferty. Niezależnie czy jest to mieszkanie na wynajem, czy na sprzedaż.

Załóżmy, że mamy mieszkanie w bloku z wielkiej płyty i chcemy je wynająć lub sprzedać możliwe najkorzystniej. Przychodzi wielu kupujących lub wynajmujących i żaden się nie decyduje. (Myślę o wynajmujących stabilnych i długoterminowych, którzy zapewnią długoterminowy zysk, a nie o spóźnionych studentach, którzy z racji konieczności wezmą wszystko by mieć gdzie się podziać i spokojnie szukać czegoś po pierwszej sesji.) Oznacza to, że zachęciła ich oferta i dobra cena, jednak zniechęca sama nieruchomość.

 

 

I tu wracamy do oferty budowlanych sieciówek. Ktokolwiek był kiedyś w Ikea lub zna ich ofertę choćby z katalogu, wie, że jest tam mnóstwo niedrogich całkiem sensownie wyglądających drobiazgów, którymi można odmienić wnętrze.

Nikt nie chce inwestować nadmiernych środków w mieszkanie na sprzedaż, ale gdy może to podnieść cenę sprzedaży warto odżałować niewielkie kwoty. Trochę inaczej sprawa wygląda gdy chcemy wynająć mieszkanie. Minął czas wyposażania mieszkań na wynajem wszystkim co chcieliśmy wyrzucić z domu.

Oczywiście ściany trzeba odświeżyć. Niezmiennie najbezpieczniej jest gdy ściany są jasne. Każdy ma swój gust ale wnętrze musi sprawiać wrażenie czystego i jasnego.

 

 

Czyste jasne wnętrze możemy zaaranżować przy pomocy „gadżetów”, które zmieszczą się w bagażniku naszego samochodu. Nie potrzebujemy więc tygodnia na znalezienie, wybór i logistykę. Można to załatwić w jednym sklepie w ciągu godziny – dwóch.

 

 

Dywany wracają do łask, poduszki zawsze zrobią przytulny nastrój. Jeśli myślimy o wynajęciu mieszkania dla pary, warto postarać się kilka dodatków, które trafią do serca osoby o bardziej „domatorskim” usposobieniu.

 

 

Dwa, trzy neutralne obrazki na ścianie nie uszczuplą naszego budżetu a nadarzą wnętrzu charakteru. No i mieszkanie musi być czyste. Jeśli stoi od tygodnia, dwóch czy kilku miesięcy, odkurzenie czy podlanie kwiatów raz na jakiś czas nie stanowi jakiegoś nadmiernego wyzwania.

 

 

Gusty są różne, dlatego zapomnijmy o naszych ulubionych „przydasiach”, które przyniesiemy z domu bo szkoda je wyrzucić. Coś co sami uznajemy za dobry żart wcale nie musi dobrze „sprzedawać” wnętrze. Natomiast jedna czy dwie tak zwane „durnostoiki” czy kwiatek nie stanowią problemu. Na prawdę, inwestycja dosłownie kilku złotych w dwa hiacynty w doniczce, na które jest akurat sezon, nie zdemoluje naszego budżetu. Jeden ktoś pomyśli – kwiatek zaraz wyrzucę, ale drugiemu komuś zasugeruje jak może być tu przyjemnie mieszkać.

Niezależnie czy sprzedajecie, czy wynajmujecie mieszkanie. Pomyślcie o tym jak o grze z wrażeniami swoich potencjalnych klientów. Nieruchomość przygotowana do sprzedaży lub wynajmu staje się produktem atrakcyjnym dla nabywców. Badania wskazują, że przygotowane mieszkania zazwyczaj wynajmuje się szybciej i sprzedaje drożej.

Życzę dobrych transakcji Marta Nowakowska

FRØPT, czyli najbardziej realna z inspiracji

Marka FRØPT – Magdy Milejskiej i Kasi Kurowskiej-Loedl wpisuje się trend hakowania mebli z Ikea. Pomysł przywiozły ze Szwecji, w Polsce realizują go jako pionierki. Dzięki nieszablonowym frontom dopasowanym do mebli IKEA będzie można jeszcze bardziej dopasować wnętrze do swoich wymagań estetycznych.

FRØPT to unikatowe fronty kompatybilne z systemami meblowymi IKEA: METOD, BESTÅ i PAX. Marka bazuje na globalnym koncepcie pozwalającym każdemu samodzielnie uzupełnić bazę szafek IKEA o bardziej zróżnicowane fronty spoza jej oferty. To rozwiązanie pozwoli zwolennikom niepowtarzalnych rzeczy na realizację ich wizji wymarzonego domu.

Kasia Kurowska-Loedl i Magda Milejska, FRØPT / fot. PION

 

Założycielki marki – Magda Milejska i Kasia Kurowska-Loedl – we FRØPT łącza swoje kompetencje z pasją do wyjątkowego wzornictwa oraz prostych rozwiązań. Obie pracowały wcześniej w agencjach reklamowych. Obecnie Magda – projektantka i twórczyni studia projektowego Odwzorowanie – we FRØPT odpowiada za koncepcję kreatywną, zajmuje się również badaniem trendów oraz jest autorką pierwszej kolekcji marki. Kasia wykorzystuje swoje wieloletnie doświadczenie we współpracy z mediami i odpowiada za komunikację w firmie.

Prywatnie przyjaciółki, często bywały w Sztokholmie, gdzie dobrze poznały szwedzką sztuką umiaru – „lagom”. Idea ta widoczna jest również w rozsądnym podejściu Szwedów do kreowania przestrzeni i zgodnie z nią wyjątkowe wzornictwo nie musi iść w parze z wysoką ceną.

Magda bazując na obserwacji i potrzebach swoich klientów dostrzegła, że skandynawskie spojrzenie na design idealnie sprawdzi się również na polskim rynku. W konsekwencji duet postanowił przenieść i proponować mądre oraz ekonomiczne podejście do modyfikowania mebli nie tylko klientom Odwzorowania.

Odwzorowanie zrodziło się z przekonania, że dobre wzornictwo nie musi być luksusem, a powinno stać się częścią codzienności. Uważam, że każdy ma prawo poruszać się w intuicyjnej, ładnej (nie bójmy się tego słowa!) rzeczywistości. Nie każdemu mogę jednak zaoferować swoje usługi, stąd pomysł na rozwiązanie, które pozwoli nawet bez konieczności angażowania projektanta stworzyć dobrze zaaranżowaną domową przestrzeń – wyjaśnia Magda Milejska, współzałożycielka FRØPT i właścicielka studia projektowego Odwzorowanie.

 

Model CLASSIC kolor KHAKI /fot. PION

 

Obie uwielbiamy IKEA za jej sprawdzone rozwiązania oraz jakość w rozsądnej cenie i wiemy, że można tam znaleźć wszystko co potrzebne, żeby skompletować doskonałą bazę pod kuchnię lub inne pomieszczenie. Wierzymy, że nasze unikalne fronty w połączeniu z szafkami METOD, BESTÅ i PAX pozwolą każdemu otaczać się wyjątkowymi meblami – dodaje Kasia Kurowska-Loedl, współtwórczyni marki.

 

Model PURE kolor GREIGE / fot. PION

Fronty FRØPT wykonane są z płyty mdf. W skład oferty wchodzą cztery lakierowane w wykończeniu matowym modele: gładki front PURE, MODERN z dodatkowo wyfrezowanym uchwytem. BRUSH – front z frezowanymi pasami przypominającymi pociągnięcie pędzla oraz CLASSIC – autorska wariacja na temat klasycznych frontów wpisanych w żłobioną ramę.

Model PURE kolor MDF / fot. PION

Magda do pierwszej kolekcji marki, „Terra”, wyselekcjonowała cztery nasycone i głębokie kolory: Terracotta – barwa wypalonej ziemi, Khaki – ziemista zieleń, Sand – piaskowy beż oraz Greige – kamienna szarość. Uzupełnienie propozycji stanowi front surowy MDF. Modele można dowolnie konfigurować z rekomendowanymi kolorami, a dodatkowo istnieje opcja zamówienia frontu w wybranym kolorze ze wzornika RAL i NCS. Do modeli FRØPT polecane są uchwyty Plankton, zaprojektowane przez Olę Munzar.

Model BRUSH_PURE kolor SAND / fot.PION

Fronty można kupić składając zamówienie na stronie internetowej fropt.pl. Dla klientów FRØPT przewidziana jest także dodatkowo usługa ułatwiająca zaprojektowanie kuchni i złożenie zamówienia. Czas realizacji frontów wynosi ok. 6 tyg.

archiDAY Jesień 2017 za nami!

Trzy dni, blisko cztery tysiące gości, pięćdziesiąt inspirujących wykładów i prelekcji, warsztaty, szkolenia, pokazy i transmisja na żywo – tak w skrócie można opisać to, co działo się podczas archiDAY Jesień 2017 – branżowego spotkania dla architektów, projektantów, dekoratorów i stylistów  wnętrz, które  odbyło się w dniach 6-8 października 2017 w ramach międzynarodowych targów wnętrzarskich Warsaw Home w Ptak Warsaw Expo.

Podczas archiDAY Jesień 2017 na scenie głównej zobaczyliśmy takich ekspertów jak m.in.: Robert Majkut, Krystyna Łuczak Surówka, Iza Gemzała, Michał Mazur, Adam Bronikowski (Hola Design), Yassen Hristov (hompics.com), Małgorzata Szczepańska (ELLE Decoration), Anastasia Schatz (Arte), Lucien van Uffelen (Eiffinger), Kamil Maślanka (BoConcept), Jacek Zdybel (TON), Jakub Sobiepanek (Vzor) i wielu innych.

warsztaty wizualizacji

„Spotkania z klientami, projekty, a do tego obowiązki wynikające z prowadzenia własnej działalności, wymagają takich nakładów czasu i pracy, że trudno znaleźć wolną chwilę na szkolenia, inspiracje i nawiązywanie relacji biznesowych, które są kluczowe dla prowadzenia działalności. Podczas intensywnego weekendu branżowego w ramach archiDAY i Warsaw Home w jednym miejscu stworzyliśmy ku temu możliwości i okoliczności.” – tłumaczy Przemysław Szklarzewski, Prezes Zarządu PCAW (Polskie Centrum Architektury Wnętrz), organizator archiDAY.

Warsztat z Robertem Majkutem

Goście archiDAY mieli okazję uczestniczyć w interaktywnych warsztatach ze stylizacji i fotografii wnętrz w ramach przestrzeni zorganizowanej przez platformę hompics.com z fotografem Yassenem Hristovem na czele, w ramach której powstawały m.in. wnętrzarskie sesje reklamowe. Odbył się również pokaz e-stylizacji (w technologii rozszerzonej rzeczywistości AR), wystawa fotografii czołowych polskich fotografów, architektów i stylistów. Podczas intensywnych, trzydniowych warsztatów uczestnicy archiDAY tworzyli fotorealistyczne wizualizacje przy użyciu V-Ray dla SketchUp pod okiem ekspertów ProGrupa oraz Chaos Group. W ramach wydarzenia, odbył się premierowy pokaz Wirtualnej Galerii Handlowej przygotowanej przez Polskie Centrum Architektury Wnętrz oraz Inplanner, w której zaprezentowane zostały wirtualne showroomy marek takich jak “Whaletone” – fortepian projektu Roberta Majkuta, Adriana Furniture, Senactive czy galeria sztuki. Odwiedzający archiDAY mieli okazję uczestniczyć w ekskluzywnym całodniowym warsztacie z Robertem Majkutem „Nowy luksus – czym jest i jak go projektować”.

archiDAY Jesien 2017 – sgraffito na żywo muralove.pl

W ramach przestrzeni „Sztuka we wnętrzach” odbyła się wystawa malarstwa sztalugowego autorstwa Pawła Nocunia oraz połączony z wystawą warsztat, w którym Anna Krzemińska tworzyła batik, a Marcin Bogusławski sgraffito na żywo. Dużym zainteresowaniem cieszyła się biblioteki architekta, w której architekci mogli kompletować materiały udostępnione przez producentów oraz bezpłatne konsultacje prawne realizowane przy współpracy z kancelarią “Konopko i Laskowski Radcowie Prawni”. Ponadto, odwiedzający targi Warsaw Home mieli możliwość skorzystania z bezpłatnych porad i konsultacji u architektów, projektantów i dekoratorów wnętrz, wśród których znalazły się takie pracownie jak m.in. “Better Home Interior Design” czy “Wzorcownia wnętrz”.  Goście archiDAY w archiCAFE, mogli napić się kawy serwowanej przez baristę marki Jura, przy akompaniamencie muzyki na żywo. Odwiedzający archiDAY mogli również odbyć jazdy próbne najnowszymi modelami Volkswagena.

Partnerem głównym wydarzenia archiDAY Jesień 2017 zostało Centrum Wyposażenia Wnętrz Domoteka, a przestrzeń wyposażona w produkty marek takich jak Noti, Sofa Company, Vinotti, Home Gallery, BelBazaar, Ton, Miloo Home, Cosmonova czy Vzór. Partnerem honorowym był magazyn Elle Decoration.

Archnet.pl był partnerem medialnym wydarzenia. Pełna fotorelacja z wydarzenia znajduje się na stronie www.archiday.pl oraz www.facebook.com/archidayPL

Obchody 20-lecia Muraspec w Polsce

20-lecie istnienia na polskim rynku obchodzi marka Muraspec – światowej sławy producent oklein ściennych. Z tej okazji 21 września 2017 r. firma organizuje przyjęcie jubileuszowe, które odbędzie się w przestrzeni Prom Kultury Saska Kępa w Warszawie i rozpocznie się o godzinie 18.30. Serdecznie zapraszamy na to wyjątkowe wydarzenie!

Na jubileuszowe obchody 20-lecia w Polsce firma Muraspec zaprasza partnerów biznesowych, architektów i projektantów wnętrz, przedstawicieli świata designu oraz mediów. Przewidziane są między innymi prezentacje, które poprowadzą Goście Specjalni Ewa Mierzejewska, redaktor naczelna czasopisma Dom & Wnętrze, prof. Radek Achramowicz, współzałożyciel marki Puff-Buff oraz Joanna Znamirowska-Pałka. Firma przygotowała też konkurs dla projektantów na lampę inspirowaną produktami Muraspec, który zapowie członkini jury,  architekt Magdalena Federowicz-Boule z pracowni architektonicznej Tremend. Spotkanie poprowadzi znana wnętrzarska blogerka Dagmara Jakubczak. Organizatorzy przewidzieli również szereg atrakcji, takich jak pokaz sushi, koncert młodej wokalistki Kingi Zielskiej oraz konkurs z cennymi nagrodami. O podniebienia gości zadba Halka Restauracja po polsku. Partnerami wydarzenia zostali: BoConcept, Prom Kultury Saska Kępa, Spectra Lighting, Sushi Bar Plac Unii 1, Volkswagen, Porsche Połczyńska, Wishbone oraz Halka Restauracja po polsku. Patronat medialny nad wydarzeniem objęły: Ewa&Wnętrze, Dom&Wnętrze, Monogram, Czas na Wnętrze, Architektura & Biznes, Wnętrze, Cztery Kąty, Hotelarz, Meblarstwo, Nowy Magazyn, Imperium Kobiet, Law Business Quality, Budujemy Dom, Dekorady, Meble.pl, W Budowie, Vers, Budnet.pl, Ekspert Budowlany, Archnet, Domideco, Designteka.pl, Mieszkanie z Pomysłem, Magazif.

 

Tkanina Tahoe Skopos / mat. prasowe

Tapety – rolki /fot. mat. prasowe

Tapety kontraktowe i okleiny ścienne marki Muraspec od ponad 125 lat można znaleźć w najlepszych hotelach, biurach, szpitalach, sklepach oraz luksusowych rezydencjach na całym świecie. Oferta obejmuje tysiące wzorów i kolorów, a także duży wybór różnych ich gramatur i szerokości. Firma Muraspec znana jest z najwyższej jakości dla najbardziej wymagających klientów, choć w asortymencie marki znajdziemy rozwiązania na każdą kieszeń. Jako jedna z niewielu firm, jest w stanie przygotować na swoich produktach nadruki cyfrowe spełniające wszelkie potrzebne atesty i certyfikaty. Wszystkie okładziny ścienne posiadają znak CE oraz klasyfikację ogniową wraz z EPD. Ponadto firma oferuje wyróżniające się wykończenia w postaci rzeźbionych paneli 3D, dekoracyjnych paneli żywicznych Lumicor i laminatu Strataflex o niemal nieograniczonym zakresie wnętrzarskich rozwiązań dekoracyjnych. Dzięki własnemu zespołowi projektowemu i zapleczu produkcyjnemu Muraspec jest również w stanie realizować projekty na indywidualne zamówienie. Ponad 125 lat dziedzictwa brytyjskiego na całym świecie jest gwarancją sprawdzonej, najwyższej jakości produktów. W Polsce przedstawicielstwo firmy istnieje od 20 lat, a obecnie mieści się w Warszawie przy ul. Połczyńskiej. Więcej: www.muraspec.pl.

Archnet.pl jest patronem wydarzenia: 20 urodziny Muraspec

Powrót AlmiDecor jako sklep internetowy

AlmiDecor to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży wyposażenia wnętrz, założona w 1991 roku. Swój pozytywny, wyrazisty wizerunek zbudowała dzięki spójnej i konsekwentnej strategii opartej na unikalnej ofercie produktów wysokiej jakości, pięknie zaaranżowanym witrynom sklepowym oraz dbałości o wysokie standardy obsługi klienta. Dziś AlmiDecor pokazuje się w nowej, odświeżonej odsłonie!

Kultowa marka

AlmiDecor przez długie lata przyciągało do swoich salonów tłumy klientów, którzy poszukiwali unikalnych mebli i dekoracji do wnętrz. Była to pierwsza, wnętrzarska marka w Polsce, o tak silnej osobowości, kojarzona z oryginalnymi produktami wysokiej jakości. Swój pozytywny wizerunek zbudowała dzięki wyjątkowej atmosferze panującej w salonach sprzedaży, podkreślonej za pomocą klimatycznej muzyki, aromatycznego zapachu we wnętrzach oraz fachowego doradztwa w zakresie aranżacji wnętrz. Zmieniająca się sytuacja na rynku i szybki rozwój trendu robienia zakupów w internecie spowodował, że właściciele spółki zadecydowali o zmianie modelu biznesowego z jednoczesnym zachowaniem wizerunku marki premium. – Sytuacja w branży wyposażenia wnętrz uległa dużej transformacji przez ostatnie 20 lat. Zmieniały się gusta Polaków, rozwinęła się branża e-commerce, a polski rynek zalały zagraniczne sieciówki. Zmiana modelu biznesowego było zatem naszą świadomą decyzją, dostosowaniem się do współczesnego klienta, który coraz częściej robi zakupy w internecie – podkreśla Aleksander Mrozek, Prezes spółki AlmiDecor.com.

Nowa platforma sprzedażowa

Właściciele spółki AlmiDecor.com nawiązali współpracę z nowym inwestorem, którym została firma Fargotex Group – największy polski dystrybutor tkanin obiciowych i dekoracyjnych. Doświadczony inwestor z branży wyposażenia wnętrz to ważny krok w procesie konsekwentnego rozwoju organizacji i realizacji spójnej strategii marki. „Nowe” AlmiDecor to jednak nie tylko nowa platforma sprzedażowa. To także poszerzona oferta zarówno o nowe marki, style wnętrzarskie, jak i kategorie produktowe. Poprzez bogatą gamę produktów, marka chce docierać do klientów o różnorodnych gustach i grubościach portfela. Głównym celem właścicieli jest integracja wizerunku AlmiDecor z nowymi technologiami, czyli połączenie kultowej marki o silnej osobowości z nowoczesną platformą sprzedażową skierowaną do klientów, którzy poszukują unikalnych produktów do wyposażenia wnętrz.

AlmiDecor wkracza do świata e-commerce

Sklep internetowy AlmiDecor.com istnieje już od kilku lat, jednak początkowo był jedynie uzupełnieniem działań sprzedażowych. Obecnie to nowoczesna, zbudowana od podstaw, platforma internetowa dostosowana do najwyższych standardów e-commerce. – Projekt nowej platformy AlmiDecor.com oparliśmy na rozwiązaniach gwarantujących kompleksową obsługę użytkownika. Skupiliśmy się na tym, by była ona funkcjonalna i maksymalnie przyjazna dla klienta. Nowoczesny i intuicyjny w obsłudze sklep, to jeden z priorytetów w naszej strategii marketingowej – wyjaśnia Aleksander Mrozek. To między innymi intuicyjna kategoryzacja produktów, nowe funkcjonalności procesu transakcyjnego oraz strona w pełni dostosowana do urządzeń mobilnych. Zaawansowany mechanizm filtrowania produktów oraz szczegółowe opisy to ukłon w stronę najbardziej wymagających klientów. Jak przystało na markę premium, odświeżony został także design nowej platformy, który sprawia, że strona jest czytelna i bardziej przejrzysta dla użytkownika.

Dima Loginoff jeden z najsłynniejszych rosyjskich designerów w Polsce

Dima Loginoff, jeden z najsłynniejszych rosyjskich designerów spotkał się z architektami, projektantami, przedstawicielami mediów i miłośnikami dobrego wzornictwa 14 września 2017 r. w Warszawie. Przyjechał do Polski na zaproszenie włoskiej marki oświetleniowej Axolight, która w tym roku obchodzi 20-lecie istnienia.

Wydarzenie to było możliwością spotkania w Polsce tego wyjątkowego i jednocześnie skromnego designera osobiście. Dima Loginoff, podczas wywiadu z Patrycją Raczko-Fabisiak agentem Axolight, opowiadał o początkach swojej kariery, którą rozpoczynał jako fryzjer. Goście mogli też m.in. dowiedzieć się o tym, jak powstawały jego projekty i jak to się stało, że zostały one docenione.

– Fryzjerstwo pozwoliło mi spojrzeć na design z szerszej, bardziej interesującej perspektywy – wspomina Dima Loginoff. – Gdy byłem młody, żyłem jeszcze w Związku Radzieckim. Wtedy nie było tam żadnej szkoły, która uczyłaby wzornictwa, a ja miałem marzenie, by kreować piękniejszy świat od tego, który mnie otacza. Uznałem, że fryzjerstwo będzie czymś, co mi to w jakimś stopniu umożliwi. Stąd taki wybór kierunku studiów. Później, gdy tylko miałem taką możliwość, skończyłem szkołę designu i zacząłem robić to, co od zawsze było moim marzeniem – tworzyć piękne przedmioty.

Uczestnicy wydarzenia mieli okazję do rozmów z Dimą Loginoffem w kuluarach, poznania jego oświetlenia stworzonego dla Axolight oraz projektów inspirowanych jego najsłynniejszą lampą Fedora w wykonaniu rosyjskich designerów. Podczas spotkania odbyły się także rozstrzygnięcie instagramowego konkursu na zdjęcia tych prac. Przestrzeń Mysia 3 odwiedziło w tym dniu ponad 150 osób.

Axolight – marka oświetleniowa, mająca swoją siedzibę nieopodal Wenecji, od momentu powstania bazuje na tradycji rzemiosła i trendach zaczerpniętych z całego kontynentu. Można to dostrzec w niebanalnych projektach wysokiej jakości oświetlenia, które firma proponuje swoim klientom. Jej produkty wyróżniają odważne formy i rozmiary, nieszablonowe rozwiązania konstrukcyjne oraz wyjątkowe efekty świetlne. Wszystko to jest możliwe do osiągnięcia dzięki ścisłej współpracy Axolight z takimi designerami, jak Dima Loginoff, Karim Rashid, Ryosuke Fukusada, Sandro Santantonio, Timo Ripatti, Brian Rasmussen, Manuel Vivian, Serge i Robert Cornelissen czy Rainer Mutsch. To także efekt 20-letniego doświadczenia w pracy z różnymi materiałami: szkłem, kryształem, stalą, tkaniną, ceramiką, aluminium i ABS.

Nowoczesne meble biurowe – wygodne wizytówki firm

Meble we wnętrzach publicznych, biurach i siedzibach firm pełnią funkcję reprezentacyjną. Są doskonałej jakości, komfortowe, ale również estetyczne. Często bowiem od pierwszego wrażenia zależy, w jaki sposób postrzegana jest marka oraz oferowane przez nią produkty. Sprzyjają temu wysmakowany design, ciekawe formy mebli oraz dobrej jakości materiały.

VANK, źródło/fot.. Ever Space

Do biur wraz z meblami wkraczają doskonałe formy, żywe kolory i wysmakowane kształty. Im bardziej eleganckie i oryginalne, tym lepsze wrażenie. Estetyka mebli biurowych i komfort ich użytkowania to dziś standard i wymóg, na który coraz bardziej zwraca się uwagę. Wynika to z faktu, że duży wpływ na postrzeganie marki ma jej odbiór estetyczny. Jest przecież jednym ze sposobów pozytywnej komunikacji firmy z jej otoczeniem.

W pięknym łatwiej… i wygodniej

NOTI, źródło/fot. Ever Space

Ważny jest dobry design i przemyślana, spójna aranżacja wnętrza. Stawia się więc na takie jego wyposażenie, które będzie komponowało się z logotypem firmy i będzie spójne z rodzajem prowadzonej przez nią działalności. Każda firma chce przecież kojarzyć się z jakością, a na to wpływa również wygląd pomieszczeń. W luksusowo urządzonym wnętrzu nie tylko przyjemnie się przebywa, ale też łatwiej podejmuje decyzje. Fakt ten dotyczy zarówno klientów, partnerów biznesowych, jak i pracowników. Dzięki temu biura i siedziby firm wyposażone są w meble, które z powodzeniem mogłyby znaleźć się w niejednym eleganckim salonie luksusowej willi. Na gości czekają wygodne krzesła, fotele i siedziska zwracające uwagę wysmakowanym wzornictwem i wygodą.

Design w służbie marki

MDD_mesh-71, źródło/fot. Ever Space

Krzesła, fotele i siedziska należą do przedmiotów użytkowych, które designerzy sobie szczególnie upodobali. Prześcigają się w nowatorskich konstrukcjach i udoskonalaniem form. Każdy nowy wzór jest kolejnym przykładem na to, że można siedzieć jeszcze bardziej komfortowo i wygodnie. Niezależnie od tego, czy będzie miało to miejsce podczas pracy, czy oficjalnych kontaktów biznesowych. Do wnętrz publicznych dzięki meblom wkraczają kolory. W zależności od tego, jaki chcemy uzyskać efekt wizualny – pastelowe, stonowane lub intensywne, soczyste. Pojawiają się doskonałej jakości materiały – mocne, solidne, odporne. Takie, które po latach użytkowania wciąż wyglądają jak nowe. Biurowe krzesła, fotele i siedziska zachęcają więc do tego, aby na nich usiąść, poczuć wygodę, komfort, jakość i luksus.

Wyspa Profim, źródło/fot. Every Space

źródło: mat. prasowe firmy Ever Space.

OKK! design zawsze w trendach – relacja z 12. edycji

Za nami kolejne spotkanie w ramach OKK! design – renomowanego cyklu konferencji, dedykowanych architektom, projektantom wnętrz oraz wszystkim osobom związanym z branżą wnętrzarską. Tematyka 12. edycji skupiała się na tym, co modne, ciekawe i najbardziej pożądane w świecie wyposażenia wnętrz. Rozważano o tym, jak rodzą się i dojrzewają trendy i czy dobry design może mieć termin ważności. Jak zwykle nie zabrakło interesujących prelekcji, inspirujących rozmów, a także kilku premier i smacznych niespodzianek.

Olgi Kisiel-Konopka pomysłodawczyni i organizatorka OKK! design

OKK! design, autorski projekt Olgi Kisiel-Konopka wpisał się już na stałe w kalendarz najważniejszych, stołecznych imprez związanych z branżą wyposażenia wnętrz. Od 5 lat wydarzenie cieszy się rosnącą popularnością, co potwierdza udana 12. odsłona oraz rekordowa frekwencja licząca około 300 gości. 4. września surowa przestrzeń Mysiej 3 za sprawą OKK! przemieniła się w prawdziwą egzotyczną oazę wysmakowanego wzornictwa. Wszystko w zgodzie z obowiązującym w tej edycji hasłem „Bądź w trendach!”, które nawiązuje do wszechobecnego megatrendu na zieleń oraz różnorodne motywy botaniczne. W ten sposób organizatorzy „puszczają oczko” i w nieco żartobliwy sposób skłaniają do refleksji nad istotą mody i żywotnością takich tendencji.

Prelekcja Tomk aRygalika / for. mat. organizatora

Miniona edycja OKK! design obfitowała w liczne spotkania ze znakomitymi osobowościami ze świata architektury i polskiego designu. W roli prowadzącej ponownie wystąpiła Dagmara Jakubczak, projektantka i autorka bloga wnętrzarskiego FORelements.pl. Wydarzenie otworzyła Anna Grużewska, redaktor naczelna magazynu „Czas na Wnętrze” wykładem pt. „Trend, witany, opisywany i…zapominany. Jak długo można być modnym w prasie.” Justyna Smolec, ceniona architektka wnętrz, od lat współpracująca z czasopismem „Dobre Wnętrze”, zauroczyła słuchaczy wystąpieniem o autonomii projektanta, szansach na zachowanie niezależności w tej profesji. Magdalena Federowicz-Boule, architekt i założycielka pracowni Tremend przeniosła nas do wnętrz użyteczności publicznej, opowiadając o najważniejszych tendencjach w projektowaniu hoteli. Po raz pierwszy na OKK! design mieliśmy też przyjemność gościć jednego z czołowych polskich projektantów Tomka Rygalika. Uczestnicy spotkania jako pierwsi mogli zapoznać się z filozofią oraz ofertą jego najnowszej marki TRE, jeszcze przed oficjalną premierą zaplanowaną na wrześniowe targi Maison&Object w Paryżu. Już nie minimalizm, a pewnego rodzaju esencjonalizm, a także stałość, ponadczasowość, zwrot ku codzienności i budowaniu unikalnej relacji pomiędzy człowiekiem, a przedmiotem użytkowym podkreślał, jako główne założenia leżące u podstaw nowego projektu. Ostatnim gościem specjalnym tej edycji był jeden z najbardziej rozpoznawalnych fotografów wnętrz i architektury Yassen Hristov.

O tym, co ciekawego dzieje się obecnie w designie oraz jakie zmiany czekają nas w najbliższej przyszłości w wyposażeniu wnętrz, opowiedzieli także przedstawiciele renomowanych firm wnętrzarskich. Damian Fituch z firmy Jung, światowego lidera osprzętu elektroinstalacyjnego i systemów sterowania, przedstawił idealnie zlicowane rozwiązania, a także perfekcyjnie skomponowaną paletę kolorystyczną, zainspirowaną kanonem odcieni Le Corbusiera. O luksusowym wystroju wnętrz i cenionych, zagranicznych markach opowiedział Patryk Kaczmarski z salonu wnętrzarskiego Archidzieło. Rafał Tarnawski zaprezentował nowe, kompleksowe galerie wyposażenia wnętrz Home Concept, które pojawiły się w tym roku na terenie Warszawy oraz Katowic. Przestrzeń na Mysiej rozświetliły wyjątkowe, designerskie lampy z bogatej oferty BRITOP Lighting, o których opowiedział przedstawiciel marki Norbert Banaś. Najnowszą kolekcję systemów przechowywania w kuchni, wykończoną w eleganckim i modnym antracycie przedstawiły Magdalena Tomkiewicz oraz Anita Kołek z firmy Peka. Trendy podłogowe we wnętrzach komercyjnych omówił Łukasz Wiatrzyk z Everspace. Na OKK! design firma pojawiła się w doborowym towarzystwie marek Profim, Bejot i Burmatex. Markę BoConcept, reprezentowała Katarzyna Klass. Swój debiut na OKK! design miała także marka Electrolux, która zapewniła uczestnikom wrześniowej edycji szereg atrakcji. Zebrani goście byli światkami premiery światowej nowości, nowatorskiej linii pralki i suszarki PerfectCare 900 series, o której opowiedział Maciej Jabłoński z Electrolux/AEG. Marka zadbała także o podniebienia uczestników organizując w przerwach pomiędzy panelami pokazy kulinarne Kariny Zuchory. Finalistka Master Chef 2014 przygotowując swe niepowtarzalne, autorskie potrawy zaprezentowała jednocześnie możliwości nowego, innowacyjnego piekarnika parowego z oferty Electrolux. Niespodzianką ostatniej edycji była także obecność reprezentantki świata mody, młodej projektantki Olgi Pokrywki. Spotkanie zakończono również niestandardowo krótką prezentacją Wine Bureau Polska, które przez cały dzień oferowało gościom degustację wina.

Pokazy kulinarne Kariny Zuchory / fot. mat. organizatora

Wśród partnerów 12. edycji OKK! design znaleźli się także: MINI Bawaria Motors Janki, John Lemon, MYSIA3, KOD, Florabo, Ceramika Avant, Sucre-Paryskie Makaroniki, Cydr Jabłkowy, Endorfina Foksal oraz fenomenalne lody z Jednorożec Lody Tradycyjne, które witały wszystkich gości 12. edycji już przy samym wejściu.

O stylizację przestrzeni zadbała Patrycja Sapiełkin-Strupiechowska. Relację fotograficzną przygotowała ceniona fotografka Lidia Skuza.

 Na kolejną edycję OKK! design organizatorzy zapraszają już w marcu 2018 r. Więcej na: www.okkdesign.pl

Bądź w trendach – 12. edycja OKK! design już 4 września

Chcesz wiedzieć co jest obecnie najmodniejsze, najciekawsze, najnowocześniejsze, najbardziej poszukiwane w świecie wyposażenia wnętrz? Koniecznie weź udział w 12. już edycji OKK! design – edukacyjnym spotkaniu dla designerów, architektów i projektantów wnętrz, które odbędzie się 4 września 2017 r. w przestrzeni Mysia 3 w Warszawie.

źródło: Mat. prasowe organizatora / fot.: BoConcept

Kolor zielony i egzotyczne doniczkowe rośliny to motywy, które niepodzielnie królują we wnętrzach, w fotografii, grafice, a nawet modzie. Nic dziwnego, że znalazły się także w identyfikacji wizualnej 12. edycji OKK! design, której hasło przewodnie to: BĄDŹ W TRENDACH!

O tym, co obecnie ciekawego dzieje się w designie oraz architekturze, co czeka nas w najbliższej przyszłości, co jest innowacyjne, praktyczne, piękne i inspirujące, jak zwykle opowiadać będą eksperci – przedstawiciele renomowanych firm wnętrzarskich, cenieni projektanci i architekci, reprezentanci środowiska akademickiego i mediów – ludzie, którzy nie tylko wiedzą wszystko o aktualnych trendach, ale je kreują w swojej codziennej pracy. W tej edycji swój udział zapowiedzieli między innymi: Tomek Rygalik – jeden z czołowych polskich projektantów, właściciel studia projektowego Rygalik Studio, mający na koncie współpracę z takimi markami jak Moroso, IKEA, Paged, Comforty czy Profim, wykładowca warszawskiej ASP; Anna Grużewska – redaktor naczelna magazynu „Czas na wnętrze”, dziennikarka, specjalizująca się od wielu lat w tematyce designu, członkini kapituły konkursowej Must Have; Justyna Smolec – ceniona architektka wnętrz, znana przede wszystkim ze spektakularnych realizacji wnętrz mieszkalnych i hotelowych; Magdalena Federowicz-Boule – współwłaścicielka pracowni architektonicznej Tremend, specjalizującej się we wnętrzach publicznych, która ostatnio otrzymała nagrodę European Property Awards 2016 za projekt hotelu Ibis Styles Budapest City oraz hotelu Novotel we Wrocławiu.

Spotkanie poprowadzi blogerka wnętrzarska Dagmara Jakubczak.

OKK! design to jak zwykle nie tylko okazja do poszerzenia wiedzy oraz poznania najnowszych technologii i rozwiązań mających zastosowanie we współczesnym wnętrzarstwie, ale także okazja do miłego spędzenia czasu i skorzystania z licznych atrakcji. Podczas tej edycji będą to m.in. pokazy kulinarne przygotowane przez firmę Electrolux i Karinę Zuchorę – finalistkę Master Chef 2014, przed którą nie mają tajemnic nawet najbardziej wymagające i skomplikowane dania. Na wszystkich uczestników czekają także cenne upominki, smaczny poczęstunek oraz konkursy z atrakcyjnymi nagrodami.

Partnerami spotkania będą BoConcept, Electrolux, AEG, Jung, Peka, Archidzieło, Home Concept, Pap Deco, Mini Bawaria Motors Janki, Everspace, Burmatex, Florabo, Pixers, Mysia3, Avant, Wnętrze Wnętrza, Sucrѐ Patisserie, Spa for you, John Lemon, KOD.

12. edycja OKK! design odbędzie się 4 września 2017 r. w przestrzeni Mysia 3 w Warszawie w godzinach 12.30-19.00. Więcej na temat  OKK! design na stronie internetowej wydarzenia: www.okkdesign.pl.

Organizatorzy serdecznie zapraszają – wstęp wolny!

Chęć uczestnictwa można zgłaszać poprzez formularz kontaktowy na stronie: http://okkdesign.pl/rejestracja/, mailowo: olga@okkpr.pl lub telefonicznie: 882 444 811.

Systemy zielonych dachów zwiększą retencję wody w miastach

W ostatnim dwudziestoleciu wartość współczynnika spływu (Ψ) dla terenów zurbanizowanych wzrosła o około 40%. Woda opadowa, która nie jest zatrzymywana w miejscu opadu, jest najczęściej odprowadzana podziemnymi systemami kanalizacyjnymi do wód powierzchniowych, przez co często dochodzi do przeciążeń sieci kanalizacyjnych oraz występowania lokalnych podtopień, nawet wskutek pojawiania się niewielkich opadów. Poprawę tej sytuacji upatruje się w zastosowaniu zrównoważonych systemów zagospodarowania wód opadowych, do których zalicza się także dachy zielone.

Problemy związane z wydajnością systemów odprowadzania wody w polskich miastach przekładają się na kłopoty z zaopatrzeniem aglomeracji w wodę oraz wzrost kosztów pozyskania zasobów np. do podlewania roślinności lub systemów kanalizacji budynku. Co więcej, w przestrzeniach miejskich z roku na rok odnotowuje się coraz niższy poziom wód gruntowych, co wpływa znacząco na zmniejszenie powierzchni zielonych, redukujących efekt tzw. miejskiej wyspy ciepła. Rozwiązaniem jest opóźnienie odpływu wody z obszarów miejskich przy jednoczesnym zwiększeniu powierzchni zdolnych tę wodę zmagazynować, co zapewniają systemy dachów zielonych.

Przekrój systemu dachu retencyjnego Nophadrain

 

Lekki i wydajny – system retencjonujący Nophadrain

Każde zastosowanie dachu zielonego wspomagające retencję wodną w miastach jest niezwykle cenne i wpływa znacząco na usprawnienie gospodarowania wodą opadową w przestrzeni urbanistycznej. Pomimo tego, że rozwiązanie to dopiero zyskuje popularność, architekci oraz inżynierowie już pracują nad zwiększeniem jego efektywności. Rezultatem tych działań są systemy retencyjne dla dachów zielonych, wyróżniające się niską wagą oraz zwiększonymi możliwościami zatrzymywania wody.

Budynek biurowy Rabobank w Heerlen, w którym zastosowano Systemy Nophadrain dla ekstensywnych zielonych dachów / Fot.: NOPHADRAIN

– Możliwości retencyjne dachu uzależnione są przede wszystkim od grubości warstw substratu oraz warstwy wegetacyjnej, czyli podłoża zapewniającego odpowiedni wzrost roślin oraz posiadającego zdolności gromadzenia wody. Aby zwiększyć potencjał retencyjny dachu, należałoby zastosować grubszą warstwę substratu, to jednak wiąże się ze znacznym obciążeniem konstrukcji nośnej budynku, a w przypadku budowy nowych obiektów – wzrostem ceny powstania inwestycji. System retencjonujący wodę opadową Nophadrain łączy niewielką masę oraz grubość konstrukcji z jej wysokim potencjałem retencyjnym. Oznacza to, że system o wadze zaledwie 92kg/m² i grubości wszystkich warstw 12,5 cm będzie w stanie zgromadzić 67l/m². Taka wydajność osiągana jest dzięki innowacyjnej budowie systemu, zawierającego zintegrowany drenaż ND 6+1V, dwie warstwy paneli retencyjnych Nophadrain WSM-50 oraz Nophadrain WSM-25, a także matę rozchodnikową Nophadrain Sedum. System jest łatwy w montażu oraz odpowiedni dla każdego typu dachu zielonego – wyjaśnia Agnieszka Łempińska z firmy Nophadrain.

Czym naprawdę jest system retencyjny?

W ofercie firm dostarczających technologie zielonych dachów, pojawiły się ostatnio systemy buforowe o specjalnych przestrzennych konstrukcjach, których zadaniem jest opóźnienie o kilkanaście – kilkadziesiąt minut, spływu wody z zielonego dachu.

Systemy te błędnie nazywane są systemami retencyjnymi. Należy pamiętać, że retencja wody to jej gromadzenie w jednym miejscu przez dłuższy okres czasu – kilka tygodni lub dłużej. Zgromadzona woda odprowadzana jest do atmosfery poprzez transpiracje roślin i parowanie. Dzięki temu, oprócz odciążenia systemów kanalizacyjnych, dach retencyjny w znacznym stopniu łagodzi efekt miejskiej wyspy ciepła. Należy pamiętać, że systemy opóźniające spływ wody są systemami buforowymi i nazywanie ich systemami retencyjnymi jest nadużyciem. System retencyjny o wyjątkowo wysokiej pojemności wodnej, jako jedyna w Polsce oferuje firma Nophadrain – mówi Agnieszka Łempińska.

Jak twierdzą przedstawiciele firmy w Polsce, cena jednego metra kwadratowego takiego dachu to około. 149 zł. Więcej na: nophadrain.nl/pl

Co ciekawe wrocławscy radni już w 2105 roku przyjęli uchwałę dotyczącą zwolnień od podatku od nieruchomości powierzchni użytkowych lokali mieszkalnych w ramach projektu intensyfikacji powstawania terenów zieleni w obrębie Miasta Wrocławia. Przepisy mają wejść w życie w 2021 roku.