DOBRE WNĘTRZA I NIERUCHOMOŚCI

Najczęstsze błędy w aranżacji salonu i jak tego uniknąć.

Salon to istotna przestrzeń, bo to tu przyjmujesz gości, spędzasz czas z rodziną i odpoczywasz po pracy. Dlatego jego aranżacja powinna być dobrze przemyślana. Niestety, wiele osób popełnia błędy, które psują komfort i wygląd przestrzeni. Oto kilka najczęstszych błędów w projektowaniu salonu i sprawdzone sposoby, jak ich uniknąć.

 

PROJEKT SALONU – koncepcja przestrzeni dla relaksu

Brak planu funkcjonalnego

Brak planu funkcyjnego i zaczynanie aranżacji od zakupu mebli lub wyboru koloru ścian bez wcześniejszego przemyślenia funkcji salonu to przepis na przestrzeń dobrze wyglądającą na zdjęciach , ale nie sprawdzającą się na co dzień. Salon może pełnić wiele ról: być miejscem relaksu, centrum rozrywki, domowym biurem, a nawet jadalnią, więc zaplanuj jego funkcje. Zacznij od zadania sobie prostych pytań: Ile osób będzie tu najczęściej przebywać? Czy potrzebuję miejsca do pracy? Czy w salonie będą dzieci lub zwierzęta? Na tej podstawie stwórz podział na strefy – np. wypoczynkową, do czytania, do pracy – i do dzieła.

 Nieodpowiednie oświetlenie

Zbyt słabe światło, tylko jedna lampa sufitowa to bardzo znaczący błąd, ze skutkiem negatywnym dla wnętrza, ale i naszego wzroku. Światło ma ogromny wpływ na nastrój i funkcjonalność wnętrza. Jeden punkt świetlny to za mało. Zastosuj zasadę trzech warstw światła: ogólne – sufitowa lampa lub plafon, zadaniowe – np. lampka podłogowa przy fotelu do czytania, dekoracyjne – kinkiety, listwy LED, lampki stołowe, które budują klimat. Dobrze rozmieszczone źródła światła ułatwią codzienne funkcjonowanie i wprowadzą przytulną atmosferę.

 Niedopasowane meble

Zakup zbyt dużej sofy, która przytłacza wnętrze albo za małego stolika kawowego, przy którym trudno sięgnąć po filiżankę – to błąd. Meble powinny być dopasowane nie tylko do wymiarów pomieszczenia, ale też do siebie nawzajem. Zanim kupisz meble, dokładnie zmierz przestrzeń i wykonaj plan aranżacji. Zostaw odpowiednie przejścia (minimum 70–90 cm) i unikaj zagracania przestrzeni. W małym salonie lepiej sprawdzą się lekkie wizualnie meble na nóżkach, a w dużym – większe zestawy wypoczynkowe z dodatkami.

Chaos stylistyczny

Często podczas urządzania salonu kierujemy się chwilowym impulsem – kupujemy mebel, bo „ładny”, a potem okazuje się, że zupełnie nie pasuje do reszty wnętrza. Efekt? Mieszanka stylów, która może udać się gdy jest konsekwentna i przemyślana, i mimo wszystko  tworzy spójnej całości, a nie wprowadza wizualnego bałaganu. To trudna sztuką , więc jeśli chcesz uniknąć tego błędu wybierz jeden dominujący styl wnętrzarski – np. skandynawski, loftowy, boho, modern classic – i trzymaj się go w większości elementów: meblach, kolorystyce, materiałach. Jeśli chcesz urozmaicić przestrzeń, wprowadź dodatki z innego stylu, ale z umiarem i przemyślanie.

Nadmiar dekoracji

Ramki, świeczki, figurki, poduszki, książki, pamiątki – każdy z tych elementów może być ozdobą, ale w nadmiarze sprawia, że salon wygląda zagracony i trudny do sprzątania. Często dekoracje są przypadkowe i niepasujące do stylu wnętrza. Zastosuj zasadę „mniej znaczy więcej”. Wybierz kilka dekoracji, które dobrze wpisują się w styl wnętrza, by podkreślić charakter salonu – np. duży obraz nad kanapą zamiast galerii drobnych ramek, jedna roślina w dużej donicy zamiast wielu małych.

Brak miejsca do przechowywania

Brak szafek, półek czy schowków powoduje, że rzeczy codziennego użytku (pilot, koc, książki, ładowarki) pozostają na wierzchu i tworzą nieporządek. Salon szybko przestaje wyglądać reprezentacyjnie. Zaplanuj funkcjonalne miejsca do przechowywania już na etapie projektowania. Świetnie sprawdzą się: stoliki kawowe z szufladami, pufy z pojemnikami, zamykane regały na książki, nie tylko półki. Dzięki temu łatwiej utrzymasz porządek i ukryjesz wszystko, co nie powinno być na widoku.

 Brak punktu centralnego

Salon bez wyraźnego punktu skupiającego uwagę może sprawiać wrażenie nijakiego, bez charakteru. To trochę jak pokój bez duszy – wszystko jest poprawne, ale nic się nie wyróżnia. Może tu pojawić się antyk, wzorzysty dywan, gdy wszystko wokół jest stonowane, tapeta o wyrazistym wzorze. Dzięki temu wnętrze nabierze wyrazistości i będzie Twoje.

PROJEKT SALONU w połączeniu z kuchnią i jadalnią

Projektując salon, nie chodzi wyłącznie o estetykę, ale o komfort i funkcjonalność na co dzień. Unikając tych błędów, zbudujesz wnętrze, które nie tylko dobrze wygląda, ale przede wszystkim Domownicy będą się w nim się dobrze czuli. Zanim wybierzesz kolejną poduszkę lub stolik – zatrzymaj się na chwilę i zapytaj: „Czy to pasuje do mojej wizji?”.

Jeśli nie wiesz jak do tego podejść to zapraszam do kontaktu ARCHNET.pl 

Najczęstsze błędy przy projektowaniu łazienki.

Łazienka to istotne pomieszczenie w naszych domach, warto się dobrze zastanowić i przygotować do jej aranżacji. Poznajcie najczęstsze błędy przy jej projektowaniu.

Pierwszy błąd to brak dokładnego pomiaru, a co za tym idzie planu. Remont rozpoczęty bez spójnego projektu – oznacza chaos i konieczność improwizacji na budowie. Brak odpowiedniego przygotowania oraz projektu sprawia, że łazienka może okazać się niefunkcjonalna, a poruszanie się po niej niewygodne. Zanim ruszysz z pracami musisz mieć projekt. Zaplanuj wszystko na podstawie rzeczywistych pomiarów pomieszczenia po tynkowaniu i położeniu płytek. Częstym błędem jest kupowanie wyposażenia na podstawie wymiarów stanu surowego – po wykończeniu może się okazać, że pralka, kabina czy wanna się nie mieszczą.

PROJEKT ŁAZIENKI WROCŁAW archnet.pl

Układ funkcjonalny

Nieergonomiczny układ funkcjonalny oznacza, że łazienka będzie udręką. Zbyt małe odległości między miską WC, umywalką, prysznicem czy wanną powodują, że obijamy się o sprzęty i trudno z nich wygodnie korzystać.
Kieruj się zasadami ergonomii – pozostaw odpowiednią wolną przestrzeń przed i między urządzeniami. Na przykład przed toaletą powinno pozostać ok. 70–80 cm pustego miejsca, a między umywalką a ścianą lub innym sprzętem minimum 20–30 cm itd.
Jeśli łazienka jest bardzo mała to jest wyzwaniem, tym bardziej precyzyjnie rozplanuj układ i rozważ kompaktowe rozwiązania (np. kabinę prysznicową zamiast wanny), aby zoptymalizować przestrzeń.

Oświetlenie łazienki

Niewystarczające oświetlenie łazienki należy do najbardziej odczuwalnych błędów, które doskwierają nam na co dzień. Często jest to pomieszczenie bez okna, dlatego trzeba zadbać o odpowiednie światło sztuczne.
Jeśli zainstalujemy tylko jedno centralne oświetlenie sufitowe, w lustrze zobaczymy twarz w cieniach – to utrudnia golenie czy makijaż. W dobrze zaprojektowanej łazience powinny być przynajmniej dwa rodzaje oświetlenia: ogólne (sufitowe) oraz dodatkowe przy lustrze. Najlepiej zamontować kinkiety lub listwy LED po obu stronach lustra, na wysokości oczu, aby twarz była równomiernie oświetlona i nie pojawiały się cienie.

Wentylacja

Wentylacja to aspekt często pomijany przy aranżacji łazienki, a kluczowy, bo brak sprawnej wentylacji skutkuje ciągłą wilgocią, skraplaniem się pary na ścianach i lustrze oraz rozwojem pleśni.
Nie zasłaniaj kratek wentylacyjnych i zapewnij dopływ świeżego powietrza (np. podcięcie drzwi lub specjalne otwory wentylacyjne). W łazience bez okna warto rozważyć wentylator elektryczny włączany razem ze światłem lub nawet nowoczesną rekuperację. Dobra wentylacja sprawi, że wilgoć nie zniszczy efektów Twojego remontu.

Materiały wykończeniowe

Ciężki temat bo wszystko błyszczy i kusi nieodpowiednie płytki na podłogę polerowane na „wysoki połysk” – owszem, wyglądają efektownie, ale w mokrej łazience mogą zamienić się w lodowisko.
Pamiętaj również, że wszystkie materiały w łazience powinny być odporne na wilgoć – zwykła farba czy niezabezpieczone drewno nie sprawdzą się tam, gdzie codziennie unosi się para wodna.

Niefunkcjonalna ceramika sanitarna lub armatura. Modne wyposażenie łazienkowe musi iść w parze z wygodą użytkowania. Niestety zdarza się, że wybieramy elementy, kierując się głównie wyglądem, ignorując ergonomię. Przykładem jest zbyt płytka umywalka nablatowa – wygląda designersko, ale w praktyce woda odbija się od jej dna i chlapie na blat, ścianę oraz lustro.
Podobny problem powoduje zbyt długa wylewka baterii wystająca za bardzo do przodu poza środek umywalki.
Zawsze dobieraj ceramikę i armaturę odpowiednio do wielkości pomieszczenia oraz realnych potrzeb. Liczy się wygoda: czy to odpowiednia głębokość umywalki, wysokość zawieszenia miski WC, czy rozmiar kabiny prysznicowej, w której nie będziesz obijać łokci.

Miejsce do przechowywania

Brak  miejsca do przechowywania, szybko traci urok gdy w łazience pojawiają się kosmetyki jeśli wszystkie kosmetyki, detergenty i przybory higieniczne, które będą stały na wierzchu. Zaplanuj różne szuflady, szafki. Wykorzystaj wnęki oraz przestrzeń nad sprzętami: np. zabudowę nad stelażem podwieszanego WC albo półki nad pralką. Doskonałym rozwiązaniem jest także szafka pod umywalką. Dobrze rozplanowana łazienka pomieści wszystko, co potrzebne, pozostając uporządkowana i elegancka na co dzień :).

Przeładowanie i chaos stylistyczny. Czasem w ferworze urządzania chcemy wprowadzić do łazienki wszystko naraz, a lepiej wybrać jeden motyw przewodni i maksymalnie 2–3 kolory bazowe, aby przestrzeń wyglądała spójnie, a zarazem ciekawie.

PROJEKT ŁAZIENKI WARSZAWA – stonowana kolorystyka, archnet.pl

Warto pamiętać o uchwyt na papier toaletowy w zasięgu ręki, haczyki na ubrania. Warto również rozmieścić odpowiednio gniazdka elektryczne – przy lustrze (do suszarki czy golarki) oraz przy pralce. Ich późniejsze dokładanie bywa trudne, więc lepiej zawczasu przewidzieć wszystkie potrzebne akcesoria i przyłącza podczas projektowania.

Podążanie za trendami

Ślepe podążanie za trendami. Modne wnętrza z okładek magazynów czy Instagrama kuszą, ale nie zawsze to, co na zdjęciu wygląda świetnie, sprawdzi się u nas. Często spotykanym błędem jest urządzanie łazienki „na pokaz” – tylko według aktualnej mody, bez zastanowienia, czy nam to będzie odpowiadać za kilka lat.

Instalacja 

Na koniec kwestia, o której łatwo zapomnieć, planując budżet: ukryte elementy instalacji i armatury. Oszczędzanie na jakości podtynkowych baterii, odpływów czy stelaża WC to pozorna oszczędność. Tanie, niesprawdzone mechanizmy mogą szybko ulec awarii, a ich naprawa oznacza kucie płytek i poważny remont. W tym przypadku warto wydać trochę więcej, by móc potem spać spokojnie – kupuj sprawdzone, solidne marki z długą gwarancją. Lepiej dopilnować jakości na etapie prac, by później uniknąć kosztownych poprawek.

Unikając powyższych błędów, zyskasz pewność, że Twoja łazienka będzie zarówno piękna, jak i funkcjonalna przez długie lata :).

Jeśli czujesz, że projekt łazienki Cię przerasta lub potrzebujesz porady eksperta, chętnie pomożemy. Skontaktuj się z nami poprzez stronę Archnet.pl – zadbamy o to, by Twoja wymarzona łazienka była dopracowana w każdym szczególe!

Przykładowe wnętrze mieszkania dla seniora 60+

Projektowanie Wnętrz dla Osób 60+: Funkcjonalność i Styl

Wiek to tylko liczba, a życie po sześćdziesiątce może być pełne pasji, energii i nowych wyzwań. Twoje otoczenie powinno odzwierciedlać ten dynamizm, łącząc estetykę z funkcjonalnością. Dobrze zaprojektowane wnętrza nie tylko cieszą oko, ale także wspierają codzienne aktywności, dostosowując się do zmieniających się potrzeb.

Funkcjonalność na Pierwszym Miejscu

Przemyślane rozwiązania mogą znacząco poprawić komfort życia. Oto kilka propozycji:

  • Oświetlenie: Jasne, ale nieoślepiające światło ułatwia czytanie i wykonywanie codziennych czynności. Regulowane lampy i oświetlenie punktowe w strategicznych miejscach, takich jak kuchnia czy łazienka, zwiększają wygodę.
  • Przestrzeń bez barier: Eliminacja progów i zastosowanie szerokich przejść ułatwia poruszanie się po domu. To rozwiązanie nie tylko zwiększa bezpieczeństwo, ale także dodaje wnętrzom nowoczesnego charakteru.
  • Ergonomia: Meble o odpowiedniej wysokości i głębokości siedzisk zapewniają komfort. Szafki z łatwo dostępnymi półkami i szufladami ułatwiają organizację przestrzeni.

Estetyka Pełna Życia

Wnętrza dostosowane do osób 60+ nie muszą być nudne ani przewidywalne. Wręcz przeciwnie, mogą emanować stylem i elegancją:

  • Kolory: Stonowane barwy w połączeniu z wyrazistymi akcentami dodają wnętrzom charakteru. Kontrasty kolorystyczne nie tylko ożywiają przestrzeń, ale także pomagają w orientacji.
  • Materiały: Naturalne materiały, takie jak drewno, kamień czy len, wprowadzają ciepło i przytulność. Są również trwałe i łatwe w utrzymaniu.
  • Dekoracje: Personalizowane elementy, takie jak rodzinne zdjęcia, pamiątki z podróży czy ulubione dzieła sztuki, nadają wnętrzom unikalnego charakteru i tworzą atmosferę sprzyjającą relaksowi.

Korzyści ze Współpracy z Doświadczonym Architektem Wnętrz

Powierzenie projektu profesjonaliście, znającemu całe spektrum wyzwań związanych z projektowaniu przestrzeni dla osób w wieku 60+, to gwarancja, że  wnętrze będzie nie tylko piękne, ale i funkcjonalne. Nie bez znaczenia jest tu doświadczenie ponieważ projektowania dla takich klientów w zasadnie nie uczy się na uczelniach. Trudno zakładać też, że młodzi przebojowi adepci szkół projektowania wnętrz będą mieli też znaczne doświadczenie w tym zakresie. Zdecydowanie lepiej wybrać architekta z minimum dwudziestoletnim doświadczeniem w branży, który doskonale rozumie potrzeby klientów w różnym wieku.

W pracowni projektowej Archnet staramy się aby nasze projekty łączyły nowoczesność z klasyką, tworząc przestrzenie idealnie dopasowane do indywidualnych oczekiwań. Sprawiając w ten sposób, że finalny użytkownik z jednej strony będzie czół się w nich naturalnie a drugiej będzie zadowolony, że faktycznie odmienił wnętrze swojego domu czy mieszkania.

Jedne z przykładów

Dla przykładu realizowaliśmy projekt dla klientki, która nabyła małe mieszkanko budynku o przeznaczeniu senioralnym, na wrocławskim osiedlu WUWA 2. To wzorcowe osiedle, inspirowane wrocławską WUWA 1

Wystawa mieszkaniowa WUWA (WuWa, niem. Wohnungs- und Werkraumausstellung = Wystawa mieszkania i miejsca pracy) we Wrocławiu – zorganizowana w 1929 przez śląski związek Deutscher Werkbund w dzielnicy Dąbie w pobliżu parku Szczytnickiego  oraz na terenach targowych przylegających do Hali Stulecia. W wystawie wzięli udział zarówno awangardowi, jak umiarkowani architekci, uczestnikami byli jednak jedynie lokalni działacze Werkbundu. Do organizacji wystawy najbardziej przyczynił się Heinrich Lauterbach, założyciel śląskiego związku Werkbundu. Wraz z Adolfem Radingiem przejął kierownictwo artystyczne wystawy.

Celem wystawy było przedstawienie propozycji w zakresie małych i średnich mieszkań, nowej formy domów, uwzględniając aspekty technologiczne. Wybudowane budynki miały być tanie; starano się, by każdy użytkownik mieszkania otrzymał własne pomieszczenie do spania, odizolowane od innych.

Projektanci i wykonawcy budynku, w którym nasza klientka kupiła mieszkanie, założyli jednak, że osoby w wieku 60+ bedą dobrze czuły się w pomieszczeniach przygotowanych jak dla pensjonariuszy obiektów opieki systemowej. Naszym zadaniem było dostosowanie wnętrz do oczekiwań klientki w zakresie pozostawienia ulubionych pamiątek z jednoczesnym nadaniem nowoczesnego wystroju, odpowiadającego ówczesnym trentom.  Pięć lat po zakończeniu projektu jesteśmy w dalszym ciągu w kontakcie z Panią Ireną a ona za każdym raziem zapewnia nas, że kocha swoje malutkie mieszkanko.

Inspiracje z Europy

W krajach europejskich rośnie trend projektowania wnętrz dostosowanych do potrzeb osób 60+, które łączą funkcjonalność z estetyką. Przykładem może być współpraca znanego projektanta Laurence’a Llewelyn-Bowena z firmą Rangeford Villages, tworząca luksusowe przestrzenie dla seniorów, które są zarówno stylowe, jak i praktyczne.

Podsumowanie

Tworzenie wnętrz dla osób po sześćdziesiątce to sztuka łączenia estetyki z funkcjonalnością. Dobrze zaprojektowana przestrzeń nie tylko cieszy oko, ale także wspiera codzienne życie, dostosowując się do Twoich potrzeb. Współpraca z doświadczonym architektem wnętrz, takim jak Marta Nowakowska, zapewni Ci komfort i satysfakcję na długie lata.

Jeśli poszukujesz architekta wnętrz specjalizującego się w projektowaniu przestrzeni dla osób 60+, skontaktuj się z pracownią Archnet. Oferujemy indywidualne podejście i projekty dostosowane do Twoich potrzeb.

5 błędów, których warto unikać przy projektowaniu wnętrz w małych mieszkaniach

Aranżacja małego mieszkania bywa wyzwaniem, ale dobrze przemyślany projekt wnętrz potrafi zmienić niewielką przestrzeń w komfortowe, stylowe i funkcjonalne miejsce do życia.

Często jednak podczas projektowania wnętrz o ograniczonym metrażu można popełnić błędy, które zaburzają proporcje i sprawiają, że przestrzeń wydaje się ciasna i niepraktyczna.W tym artykule omówimy 5 najczęstszych błędów, które warto unikać, aby w pełni wykorzystać potencjał małego mieszkania.

Błąd 1: Zbyt duże meble

Opis problemu:

Wielkogabarytowe meble, takie jak masywna sofa czy duży stół, dominują przestrzeń i sprawiają, że mieszkanie wydaje się mniejsze, niż jest w rzeczywistości. W małych wnętrzach liczy się każdy centymetr, więc każdy element powinien być dobrze przemyślany.

Rozwiązanie:

Zdecyduj się na meble o kompaktowych rozmiarach, które wpasują się w przestrzeń, nie obciążając jej wizualnie. Wybieraj modele na smukłych nogach lub składane, które można łatwo przestawiać i dostosować do swoich potrzeb. Warto także zainwestować w meble wielofunkcyjne – np. rozkładaną sofę, która może pełnić rolę łóżka, lub stolik kawowy ze schowkiem.

Błąd 2: Niedostateczne wykorzystanie pionowej przestrzeni

Opis problemu:

W małych wnętrzach przestrzeń jest ograniczona, więc warto wykorzystać nie tylko powierzchnię podłogi, ale także pionową przestrzeń na ścianach. Często popełnianym błędem jest rezygnacja z półek czy szafek wiszących, przez co tracimy cenną przestrzeń do przechowywania.

Rozwiązanie:

Wykorzystaj wysokość pomieszczenia, montując półki na książki, dekoracje, a nawet schowki na codzienne przedmioty. W kuchni lub łazience można zastosować wiszące organizery na akcesoria, a w sypialni – wiszące szafki nocne. Jeśli metraż pozwala, warto także rozważyć wysokie zabudowy, np. do samego sufitu, które zmieszczą dużo rzeczy, nie zajmując przy tym podłogi.

Błąd 3: Brak funkcjonalnych przejść i otwartej przestrzeni

Opis problemu:

W małych mieszkaniach każdy metr powinien być łatwo dostępny, jednak często popełnianym błędem jest zagracenie wnętrza meblami, co utrudnia swobodne poruszanie się po mieszkaniu. Taki układ może sprawić, że wnętrze wydaje się jeszcze mniejsze.

Rozwiązanie:

Przemyśl układ mebli tak, aby stworzyć przestrzeń do swobodnego przechodzenia. Można to osiągnąć poprzez przestawienie mebli wzdłuż ścian lub wybór składanych mebli, które można schować, kiedy nie są potrzebne. Warto również postawić na otwartą przestrzeń, łącząc np. kuchnię z salonem, co pozwoli uzyskać poczucie przestronności.

Błąd 4: Stosowanie zbyt ciemnych kolorów

Opis problemu:
W małych wnętrzach ciemne kolory mogą przytłaczać i optycznie zmniejszać przestrzeń, sprawiając, że mieszkanie staje się przygnębiające i ponure. Często właściciele decydują się na ciemne ściany lub meble, nie zdając sobie sprawy z tego efektu.
Porównaj te samo wnętrze w ciemnych kolorach z aranżacją w jasnych kolorach, na zdjęciu poniżej.
Rozwiązanie:
Postaw na jasne, neutralne kolory, takie jak biel, beż, jasny szary, które optycznie powiększają przestrzeń i dodają wnętrzu świeżości. Możesz dodać akcenty kolorystyczne, ale lepiej, by były to jasne barwy lub subtelne wzory. Pamiętaj, że jasne ściany odbijają światło, co pomaga uzyskać poczucie większej przestrzeni.

Błąd 5: Zbyt mało światła

Opis problemu:

Niedostateczne oświetlenie sprawia, że przestrzeń wydaje się mniejsza, a wnętrze może wyglądać na ciasne i niewygodne. Częstym błędem jest ograniczanie się do jednej głównej lampy sufitowej, co nie daje równomiernego oświetlenia całego pomieszczenia.

Rozwiązanie:

Oprócz lampy sufitowej, wprowadź różne źródła światła – kinkiety, lampy podłogowe, a nawet oświetlenie LED, które można zamontować pod szafkami lub na półkach. Odpowiednio rozmieszczone światło nie tylko wizualnie powiększy przestrzeń, ale również doda wnętrzu przytulności.

Podsumowanie

Projektowanie małych wnętrz to sztuka kompromisu, ale unikając tych powszechnych błędów, możesz stworzyć przestrzeń, która będzie nie tylko funkcjonalna, ale i przyjemna dla oka. Kluczem do sukcesu projektu wnętrz małych mieszkań jest przemyślany dobór mebli, jasna kolorystyka, wielofunkcyjne rozwiązania oraz odpowiednie oświetlenie. Dzięki temu nawet małe mieszkanie może stać się wygodnym miejscem do życia, które sprawia wrażenie większego, niż jest w rzeczywistości.
Architekt wnętrz Marta Nowakowska

Łazienka w szeregówce w Kątach Wrocławskich

Łazienka w szeregówce w Kątach Wrocławskich. Zazwyczaj nie podejmuję się projektów pojedynczych pomieszczeń. Czasami jednak ktoś znajomy poprosi w imieniu swojego znajomego i w ramach małych zleceń trafiają się i takie projekty.

Moi klienci mieszkali już w swoim podwrocławskim domu już od jakiegoś czasu. Wykończyli dom, wprowadzili się ale na wnętrze głównej łazienki wciąż nie mieli pomysłu. Choć w kwestii materiałów wykończeniowych, których chcieli użyć byli zgodni. Pozostało zaprojektować łazienkę, z uwzględnieniem sugestii, że chcą mieć cegłę.

Oto moja propozycja dla nich.

No i miała być wanna. Układ funkcjonalny zaprojektowanej łazienki ostatecznie nabrał takiego wyglądu.

Projekt mieszkania w stylu będącym mieszkanką art deco i glamour

Nasza klientka określiła się jasno – nie wiem jak nazywa się styl, który mie się podoba ale wiem co mi się podoba. I bardzo dobrze, my też nie lubimy wszystkiego klasyfikować. Mieszkanie powinno być zaprojektowane dla mieszkańców a nie dla ram klasyfikacji.

Skoro już sobie wyjaśniliśmy, że nazwa obu stylów pojawiająca się w tytule wpisu, ma charakter raczej wyróżnika z pośród innych naszych wpisów.

Sytuacja zastana: mieszkanie w plombie za z połowy lat dziewięćdziesiątych, dwustronne z dość długim korytarzem. łazienka. Podłoga drewniana sosnowa – zostaje. W kuchni dolna zabudowa kuchenna z IKEA. Najmniejszy pokój – garderoba była przez nas konsultowana wcześniej, więc teraz nie jest objęta projektem.

Zadanie: nadać mu charakteru odpowiadającego gustom właścicielki; poprzez aranżacje i elementy wykończenia. Dodatkowym zadaniem jest kuchnia. Długa i wąska, z zabudową z mebli IKEA sprzed 2 lat. Do naszego zadania należy uwzględnienie jej w nowym projekcie i dostosowanie do stylu reszty mieszkania.

Salon

 

Jest dość duży i ustany, skupiliśmy się tu w znacznej mierze na doborze wyposażenia i aranżacji odpowiadającej charakterowi i gustom właścicielki. Na ścianach dodaliśmy subtelne elementy sztukaterii. Ten drobny zabieg pozwolił nam nadać innego charakteru temu wnętrzu, zaaranżowanym z użyciem samych niskich mebli.

 

 

Sypialnia

 

W sypialni zdecydowaliśmy się na ścianę w kolorze butelkowej zieleni, stanowiącej tło dla kwiecistej tapety. W tym przypadku musiliśmy dostosować się do zakupionej wcześniej przez klientkę tapety. W mieszkaniu jest oddzielny pokój będący garderobą, więc w samej sypialni można było się ograniczyć do małej szafki z półkami (przy wejściu) i przesunąć się z układem łóżka tak, by pod oknem zmieściło się jeszcze biurko-toaletka, z dostępem do obfitości światła dziennego.

 

 

 

Kuchnia

 

Dolne szafki to pozostałość wcześniejszej aranżacji kuchni. Ich nowoczesny, minimalistyczny wygląd dostosowaliśmy do charakteru pozostałych pomieszczeń poprzez „nadbudowę” szafek wiszących i wysokiego „słupka”, w kolorze drewna, z czarnymi metalowymi ramkami szklanych drzwiczek szafek górnych.

 

 

Korytarz

 

Korytarz jest dość długi i wąski, dlatego zaproponowaliśmy optyczne skrócenie go poprzez obłożenie ścian „szczytowych” panelami wykonanymi z tego samego materiału co drzwi.

Projekt on-line, wąskie mieszkanie w Warszawie

W okolicznościach pandemicznych wszyscy działamy już od pół roku. Czy to oznacza, że wszystko się zatrzymało? W żadnym razie. W naszym przypadku, zamknięcie się wszystkich w swoich domach, sprawiło, że zaczęło pojawiać się więcej zleceń na konsultacje i projekty on-line.

Tym razem pomagamy urządzić się młodej singielce z Warszawy. To jej pierwsze mieszkanie. Funkcjonalnie dość trudne. Nasza klientka jest młodą osobą pracująca w branży IT.

Projekt został zrealizowany a właścicielka zadowolona. Ze zleceniami on-line tak to już jest, że najczęściej nie mamy okazji zobaczyć jak fajnie to wyszło w realu.

Mieszkanie na wynajem czyli kolejny raz mieszkanie inwestycyjne w naszym wydaniu

Jak już wspominaliśmy nie raz i nie dwa, mamy spore doświadczenie w przygotowywaniu mieszkań z budżetem w kategorii „za rozsądną cenę”. I kolejny też raz udowadniamy, że mieszkanie na wynajem może być przytulne. „Brzydkie kaczątko” można zmienić w „łabędzia”, zwiększając potencjał inwestycyjny mieszkania.

Nasza klientka kupiła zdewastowane mieszkanie w starej kamienicy, w bajecznej z turystycznego punktu widzenia lokalizacji. Podstawowym założeniem inwestycyjnym klientki było przeznaczenie na wynajem krótkoterminowy. Mimo lokalizacji przy płycie rynku głównego we Wrocławiu, naciskaliśmy by mieszkanie zaprojektować tak, by nadawało się też do wynajmu długoterminowego. Dlatego odwodziliśmy od pomysłu by zrobić z niego mieszkanie typu hostel.

Mieszkanie składało się z pokoju, oddzielnej kuchni i łazienki. Zaproponowaliśmy dwa pokoje z aneksem kuchennym w dużym pokoju. Dzięki tej zmianie udało się stworzyć sypialnię w głębi mieszkania, z dala od hałasów dochodzących z wrocławskiego rynku.

Salon wcześniej

Salon wcześniej

i teraz.

Salon teraz

 

Aneks kuchenny

W tym miejscu stworzyliśmy aneks kuchenny.

Projektując aneks kuchenny zadbaliśmy o dodatkowe instalacje pozwalające w przyszłości rozbudować kuchnię na potrzeby stałego zamieszkania. Ze względów kosztowych meble w kuchni zostały okrojone do niezbędnego minimum w stosunku do pierwotnego projektu. Jednak w każdej chwili można aneks odpowiednio „doposażyć”.

Łazienka

Łazienka była prawdziwym wyzwaniem, mimo to udało się ją sensownie zagospodarować.

 

Łazienkę trzeba było trochę poszerzyć, dzięki czemu stała się bardziej funkcjonalna. Powstałą wnękę zagospodarowaliśmy na pralkę i półki, wszystko zostało zasłonięte shutters-ami pomalowanymi na kolor szary.Koryta

Korytarz wcześniej i teraz.

Korytarz jak korytarz, ma przeznaczenie funkcjonalne ale z drugiej strony to pierwsza rzecz, którą widzimy wchodząc do mieszkania. Jest ważny także w przypadku mieszkań na wynajem, w tym przypadku musi zapewnić oczywiście optymalną przepustowość. Dlatego znalazło się w nim tylko lustro i tapicerowany panel z wieszakami.

Korytarz został też obniżony, dzięki czemu zyskał bardziej przyjazne proporcje. Dzięki temu też nad podwieszonym sufitem znalazło się miejsce na położenie instalacji pod klimatyzację typu multisplit – nawiew w salonie i sypialni oddzielonych łazienką -, gdyby w przyszłości właściciel zdecydował się na jej instalację.

 

Czym się różni projektowanie mieszkań na wynajem od projektowania mieszkań do celów mieszkaniowych właścicieli?

Projektując mieszkanie na wynajem, trzeba pomyśleć o aspekcie kosztów, właściciel kupił przecież mieszkanie inwestycyjnie. Z jednej więc strony większe koszty przygotowania mieszkania, to późniejszy zwrot z inwestycji. Z drugiej strony odpowiednio przygotowane mieszkania wynajmują się po prostu szybciej, często też korzystniej. Zachowanie odpowiedniego balansu jest więc niezwykle istotne.

W przypadku mieszkań na wynajem krótkoterminowy, trzeba też myślec o bezpieczeństwie. Nie można oszczędzać na bezpieczeństwie gości. Warto zwrócić uwagę również na fakt, że niektóre portale rezerwacyjne odejmują punkty za instalacje gazową w mieszkaniu – oceniają to jako element dodatkowego ryzyka.

To tylko niektóre z aspektów koniecznych do wzięcia pod uwagę w kontekście przeznaczenia projektowanego mieszkania. Trzeba myślec o bezpieczeństwie, aspektach użytkowych, funkcjonalnych, a nawet pewnej standaryzacji gustów. Inwestując w mieszkanie nie należy go przygotowywać „jak dla siebie”. Cóż z tego, że będzie się podobało właścicielowi jeśli nie będzie dla niego pracowało dostatecznie dobrze.

I może właśnie to w projektach mieszkań na wynajem jest najważniejsze. Nauczyliśmy się tego w ciągu kilku ostatnich lat projektując tego typu mieszkania dla klientów inwestycyjnych – Rafał jest pośrednikiem obrotu nieruchomościami (w tym zakresie działamy pod marką Locativus), specjalizującym się transakcjach inwestycyjnych. Marta zaprojektowała już naprawdę wiele takich mieszkań. Przez kilka lat zajmowaliśmy się też wynajmem krótkoterminowym i był to nieoceniony czas doświadczeń, które wykorzystujemy teraz przy projektowaniu.

Jak radzimy sobie z zarazą, czyli 7 zasad ochrony zdrowia naszych klientów.

Sytuacja w ostatnim czasie nie jest zwyczajna, wiemy to wszyscy ale radzimy sobie z nią. Pandemia zastała nas z kilkoma projektami w różnej fazie realizacji. Te na finiszu nie stanowiły problemu, jednak projekt w fazie startowej albo właśnie rozpoczęty remont – realizacja pod klucz – to zupełnie inna sprawa. Nasi klienci pytają – I co teraz? Spokojnie, pracujemy dalej choć trochę inaczej.

 

Po pierwsze, przenieśliśmy się z pracą do domu. Tak, my też boimy się o swoje zdrowie. Po drugie, nasza praca jest ściśle powiązana z terminami, harmonogramem prac. Więc nie możemy tak po prostu wziąć sobie na przeczekanie. Po trzecie, nie możemy zostawić  projektów naszych klientów i ich planów remontowych na lepsze czasy. Dlatego na nowo przemyśleliśmy organizację naszej pracy w tych nietypowych okolicznościach.

 

1. Do problemu podeszliśmy systemowo.

 

Współpraca z nami zawsze zaczyna się od kontaktu telefonicznego, e-mailowego, przez messenger albo poprzez naszą stronę internetową. Tak czy owak pierwszy kontakt finalnie zawsze sprowadza się do rozmowy telefonicznej. Tutaj nie było potrzeby wprowadzania żadnych zmian.

Następnie umawialiśmy się na spotkanie, w naszym biurze albo w domu klienta. To była nasza trochę rytualna rozmowa zapoznawcza. Rozmawialiśmy o wnętrzach, które trzeba zaprojektować, o zakresie prac  – czy projekt wnętrz, czy projekt z kompleksową realizacją. I na końcu oczywiście rozmowa o tym, co się klientowi podoba a co nie. W tym etapie musieliśmy wprowadzić pewne zmiany. Jednak nie zrezygnowaliśmy z niego, po prostu robimy to inaczej. Jak?

 

2. Tam gdzie się da, wykorzystujemy powszechnie dostępną technologię.

 

Oczywiście lubimy spotkania bezpośrednie, zawsze dużo się podczas nich dowiadujemy, poznajemy ludzi a to pomaga nam w późniejszej pracy. Nie mniej jest to w sumie sprawa czysto techniczna. Rozmowy wideo, zwłaszcza w warunkach gdy każda ze stron jest u siebie w domu, też może trwać na tyle długo, by zebrać wszystkie niezbędne informacje. I przy okazji trochę się poznać.

Korzystamy oczywiście z telefonów, aplikacji WhatsApp, Messenger, Viber, Signal. Nie mniej jednak, w kwestii późniejszej współpracy, podczas omawiania praca projektowych postawiliśmy na Skype. Dlaczego? Z prostego powodu, dobrze działającej możliwości udostępniania pulpitu.

 

 

Gdy omawiamy projekt, wystarczy, że klient odbierze od nas połączenie na Skype. Następnie udostępniamy nasz pulpit z jego projektem i możemy wspólnie go oglądać w wersji 2D i 3D, omawiać i wprowadzać zmiany.  To bardzo wygodne narzędzie. Być może wygodniejsze nawet niż wspólne siedzenie przy jednym komputerze.

Robiliście to już kiedyś? Nic prostrzego, wystarczy komputer z podłączeniem do internetu. Nic więcej.

 

3. Tam gdzie nie da się działać wirtualnie, zachowujemy maksymalne środki ostrożności.

 

Oczywiście, w którymś momencie może pojawić się kwestia obejrzenia próbek, doboru materiałów, itp. W takich okolicznościach mamy do wyboru, albo spotkanie z zachowaniem maksimum ostrożności – z maseczkami i rękawiczkami, albo też możemy dostarczyć z naszego magazynu (do którego dostęp mamy tylko my, czyli 2 osoby) wprost pod drzwi klienta zestawu próbek.

 

4. Na czas remontu bezwzględnie wymagamy opuszczenia mieszkania.

W przypadku gdy nasze zlecenie obejmuje projekt i realizacje pod klucz, oczywistym jest, że niektórych rzeczy nie da się sprowadzić wyłącznie do przestrzeni wirtualnej. Tu jednak nie wiele musieliśmy zmienić, bo podczas remontu kompleksowego klienci i tak nie powinni przebywać w remontowanych wnętrzach. Przerabialiśmy to wielokrotnie i wiemy, że to się po prostu nie sprawdza. Nawet jeśli nie remontujemy wszystkich pomieszczeń, na budowie po prostu mieszkać się nie da. Dlatego oczekujemy wyprowadzki z mieszkania na czas remontu.

 

5. Prace remontowe w domu klienta, to taki trochę home office.

Nasze ekipy remontowe i wyspecjalizowani wykonawcy nie spotykają się z klientami. Wszystkie kontakty i przekazywanie ustaleń, po prostu bierzemy na siebie. Gdy trzeba, zawsze jesteśmy dla współpracujących z nami fachowców. To taki nasz „dyżur pod telefonem” w czasie realizacji projektu. To w stosunku do naszych dotychczasowych standardów zmieniło się nieznacznie. Po prostu budowę odwiedzamy wtedy gdy jest to konieczne.

 

 

6. O organizacji pracy ekipy remontowej.

Jest rzeczą zupełnie normalną, że nasi wykonawcy też boją się o swoje zdrowie. Chcą więc możliwie najbardziej ograniczyć kontakty z innymi ludźmi. Gdy zaczęli niepokoić się o swoje zdrowie, ustaliliśmy żelazną zasadę. Wykonawcy różnych prac nie wchodzą na budowę jednocześnie.

Nie było to wbrew pozorom takie proste ale wszyscy zgodziliśmy się że jest konieczne. Szczegółowo planujemy poszczególne prace i dbamy o to, żeby określone etapy, wymagające różnych specjalistów, niebyły wykonywane jednocześnie. Dzięki temu, elektryk nie boi się, że zarazi się od hydraulika a hydraulik od ludzi od „demolki”. Wszyscy śpią spokojnie i praca posuwa się planowo do przodu.

7. O zamówieniach i dostawach.

 

Niezależnie od tego czy nasze zlecenie dotyczy projektu wnętrz, czy obejmuje projekt z kompleksową realizacją, nasi klienci zawsze otrzymują listę zakupową. Zawsze dbamy o szczegółową specyfikację niezbędnych materiałów, wraz z wyliczeniem ilości poszczególnych produktów w przeliczeniu ma m2, paczki, litry, itp. W zasadzie są to gotowe zamówienia, wystarczy zamówić i opłacić.

 

 

W większości hurtowni, marketów budowlanych czy sklepów z wyposażeniem można zamówić transport. To przecież żadna nowość.  Kurier dostarcza zamówienie pod drzwi, gdzie odbiera je ekipa remontowa. Drobne elementy wystroju, w fazie aranżacji, konfekcjonujemy sami do zbiorczego transportu.

 

Reasumując.

Jak widzicie, nasza organizacja pracy pozwala dbać o zdrowie Wasze, pracujących z nami ludźmi i nasze własne. Dbamy żeby maksymalnie wyeliminować sytuacje stwarzające zagrożenie. Kilka rzeczy musieliśmy zmienić ale tak na prawdę zmienia się w sumie nie aż tak dużo. A to co się zmienia, to w dużym stopniu kwestia naszych przyzwyczajeń.

Jeśli więc macie w planach wykończenie swojego nowego mieszkania albo myślicie o metamorfozie starego. Nie musicie odkładać tego na później. Zagrożenie epidemiologiczne najprawdopodobniej nie minie z dnia na dzień. Po prostu trzeba  dbać o zdrowie i nie rezygnować z planów, z których rezygnować nie trzeba. Trzeba ograniczyć wychodzenie z domu ale to co można zrobić nie wychodząc z niego, zrobić należy.

 

Tak więc, zapraszamy do współpracy!

 

Home staging – czy warto specjalnie przygotować mieszkanie do sprzedaży?

Home staiging to przygotowanie nieruchomości do sprzedaży lub wynajmu. W Polsce ten sposób podejścia do mieszkań przed wystawieniem oferty na rynek nieruchomości nie specjalnie się przyjął. Słusznie czy nie? My zrobiliśmy niedawno taką operację i podnieśliśmy wartość ofertową mieszkania o 30 tys. zł wydając około 3 tys. zł.

 

W życiu statystycznego polaka sprzedaż mieszkania nie jest czymś co przytrafia się często. Nie mniej jednak czasami przychodzi taki moment, że chce się sprzedać mieszkanie. Ostatnimi czasy, przeciętnemu „Kowalskiemu” chyba przytrafia się to częściej. I to właśnie jest moment kiedy dowiadujemy się ile nasze mieszkanie rzeczywiście jest warte. Nie myślimy przecież o tym na codzień.

 

Dochodzi wtedy do zderzenia naszych subiektywnych uczuć ulokowanych w mieszkaniu z obiektywnymi danymi ile mieszkanie warte jest na rynku. A ile jest warte? Oczywiście tyle ile kupujący jest w stanie za nie zapłacić. I tu pojawia się, a w zasadzie o czym później, powinien pojawić się home standing.

 

Na początku ustalmy co to jest home staging? Wikipedia podaje mniej więcej taką definicję: „Techniki home stagingu opierają się na marketingu. Ich zastosowanie zmienia charakter nieruchomości z „do mieszkania” na „do sprzedania”. Nieruchomość przygotowana do sprzedaży (wynajmu) staje się produktem atrakcyjnym dla nabywców. Badania na rynku amerykańskim wskazują skuteczność w skróceniu czasu sprzedaży (przeciętnie o 40%) a także w zwiększeniu realnej wartości nieruchomości. (…) Jednym z podstawowych założeń home stagingu jest działanie niskokosztowe.”

 

I w zasadzie to wszystko, co można by powiedzieć i czego można się dowiedzieć. Cała reszta to doświadczenie, znajomość rynku nieruchomości i rygorystyczne trzymanie się zasady odejścia od własnego gustu i przyzwyczajeń.

Pamiętaj, że kupujący nie kupuje twojego mieszkania, on kupuje swoje mieszkanie.

Zdarza się, że sprzedający wystawia mieszkanie w takim stanie w jakim z niego korzysta. Bo przecież w tym mieszkaniu się mieszka. To jeden z najwiekszych błędów sprzedających. Pomyślmy; załóżmy, że zdecydowaliśmy się kupić używane łóżko, wystawione na portalu aukcyjnym. Wiemy przecież, że ktoś w nim spał ale jeśli przyjdziemy je obejrzeć i zobaczymy że śpi w nim właśnie piec – pupil właściciela. Nie zrobi to na nas najlepszego wrażenia. Prawda? Z mieszkaniem jest dokładnie tak samo.

 

 

Styl „soft industrial” w klasycznym domu

Stanęliśmy przed ciekawym wyzwaniem, zaprojektować i zaaranżować wnętrza klasycznego domu dla pary klientów. Rzeczy w tym, że razem wybudowali dla siebie dom ale „Ona” lubi wnętrza klasyczne, trochę nawet mieszczańskie, „Jego” natomiast pociąga trochę w kierunku elementów technicznych, industrialnych.

W każdym związku jest trochę tak, że w konkretnej kwestii zdanie jednej osoby liczy się trochę bardziej. W przypadku budowy domy, „On” ma więcej do powiedzenia na etapie budowlanym, do „Niej” natomiast należy ostatnie zdanie w zakresie wystroju.

 

W tym wypadku, gdy dom jest już wybudowany, urządzony prześliczny ogród, i nadszedł czas na wnętrza. Więcej do powiedzenia ma żona, która lubi wnętrza klasyczne. Zależy nam, by i mąż czuł, że w domu jest też coś specjalnie dla niego.

Szukaliśmy rozwiązania i uwzględniając wszystko, co powiedzieli nam klienci, wyszło nam, że inspiracji powinniśmy szukać w stylu „Soft industrial – styl industrialny z wpływami vintage i czystymi geometrycznymi liniami. Oto jedna z takich inspiracji. Naszym zdaniem bardzo udana.

 

W tym projekcie tradycyjnego domu, projektant włączył w wystrój wnętrz elementy industrialne i dodał miękkość dzięki teksturze, kolorowi i elementom z naturalnych, organicznych materiałów.

 

Książki ożywiają salon.

Salon nadaje ton reszcie domu – jest to miejsce sprzyjające „analogowej” wersji relaksu, czytaniu.

 

Proj. Kristen Kaplan, fot. Stacy Zarin Goldberg

 

Stara prasa na stoliku z betonowym blatem i metalowymi nogami to ukłon w kierunku industrializmu.

 

Proj. Kristen Kaplan, fot. Stacy Zarin Goldberg

 

Kolejny kącik do relaksu i wypoczynku.

 

Proj. Kristen Kaplan, fot. Stacy Zarin Goldberg

 

Poduszki w radosną groszkową zieleń dobrze komponują się z szarościami, lawendami i fioletami. Do tego metalowo szklany stół i młotkowane niklowo-mosiężne lampy, fotele z ćwiekami tapicerskimi.

 

Jadalnia – miejsce spotkań z rodziną i gośćmi.

 

Proj. Kristen Kaplan, fot. Stacy Zarin Goldberg

 

Kuchnia z wyraźnie industrialną inspiracją.

 

Proj. Kristen Kaplan, fot. Stacy Zarin Goldberg

 

Proj. Kristen Kaplan, fot. Stacy Zarin Goldberg

 

Sypialnia nieco cieplejsza w stylistyce ale konsekwentna w kolorystyce.

 

Proj. Kristen Kaplan, fot. Stacy Zarin Goldberg

 

Królują szarości, popiele, fiolet, lawenda, uzupełnione odrobią brązu. Tekstury i wzory.

 

Proj. Kristen Kaplan, fot. Stacy Zarin Goldberg

 

Znalazł się tez zdecydowanie bardziej industrialny kącik do pracy.

Proj. Kristen Kaplan, fot. Stacy Zarin Goldberg

 

Jak widać na przykładzie tego projektu. Z pozoru dwa odległe style można miękko ze sobą połączyć, zestroić. Jest klasycznie i są industrialne inspiracje. Jednym słowem i wilk syty i owca cała.

Nowy monochromatyczny trend we wnętrzach

Mimo, iż wnętrza utkane z kolorów znowu są modne i lubimy je, musimy przyznać, że w podobnym stopniu lubimy monochromatyczne wnętrza. Istnieje jeszcze inne, odmienne rozwiązanie, by wykorzystać jeden kolor odcień. Stworzymy wnętrze intrygujące i bardzo oszczędne. Ale niekoniecznie minimalistyczne.

 

Z decyzją o trzymaniu się jednego koloru wiąże się kilka korzyści.  Na przykład, zawęzi to obszar twojej koncentracji przy aranżacji – poświęcisz czas na szukanie akcentów, które mają ten sam odcień. Dodatkowo, ograniczona paleta barw wydaje się mieć moc sprawiania, że pokój będzie wydawał się bardziej otwarty. Oto kilka inspiracji, które naprawdę uchwyciły ideę  stylu „ton-w-ton”. Ten trend można by nazwać „nowym monochromatyzmem” w projektowaniu wnętrz. To nie tylko czerń i biel, o nie!

 

Zagłówek łóżka dopasowany do ściany.

 

źródło: Instagram/@mad_about_the_house

Głęboki  zielony, taki trochę butelkowy czy myśliwski, to kolor, który ostatnio znowu pojawia się we wnętrzach.  Na zdjęciu, w  sypialni należącej do dziennikarki i blogerki Kate Watson-Smyth, doskonale łączy jedne kolor na ścianie i wezgłowiu łóżka. Świetnie zestawiła zielony pluszowy zagłówek z zielonym akcentem na ścianie. Zwróćcie uwagę na również dopasowane kolorystycznie kinkiety ścienne.

 

Łącz elementy dekoracyjne z kolorem pomieszczenia.

 

źródło: Avenue Lifestyle

Jeśli nie masz pewności co do swojej odwagi, wolisz złagodzić wnętrze ale zachować monochromatyczny wystrój, zdecyduj się na kolor „greige” (To połączenie szarości i beżu, dający odcień kawy z mlekiem, w zależności od proporcji kawy i mleka, zależy co kto lubi. Mówiąc prościej „Greige” to połączenie szarego i beżowego (ang. grey i beige)). Ten delikatny kolor, który nie przytłoczy pokoju i jest bardzo kojący. Niezależnie od tego, czy wybierzesz „greige”, czy coś innego, możesz zainspirować się sypialnią gościnną zaprojektowaną przez zespół w Avenue Lifestyle. W aranżacji tej zastosowano elementy wystroju i dodatki w tym samym odcieniu.

Nie bój się łączyć czarnego z czarnym.

 

źródło: Instagram @eklundstockholmnewyork

Jednym z najłatwiejszych kolorów do łączenia – nałożenia na siebie jest czarny, ponieważ różne odcienie nie będą tak oczywiste dla oka jak niebieskie i różowe. W tej jadalni czarny stół i krzesła idealnie łączą się z czarną biblioteczką i lampą, tworząc chłodną, nastrojową atmosferę.

Detale w podobnym odcieniu.

źródło: Fantastic Frank

 

Aby w pełni zaangażować się w estetykę tonów na tonach, musisz uwzględnić takie elementy, jak podłogi, zabudowy i meble. Ta miękka niebieska sypialnia jest doskonałym przykładem z dopasowanym krzesłem i innymi akcentami – nawet pościel i podłoga mają podobny niebieski odcień.

Cała ściana monochromatyczna.

źródło: Smålands Skinnmanufaktur

Zamiast zestawić biały wbudowany regał z szarą ścianą, dlaczego nie pomalować półki w tym samym kolorze? Ta elegancka przestrzeń stworzona przez szwedzkich projektantów Elin Kickén i Evalotta Sundling jest całkowicie szara, od ścian i listew przypodłogowych, po wbudowane półki, a nawet kaloryfer.

Bądź odważny.

źródło: Instagram @christine_zeiler

Jeśli masz ochotę na intensywny kolor i chcesz zastosować monochromatyczne zestawienie, spróbujmy tak jak Christine Zeiler w tym salonie. Niebieskie krzesła idealnie pasują do niebieskiego kominka i ścian, łącząc się, tworząc marzycielski nastrój.

Zabawa jednym kolorem w różnych teksturach.

źródło: Pia Ulin

Aby ożywić pokój w jednolitej kolorystyce, zastosuj szeroką gamę tekstur. W tej przestrzeni fotografowanej przez fotografa Pia Ulin, zestawiono fotel z abażurem ze sztucznego futra i dekoracyjnym kawałkiem koralowca. Wszystkie elementy wystroju i ściany w w jednym odcieniu beżu.

Urządzanie mieszkania tańsze niż myślisz

Urządzasz nowe mieszkanie i nie wiesz jak się do tego zabrać?W kila dni przygotujemy dla Ciebie projekt koncepcyjny zawierający układ funkcjonalny wnętrza, propozycję rozwiązań i mebli.

Czasami jest tak, że potrzebujesz pomocy przy urządzeniu mieszkania; chcesz żeby było stylowe i dobrze przemyślane, ale nie potrzebujesz szczegółowego projektu od architekta wnętrz. Jesteś więc klientem, który jakby to powiedzieć, jest dla architekta wnętrz problematyczny. A i oferty, które otrzymujesz nie do końca Ci odpowiadają. Raz chodzi o cenę, a innym razem o czas.

Z naszego punktu widzenia – architektów wnętrz – jest w sumie tak samo. Z jednej strony projekt wnętrz to duży nakład czasu, pracy, pomiarów, kontakty z wykonawcami oraz proces nanoszenia zmian by uzyskać finalny, zaakceptowany przez inwestora gotowy projekt. Z drugiej klient, który potrzebuje w sumie koncepcji i wsparcia przy jej samodzielnej realizacji. Trudno się więc dziwić, że w takich przypadkach rozbieżność pomiędzy cena faktyczną a oczekiwaniami jest znaczna.

Jak pogodzić obie strony?

Odpowiadając na potrzebę, zgłaszaną przez znaczną część klientów, zwracających się do nas z zapytaniami. Proponujemy błyskawiczny sposób na urządzenie mieszkania.

Jeśli potrzebujesz pomocy w rozplanowaniu mieszkania, pomysłu na wykończenie i wyposażenie. Nie potrzebujesz projektu uwzględniającego szczegółowy projekt, planowania instalacji elektrycznej i wodnej dla wykonawców, wizualizacji, inwentaryzacji wnętrz i spotkań z architektem. Ta usługa jest dla Ciebie!

Gotowy pomysł na wnętrze!

Przesyłasz nam rzut mieszkania. Jeśli masz mieszkanie od dewelopera, zwykle wystarczy plan, który otrzymałeś przy zakupie. Jeśli masz mieszkanie z rynku wtórnego, przyślemy Ci instrukcję prostą jak zwymiarować mieszkanie. A my przygotujmy Ci w ciągu 14 dni pomysł na jego urządzenie.

Rzut 2D – układ funkcjonalny mieszkania

Oprócz rzutu 2D otrzymasz też propozycję kolorystyki ścian i/lub tapet, materiałów na podłogę (płytki, deski, panele) oraz listę wyposażenia. Obejmującą główne meble, oświetlenie; w formie zdjęć i linków do stron internetowych i sklepów internetowych, w których możesz zamówić wyposażenie.

Dostarczony pomysł na urządzenie mieszkania jest dopasowany do twoich oczekiwań – poprosimy Cię o wypełnienie ankiety określającej preferencje klienta. Propozycja jest dopasowana do twojego mieszkania. Wystarczy ja zrealizować. 

Omówienie propozycji

Usługa realizowana jest on-line. Nie oznacza to jednak, że po przekazaniu propozycji nie znajdziemy czasu na twoje pytania. W ramach ustandaryzowanej opłaty dajemy Ci do dyspozycji czas – 1 godzina – na omówienie projektu i odpowiedzi na twoje pytania, ewentualnie na konsultacje zmian, które chcesz wprowadzić.

Cena usługi

Ta propozycja nie byłaby tak dobra, gdyby nie jej atrakcyjna cena. Oparliśmy ją na dwóch przedziałach cenowych. 

Pomysł na wnętrze o łącznej powierzchni – całe mieszkanie, jedno lub kilka poszczególnych pomieszczeń – od 1m2 do 49m2, w cenie 699 zł brutto. Dla większych powierzchni – od 50m2 do 79m2 – całkowita cena zamyka się w kwocie 799 zł brutto.

Chcesz skorzystać z tej usługi? Zapraszamy na stronę usługi „Błyskawiczny projekt”

Dwupokojowe mieszkanie na poddaszu

Nie jest prosto zaprojektować małe mieszkanie na poddaszu w taki sposób by zmieścić wszystko, co jest potrzebne do życia dwójce dorosłych ludzi, i jeszcze zachować poczucie dużej przestrzeni.

Zadanie jakie przede mną stało, było niemałym wyzwaniem. Po pierwsze, poddasze z dużą ilością skosów. Po drugie, dość chaotycznie urządzone mieszkanie kawalerskie, miało zmienić się w przytulne gniazdko dla pary.

Kiedy urządza się mieszkanie kawalerskie, trzeba się liczyć z rzeczami, których zwyczajnie nie da się przeskoczyć. W tym wypadku mogłam pozbyć się wszystkiego z wyjątkiem starego fotela, regału i skórzanej sofy. Po długich negocjacjach udało się zrezygnować z sofy … w zamian za stół.

Stary, na prawdę stary fotel z IKEA miał już w swoim życiu wiele wersji kolorystycznych, dzięki wymiennej tapicerce. Tym razem, szczęśliwie odpowiedni kolor był w ofercie, zmienił „umaszczenie” na szare.

To mieszkanie, ten projekt były tak mi bliskie, że zwyczajnie zapomniałam zrobić zdjęć zaraz po zakończeniu projektu. Szczęśliwie aranżacja też jest moja więc nie okazało się to dużym problemem.

Remont totalny

Mieszkanie, choć budynek jeszcze nie taki stary – początek lat dwutysięcznych, domagało się remontu fundamentalnego. Nasza ekipa zaczęła więc od wywalenie wszystkiego co się w nim znajdowało, przygotowania ścian i przenoszenia punktów elektrycznych.

Zabudowa meblowa wykonane według mojego projektu, stół i krzesła po renowacji.

W tym czasie ja zajęłam się odzyskiwaniem starych mebli. Krzesła oryginalnie były w bardzo ciemnym wybarwieniu wenge. Na szczęście ich fornir był na tyle gruby, że dało się wyszlifować; pozostawiając miejscami ciemniejsze wybarwienie. Stary stół drewniany, oryginalnie w naturalnym sosnowym wybarwieniu, również trafił do stolarza. Nogi przeszlifowane w taki sposób by pasowały do krzeseł, blat pokryty ciemnym lakierem o częściowej transparentności.

Ościeżnice drzwi wewnętrznych zyskały wybarwienie korespondujące z elementami drewnianymi i ciemnobrązową ściana w pokoju dziennym.

W mieszkaniu musiało znaleźć się miejsce na książki, których wciąż przybywa. Na przeczytane zaprojektowałam półkę okalającą aneks kuchenny i korytarz. Te w trakcie czytania i te, do których się wraca, znalazły miejsce na pozostawionym z poprzedniego wystroju regale.

Na podłodze, w całym mieszkaniu – pokój dzienny, sypialnia i łazienka – zastosowałam dobrej klasy panele winylowe. Mają wyraźnie wyczuwalną strukturę drewna. Dało się je położyć na starą podłogę, oszczędzając trochę na kosztach usuwania starej podłogi, po części wyłożonej panelami a po części kafelkami.

Łazienka, tu nie zostało nic starego. Teraz jest nowocześnie i minimalistycznie.

W łazience na podłodze również znalazły się panele winylowe. Na ścianach jednak zastosowałam spieki kwarcowe w formie dużych płyt ciętych na wymiar dokładnie dla tego wnętrza. Wyglądają na prawdę świetnie i są bardzo wszechstronnym materiałem. Wykonaliśmy z nich również jednolity blat pod umywalkę.

proj. Marta Nowakowska, realizacja Archnet / fot. mat. własne

Aranżacja i detale

Ten projekt wymagał kompletnego remontu, to była totalna metamorfoza. Nie chciałam jednak zupełnie pozbawiać mieszkania jego poprzedniego ducha. Dlatego też wykorzystałam odrestaurowane krzesła, stół i stolik kawowy. Odrestaurowano je zgodnie z moimi wskazówkami. Na ścianie w salonie zrobiłam kompozycje z pamiątek z podróży, które wcześniej zalegiwały w kartonach.

Uważam za bardzo ważne by mieszkanie, nawet w przypadku takim jak ten – zupełnej odmiany; nie było pozbawione ducha swoich mieszkańców.

Odmienić pokój dodatkami

Kiedy spotykam się z klientami w ich w domach, w ramach konsultacji, często słyszę – Moje mieszkanie jest takie zwyczajne. Czy da się coś z nim zrobić? – Oczywiście, że tak. Nie trzeba do tego wielkiej remontowej rewolucji, sprawę można załatwić dodatkami!

 

Dla mnie jest zupełnie oczywiste, że nie w każdym mieszkaniu da się zrealizować marzenia o wielkim lofcie dajmy na to. Wcale to jednak nie znaczy, że nie możemy wprowadzić drobnych zmian by odmienić wnętrze domu, mieszkania czy pokoju w przestrzeń, która będzie sprawiać nam radość.

Kolejny przykład prostego wnętrza. Dobrze dobrane, choć kontrastujące kolorem, fakturą i stylem meble; i kilka niewyszukanych dodatków, które nadają charakteru temu pokojowi.

 

 

Fotel i taborecik pasują do podłogi, podtrzymując rustykalny nastrój. Dywaniki i najprostsza sofa przełamują dość ciemną podłogę, korespondując z białymi ścianami. Dzięki czemu wnętrze nie jest przytłoczone dość ciężką barwą drewna.

I na koniec kilka instagramowych przykładów na to, że przemyślane dodatki potrafią zaczarować wnętrze.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Nora (@noranilpferd)

Minimalnie, sprawdzi się w mieszkaniu w kamienicy.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez PIllows by Kaeley (@kaekooshop)

Powyższa aranżacja w stylu BOHO; choć jest popularny i ciepły nie każdy musi w nim gustować. Sprzyja miłośnikom roślin, są one tu zwykle ważnym elementem. Jego zaletą jest to, że opiera się głównie na dodatkach. A wadą, że wymaga dyscypliny i co by tu nie mówić, umiejętności utrzymania porządku.

Miejski apartament z marzeń i wspomnień z podróży

Ten projekt to dowód na to, że na powierzchni 75 m2, w centrum dużego miasta, można stworzyć mieszkanie z marzeń i wspomnień z podróży; przy jednoczesnym zachowaniu jego miejskiego charakteru. To także dowód na to, że zachowanie zdrowej równowagi pomiędzy miejscem, o którym się  marzy, a tym, w którym żyje się na codzień jest możliwe. Moim zdaniem, w tym przypadku udało się znakomicie.

 

Właściciel tego apartamentu uwielbia podróżować, szczególnie do Azji. Jego ulubionym miejscem jest indonezyjska wyspa Bali, która przez cały rok oferuje letnią pogodę, piękną dającą spokój naturę i jednocześnie tętni życiem towarzyskim. To właśnie ukochana przez inwestora Bali była źródłem inspiracji dla tego projektu.

 

Proj. Anton Korneev i Ekaterina Blokhina / fot.: Michail Stapanov

 

„Mieszkanie musiało zostać odnowione, ponieważ w swoim pierwotnym stanie nie było funkcjonalne i nie spełniało wszystkich wymagań właściciela”, mówi Anton Kornejew. Zmieniona została lokalizacja kuchni i łazienki, wydzielone zostały duża strefa dzienna oraz przestrzenie o charakterze bardziej prywatnym, intymnym. W projekcie wykorzystano dużo naturalnych materiałów i pamiątek z podróży na Bali.

W znacznej mierze nawiązania do tematu przewodniego projektu, mają charakter raczej metaforyczny. Bardziej chodziło tu o stworzenie pewnej nastrojowości, która sprzyja pozytywnym emocjom, wywołuje uśmiech, przywołuje na myśl przygody w wyimaginowanym świecie.

Wykorzystano do tego tapety. Ryby pływają tu w salonie, lisy ozdabiają łazienkę, a zaczarowane miasto rozciąga się nad balkonem. Kiedy jest się otoczonym tymi wesołymi obrazkami, trudno nie uśmiechać się i natychmiast przenieść z powrotem do wspomnień domu rodzinnego z czasów dzieciństwa. Tak, to wymaga odwagi od inwestora, ale czy własne mieszkanie musi być neutralne, czy też zwyczajnie poprawne?

 

Salon idealnie pasuje do wizji właściciela. Ma drewniany sufit w jasnym kolorze i dywan z bambusa i jedwabiu na podłodze. Bio-kominek przywołuje rustykalną atmosferę wiejskiego domu. Uzupełnieniem są szafki ze starego drewna ze stodoły w kuchni na otwartym planie.

Projektanci zrezygnowali z górnych szafek kuchennych, aby stworzyć poczucie lekkości. Powstały projekt nie pozostawia wiele miejsca na przechowywanie, ale wystarcza na potrzeby właściciela.

 

 

Znaleźliśmy krzesła do jadalni na pchlim targu. Są dwie pary, z których jedna pochodzi z Gruzji, – mówi Blokhina. – Nasi rzemieślnicy odrestaurowali je, pomalowali na jeden kolor i ponownie je tapicerowali. Lodówkę została pomalowana farbą tablicową, aby umożliwić rysowanie po niej lub pozostawienie ważnych wiadomości. Wyraziste, dominujące miedziane lampy Toma Dixona odbijają cały pokój. 

 

 

 

W tym projekcie wykorzystano dużo rzemieślniczej inwencji twórczej – też to lubimy i we własnych projektach często robimy. Tutaj oświetlenie blatu kuchennego wykonano z rurek do instalacji hydraulicznej, pomalowanych na czarno. Na powstałej w ten sposób ramie, po prostu owinięto przewody elektryczne z żarówkami. (W jednej z naszych realizacji wykorzystaliśmy okrągły stół z nogami wykonanymi tą samą technika, z tego samego materiału. [Zobacz])

Mieszkanie, mimo swojego tematu przewodniego, pozostaje miejskie. Aby zachować nowoczesną funkcjonalność, nie zakłócając jednocześnie idyllicznego charakteru. Projektanci zastosowali kilka sztuczek.

 

 

Dla przykładu, telewizor nie jest przecież najładniejszym obiektem w domu. Jego design, szczegółnie przy tego typu wnętrzach, wizualnie zakłóca jednolitość przestrzeni. W tym projekcie zastosowany został pewien wybieg. Czarny telewizor powieszono nad kominkiem na ścianie pomalowanej na czarno. Dzięki czemu nieco go ukryto, wykorzystując zlewanie się barw.

Tradycyjna balijska kanapa to kolejna pamiątka po wyspie. Wykonali ją na zamówienie indonezyjscy rzemieślnicy. Lustra ozdabiają wnętrze białego ekologicznego kominka, tworząc piękny efekt, gdy ogień jest rozpalony, nadając wrażenie głębi.

 

 

 

Łóżko, żółty regał, drzwi i toaletka w łazience to tylko niektóre z przedmiotów w domu, które zostały wykonane na zamówienie w oparciu o szkice projektantów. Chociaż niektóre nie mają nic wspólnego z Bali, inne są pamiątkami uroczych wycieczek.

 

 

 

Zamówiliśmy łóżko i żółtą półeczkę z Indonezji wyłącznie do tego projektu – mówi Korneev. — Obraz z żabami pochodzi z wyspy. Jego tło to autentyczna balijska gazeta.

Aby ukryć wielowątkowy układ przedpokoju i korytarza, projektanci zastosowali tapetę z pionowym wzorem, który optycznie maskuje liczne narożniki, tym samym rozszerza perspektywę przestrzeni.

 

 

Wiele osób umieszcza tego rodzaju tapety tylko na pojedynczych odcinkach ścian, ale w rzeczywistości są one idealne do bardziej złożonych przestrzeni i tworzą wrażenie lasu – twierdzi Blokhina.

Każdy pokój został stworzony z duszą, z uwzględnieniem potencjału danej przestrzeni.

W łazience na przykład niebieska cieniowana ściana (tzw. efekt ombre) służy jako przypomnienie białych chmur, jasnoniebieskiego nieba i ciemnoniebieskiego morza. Ale prawdziwe niebo i chmury są widoczne też z okna.

 

 

 

Mieszkanie ma centralny system nagłośnienia, który można kontrolować za pomocą smartfona.

Oczywiście, wiele balkonów na Bali oferuje widoki na ocean. W miejskiej dżungli każda panorama daje radość. Balkon jest długi, przeszklony i zapewnia panoramiczny widok na miasto.

 

 

Balustrada balkonowa wykonana jest ze szklanych paneli z minimalną ramą, aby zachować zarazem lekkość optyczną i lekkość konstrukcji oraz maksymalne wykorzystać światło dzienne w mieszkaniu. Drewniane ławki, które biegną wzdłuż balkonu, są podzielone na sekcje, z których każda może być opuszczona lub podniesiona, składane nogi zapewniają stabilność.

 

 

Po remoncie właściciel zakochał się w swoim nowym domu od razu. Nic dziwnego: mieszkanie nie może być balijską willą, ale gdzie lepiej niż tutaj usiąść, marzyć i planować nowe przygody? I gdzie lepiej wrócić po kolejnej podróży, wiedząc, że czeka na Ciebie cudowny dom z książkami?

Tak, to nie jest tak zwany projekt „budżetowy”. Nie zmienia to jednak faktu, że mieszkanie nie musi być sztampowe, że może nawiązywać do tego co sprawia nam radość. Budżet na projekt i realizację nie jest głównym problemem. Najważniejsze, żeby sobie pozwolić na wykreowanie przestrzeni, w oparciu nie o dominujące trędy lecz o to co tak na prawdę, w głębi ducha, chcielibyśmy mieć.

Duże 2 pokojowe mieszkanie na wrocławskim KDM, pod klucz

Nasza realizacja od remontu pod klucz. Przygotowanie mieszkania zakupionego inwestycyjnie, z przeznaczeniem na wynajem, rządzi się swoimi prawami. Jednak specyficzne wymogi funkcjonalne i ekonomiczne, nie oznaczają, że ma być brzydko. Odpowiednie przygotowanie mieszkania podnosi jego wartość i poprawia parametry wynajmu.

 

Ta realizacja obejmowała projekt, remont i aranżację mieszkania „pod klucz”, w budynku z połowy lat 50-tych XX wieku. Inwestorzy kupili 56 metrowe mieszkanie z przeznaczeniem na wynajem krótkoterminowy, biorą jednak pod uwagę, że w przyszłości zamieszka tu któreś z ich dzieci gdy przyjedzie do Wrocławia na studia. Takie przeznaczenie nakłada określone wymogi. Z jednej strony duże mieszkanie na wynajem powinno mieć oddzielone pomieszczenia, z drugiej potencjalna możliwość zamieszkania w nim jednej osoby bądź pary zakłada nieco inny rozkład funkcjonalny. Musieliśmy uwzględnić wymogi jednego i drugiego.

 

Pokój dzienny – salon

Mieszkanie przez kilka lat stało nieużywane, wcześniej pełniło funkcję gabinetu lekarskiego. Po gabinecie została jeszcze stara szafka medyczna. Prawdopodobnie z początku lat 90-tych XX wieku. Odnowiliśmy ją, zmieniając kolor na morski – zgodnie z najnowszymi trendami kolorystyki we wnętrzach.

 

Wcześniej

Jest to narożne mieszkanie w budynku przy dużym skrzyżowaniu torowisk tramwajowym, jeszcze przed remontem – póki remont torowiska nie zostanie przeprowadzony, budynek narażony jest na stałe wibracje. Dlatego przed położeniem gładzi, wyłożyliśmy ściany flizeliną, która zapobiegnie pękaniu powierzchni ścian.

 

Teraz

 

Dwie strefy: wypoczynkowa i jadalnia.

W salonie wydzieliliśmy dwie strefy, wypoczynkową i jadalnię. Choć mieszkanie jest duże, kuchnia jest malutka. Musieliśmy pamiętać o tym, bo w tym mieszkaniu, które w wynajmie krótkoterminowym przeznaczone jest dla 4 osób, opcjonalnie może nocować do sześciu osób.

 

Salon podzielony na strefy jadalną i wypoczynkową

 

Strefa jadalna z podwójnymi przesuwnymi drzwiami do kuchni

Na ścianie oddzielającej salon od kuchni znajdowało się okienko mające za zadanie doświetlić małą „ślepą” kuchnię.  Rozwiązanie popularne w latach 50-tych i 60-tych. Zrezygnowaliśmy z niego, zastępując je podwójnymi rozsuwanymi drzwiami. Stworzyliśmy w ten sposób poczucie większej przestrzeni, zarówno w salonie jak i w kuchni. Gdybyśmy przygotowywali to mieszkanie dla pary, w ogóle zrezygnowalibyśmy z tej ściany i małego korytarzyka prowadzącego do kuchni od strony właściwego korytarza. Powstały wówczas salon z aneksem kuchennym byłby olbrzymi. Musieliśmy jednak mieć na uwadze przeznaczenie mieszkania. Dlatego zastosowaliśmy rozsuwane drzwi dające zamknąć się na klucz.

 

Wcześniej

 

Teraz

 

Teraz. Zamknięcie rozsuwanych drzwi pozwala oddzielić kuchnię od salonu

 

Zamknięcie drzwi z salonu odcina go od kuchni. Dzięki pozostawieniu małego korytarzyka do kuchni, mieszkańcy w dalszym ciągu mogą z niej korzystać, nie przeszkadzając osobom w salonie. Ze względu na przeznaczenie mieszkania, to bardzo istotna funkcjonalność.

 

W salonie udało się wydzielić pełnowymiarową jadalnię. Jest wystarczająco miejsca na dwa dodatkowe krzesła, by pomieścić sześć osób.

 

Strefa wypoczynku

Nasze, nieskromnie ale zgodnie z rzeczywistością mówiąc duże doświadczenie w przygotowywaniu mieszkań na wynajem, ze szczególnym uwzględnieniem wynajmu krótkoterminowego. Wskazuje, że strefa wypoczynku jest niezwykle istotna. Rozkładowy układ salony pozwolił ją wydzielić.

 

Wcześniej

 

Teraz

 

Jest prosto, wygodnie i kolorowo. Można „podładować baterie” podczas kilkudniowego pobyty we Wrocławiu.

 

Inwestorzy mają wnętrzarskie wyczucie, chętnie zgodzili się na renowacje mebli, które naszym zdaniem się do tego nadawały. Dzięki czemu nadaliśmy wnętrzu niepowtarzalny charakter przy pomocy przedmiotów, których nie ma już w sprzedaży. Rzeczy, które dla nich odnowiliśmy: komoda, szafa z Ikea, szafka medyczna, krzesła, stoliki nocne.

 

Sypialnia

Sypialnia, praktycznie identycznych wymiarów co salon, pozwoliła na wstawienie dużego podwójnego łóżka i drugiego, rozkładanego do pełnych wymiarów łóżka jako dostawki.

Jesteśmy zadowoleni z sypialni, mimo, że gdyby mieszkanie miało inne przeznaczenie, meble ustawilibyśmy nieco inaczej. Jednak w rozsądnym projektowaniu zawsze trzeba brać pod uwagę przeznaczenie pomieszczeń. W tym wypadku jest to sypialnia z opcją dwóch podwójnych łóżek. Po rozłożeniu dostawki w dalszym ciągu musi być miejsce do swobodnego poruszania się po pomieszczeniu.

 

Wcześniej

 

Teraz

 

Marta dała się we znaki naszej ekipie remontowej, najpierw projektując malowane pasy a potem, wnikliwie sprawdzając każdy z nich.

 

Marta sprawdza każdy pasek i wytyka niedomalowania

 

W tym rogu znalazło się główne łóżko. W widocznej na obu zdjęciach starej stojącej lampie, wymieniliśmy klosz i przedłużyliśmy przewód elektryczny. Uważamy, że starych rzeczy nie należy za wszelką cenę zamieniać nowymi. Nowe są po prostu nowe a stare dodają charakteru. Wystarczy je odświeżyć. Czasami jest to koszt zaledwie kilkunastu złotych.

 

Wcześniej

 

Teraz. W trakcie remontu inwestorzy przypomnieli sobie, że mają swoje stare drewniane łóżko na strychu. Pomalowaliśmy je na biało, uzupełniliśmy brakujące śruby i wzmocniliśmy. Nigdy nie zapominamy o wzmocnieniu oryginalnej konstrukcji łóżek, w które wyposażamy mieszkania na wynajem. To się na prawdę przydaje.

 

Wcześniej

 

Teraz. Miejsce kozetki zajęło rozkładane łóżko, będzie służyło jako dostawka dla dodatkowych dwóch osób

 

Kuchnia

Wcześniej. Stan zastany przed rozpoczęciem remontu

 

Zastana kuchnia to był obraz nędzy i rozpaczy, bez zmian i remontu chyba od lat 60-tych. W niczym to nie przeszkadzało, ponieważ i tak wszystko planowaliśmy przenieść. Zrobiliśmy ją minimalistyczną bo ma służyć gościom przebywającym w mieszkaniu średnio 1-3 dni.

 

Projekt. Założenie było jedno, ma być prosto, jasno, czysto. Z zachowaniem minimalnej funkcjonalności, zgodnie z przeznaczeniem mieszkania.

 

Teraz

 

Po wybiciu drzwi do salonu, w kuchni zrobiło się jaśniej. Sprawia też wrażenie bardziej przestronnej choć jej rozmiar faktycznie się nie zmienił.

 

W trakcie remontu. Wybijamy otwór na podwójne drzwi przesuwne.

 

Widok z salonu, przez otwór drzwiowy.

 

Łazienka i korytarz

 

Łazienka mała, trudno ją objąć zdjęciem wykonanym przy użyciu aparatu w telefonie, bez możliwości jej powiększenia. Konieczna była zmiana układu funkcjonalnego. Mimo tego zabiegu i tak musieliśmy walczyć o każdy centymetr przestrzeni.

 

Wcześniej

 

Na ścianie zaraz przy wejściu była kabina prysznicowa, przepływowy ogrzewacz wody i kaloryfer. Zostawiliśmy tylko ten ostatni.

 

Teraz

 

W miejscu przepływowego ogrzewacza pojawiła się umywalka. Do grzania wody zastosowaliśmy nowoczesny energooszczędny bojler. Zainstalowaliśmy go pod samym sufitem. W miejscu kabiny prysznicowej zmieściliśmy pralkę, wcześniej nie było jej w ogóle.

Kaloryfer zostawiliśmy na miejscu, powiesiliśmy na nim lustro łazienkowe. Dalej będzie grzał a jego funkcją dodatkową będzie zabezpieczenie lustra przed parowaniem. Lustra z taką funkcją kosztują na prawdę sporo, my funkcję tą uzyskaliśmy zaoszczędzając środki finansowe, które pochłonęłoby przeniesienie kaloryfera.

 

Wcześniej. Sytuacja zastana

 

W miejscu umywalki teraz jest prysznic. Zależało nam na tym, żeby był on możliwe obszerny.

 

Teraz

 

Narada Marty z Jackiem; nie był zadowolony gdy kazała mu „wykroić” dodatkowe 5 cm. Pracujemy z nim już od dawna i wiemy, że jeśli będziemy się upierać, dokona rzeczy wydawałoby się niemożliwych

 

Walczyliśmy dosłownie o każdy centymetr, by zachować odległości pomiędzy kabina prysznicową a WC zapewniające komfortowe użytkowanie. Szczęśliwie udało nam się znaleźć system podtynkowy o idealnie niewilekich rozmiarach, z możliwością montażu normalnej muszli klozetowej.

 

 

Mały, wąski korytarz, w którym nie wiele dało się mienić. Usunęliśmy kłębowisko przewodów elektrycznych wijących się po ścianach. Rury schowaliśmy pod regipsową zabudową. Ze względu bezpieczeństwa – istotne w przypadku wynajmu na krótki termin – zrezygnowaliśmy z gazu.

 

Wcześniej

 

Teraz

 

Ze względu na specyficzną konstrukcję instalacji gazowej w budynku – brak możliwości odcięcia dopływu gazu przed mieszkaniem – musieliśmy zostawić kawałek instalacji w mieszkaniu, do zaworu odcinającego. Szczęśliwie zbiegło się to planami inwestorów by i tak zostawić możliwość  podłączenia gazu gdyby zaistniała taka konieczność.

 

Projektowe post scriptum

 

Jako, że był to projekt przygotowania mieszkania pod klucz, nie zapomnieliśmy o naklejeniu numeru mieszkania na nowe drzwi wejściowe.

 

Skoro do ostatniego detalu, to do ostatniego detalu. Oprócz wyposażenia mieszkania w niezbędne naczynia, sztućce i sprzęty, nie zapomnieliśmy także o cyferce na drzwi.

Podłogowe niespodzianki.

Zanim inwestorzy podjęli decyzję o zakupie tego mieszkania, podczas prezentacji przez pośrednika sprzedającego  podejrzeliśmy trochę co jest pod wykładziną. Widok parkietu bardzo nas ucieszył.

 

Zerwanie części wykładziny potwierdziło wcześniejsze odkrycie. Parkiet pod nią ukryty wydawał się w całkiem dobrym stanie.

 

Jak często bywa w starych mieszkaniach do remontu, dokładne oględziny parkietu ujawniły pewne problemy.

 

Braki parkietu udało się uzupełnić, całość odnowić – choć musieliśmy poświęcić parkiet z korytarza na uzupełnienie podłogi w pokojach. Wyszło dobrze a przede wszystkim taniej niż kładzenie nowej podłogi.

 

Teraz. Parkiet prawie jak nowy.

 

Obrazki dodadzą uroku, ale w mieszkaniach na wynajem powinny być neutralne. Mieszkanie na wynajem ma się dobrze „sprzedać” jako przyjazne miejsce. Nie ma znaczenia co lubi inwestor, ważne by nie obniżać atrakcyjności oferty. Wyobraźmy sobie, że właściciel jest pasjonatem polowań. Obrazki, jego zdaniem urocze, z pościgu za lisem, dla obrońcy zwierząt mogą scenami drastycznymi. To skrajny przykład, ale przecież gusta są różne.

 

 

Marta wybierając obrazki do mieszkania, układa sobie możliwe kompozycje na podłodze sklepowej. Blokując czasami przejście. Dobrze jest poświęcić chwilę na odpowiednie dobranie obrazków. Potem można je dowolnie organizować, ale nie trzeba ponownie jechać do sklepu. Przy przygotowywaniu mieszkania na wynajem czas także ma znaczenie. Zwłaszcza, że jest to już ostatni etap i różne niespodzianki z pewnością zmarnowały trochę czasu.

 

 

Inwestycja w małe mieszkanie na wynajem

Metamorfoza małego mieszkania na wynajem. Swobodnie parafrazując słowa Cezara – znaleźliśmy, wyremontowaliśmy, urządziliśmy. Ten projekt pokazuje, że nie należy bać się inwestować w mieszkania do remontu.

 

To był fajny, kompleksowo zrealizowany projekt. Dla inwestora zainteresowanego inwestycyjnym zakupem mieszkania, z przeznaczeniem na wynajem krótkoterminowy; znaleźliśmy mieszkanie w świetnej lokalizacji, wyremontowaliśmy, wyposażyliśmy i zaaranżowaliśmy. Dwupokojowe mieszkanie o powierzchni 39 m2 oddajemy przygotowane pod klucz. Mogą w nim, na dwóch podwójnych łózkach, wygodnie nocować 4 osoby.

Przygotowanie mieszkania do wynajmu dla turystów, przebywających w mieszkaniu średnio 2 dni, ma swoja specyfikę. No i bardzo trzeba liczyć koszty ale można powiedzieć, że mamy w tym już sporą wprawę. Przygotowaliśmy już kilka takich mieszkań.

 

Pokój główny – salonu i sypialnia w jednym

 

Mieszkanie było ciemne, brudne i bardzo zniszczone. „Prosiło” o remont dokładnie wszystkiego. Sprzedającemu zależało na czasie, więc zostawił je tak jak było. Z pozostawionych rzeczy wykorzystaliśmy fajne lustro i kolorowy obraz. Obie rzeczy powisieliśmy w bardziej do tego nadających się miejscach.

Wcześniej

 

Teraz

 

Położyliśmy gładzie na ścianach (przy okazji spadł tynk z sufitu, co było nieprzewidzianym wydatkiem), pomalowaliśmy, wymieniliśmy podłogę na panele winylowe doskonale sprawdzające się w mieszkaniach na wynajem, założyliśmy nowe listwy przypodłogowe. Pozostawiliśmy okna – odświeżając je trochę – bo są klimatyczne, dodają wnętrzu charakteru. No i ich wymiana poważnie nadszarpnęłaby budżet.

 

Wcześniej

 

Teraz

 

Mieszkanie zyskało na optycznej przestronności i wyraźnie podniósł się standard. Jak widać na poniższych zdjęciach, zostawiliśmy zastane drzwi wewnętrzne. trochę je podreperowaliśmy i pomalowaliśmy na biało. Łącznie z paskudnymi przeszkleniami w ornamencie „kora brzozy” w miodowym kolorze.

 

Wcześniej

 

Teraz

 

Wymieniliśmy oczywiście wszystkie lampy. O tym jak tanio zrobić „Lampę pająka” widoczną na zdjęciu powyżej pisaliśmy już wcześniej. To również jest sposób na oszczędzenie kilkuset złotych. Tak, na prawdę chodzi o parę stówek!

 

 

 

Komoda pod telewizor to przeróbka ikeowskiego regału Kallax – pisaliśmy o tym tutaj.

 

Mały pokój – sypialnia

 

Drugi, mały pokój, pierwotnie był kuchnią. Zmiany funkcji pomieszczenia dokonano po II wojnie światowej. Zostawiliśmy ten układ bo jest rozsądny, w kontekście docelowego przeznaczenia mieszkania.

 

Wcześniej

 

Teraz

 

 

 

W pokoju zostawiliśmy wygodne, rozkładane łóżko i wieszak na ubrania z miejscem na walizkę.

 

Wcześniej

 

Teraz

 

 

Kuchnia i korytarz

 

Kuchnia przejściowa urządzona w korytarzu. W takich mieszkaniach kuchnie wykorzystywane są sporadycznie i w ograniczonym zakresie. Postawiliśmy na niezbędne minimum, ale zrobiliśmy też dodatkowe szafki na przeciwległej ścianie.

 

Wcześniej

 

Teraz

 

 

 

Korytarz w tym mieszkaniu jest długi, wynika to z układu mieszkania z łazienką po środku. Był ciemny i ponury, dodatkowo zastawiony rzędem szafek. Zmieniliśmy podłogę na jaśniejszą, panele układając w poprzek by optycznie poszerzyć i skrócić korytarz.

Wcześniej

 

Teraz

 

Lampę wiszącą w kuchni zrobiliśmy z koszyka na owoce kupionego w promocji w markecie. Jak ją zrobiliśmy lampę z koszyka na owoce pisali już wcześniej.

 

 

W płytkiej wnęce korytarza znalazło się jeszcze miejsce na wieszak na okrycia wierzchnie.

 

Łazienka

 

Zastana łazienka to był obraz wywołujący rozpacz. Malutka – tego nie da się zmienić, zniszczona z „regipsową fantazją” na ścianach w formie półek, półeczek uskoków.

Wanna wielkości balii do prania nie miała żadnego sensu a miejsca i tak było bardzo mało. Postawiliśmy prysznic, z trudem zresztą zmieszczony z zachowaniem rozsądnej odległości od WC.

Wcześniej

 

 

w tak zwanym „międzyczasie”

 

Teraz

 

 

 

Wcześniej

 

Teraz

 

Podsumowując

Znaleźliśmy dla inwestora okazyjną ofertę sprzedaży mieszkania w ścisłym centrum Wrocławia, w obszarze zainteresowania licznie odwiedzających Wrocław turystów. Wyremontowaliśmy i wyposażyliśmy zgodnie z wymogami przygotowania mieszkania dla wynajmujących na kilka dni. Optymalnie wykorzystaliśmy budżet, który mieliśmy do dyspozycji.

Przed oddaniem mieszkania, po zakończeniu naszych prac, poprosiliśmy licencjonowanego pośrednika w obrocie nieruchomości o jego ocenę wartości rynkowej mieszkania. Na poziom wyceny wpłynęło podniesienie wartości mieszkania po remoncie oraz stały we Wrocławiu wzrost wartości nieruchomości. Pozostawiając w tajemnicy kwoty, które inwestor wydał na tę nieruchomość. Z oceny wartości rynkowej wynika, że wartość nieruchomości po jej metamorfozie wzrosła o 25%. To doskonały wynik. Odliczając koszty projektu, remontu i wyposażenia pod klucz, uwzględniając fakt, że inwestor odwiedził Wrocław tylko raz, by podpisać umowę kupna; gdyby zrezygnował z wynajmu i postanowił je zaraz sprzedać, mógłby zarobić na tej operacji przeszło 20 tys. zł.

Sądzimy, że to była dobra inwestycja.

I jeszcze przy okazji. Zdjęcia robiliśmy telefonem więc czasami jest problem ze światłem. Jeśli chcielibyście zobaczyć mieszkanie na własne oczy, spędzając przy okazji przyjemne chwile we wspaniałym Wrocławiu. Zapraszamy na Locativus.com

Inspirująca metamorfoza mikroapartamentu

W Europie robi się coraz ciaśniej, jedni sami przenoszą się do miast, drudzy inwestują w mieszkania na wynajem. Jest to przyczyną popularności mikroapartamentów. Łatwo kupić, łatwo sprzedać ale jak urządzić takie maleństwo. Oto przykład inspiracja.

 

Ustalmy jedno, remontując maleńkie mieszkanko, często z przeznaczeniem na wynajem trudno oczekiwać cudu. Nie oznacza to jednak, że takie mieszkanko powinno być norką dla studenta pierwszego roku, który nie załapał się na akademik i chwilowo skłonny jest wziąć wszystko co zmieści się w jego budżecie. Takie podejście do sprawy jest po prostu marnowaniem pieniędzy wydanych na inwestycję.

W maleńkim mieszkaniu na prawdę da się żyć. Da się je dobrze wynająć. Trzeba je tylko odpowiednio przygotować. Poniższe zdjęcie przedstawia praktycznie całe mieszkanie.

 

Wcześniej …

 

… później.

Projekt: Joseph Johnson

To samo pomieszczenie, czyli w zasadzie całe mieszkanie, z drugiej strony. Nie dość, że jest małe, to jeszcze wąskie. Zwróćcie uwagę na fakt, że panele podłogowe ułożone zostały wzdłuż pomieszczenia. Zwykle unika się takiego rozwiązania, tu jednak chodziło między innymi o sprawienie wrażenie, że pomiędzy strefą sypialną a dzienną jest trochę przestrzeni.

Wcześniej …

… później

Joseph Johnson, Niemcy

Łazienka

Tak małe pomieszczenia po prostu muszą być jasne. Nie chodzi o to, że musza być białe i basta. Po prostu powinny być jasne.

Przed remontem i po remoncie. Ciemne kafle zostały zastąpione jasnymi. Armaturę sanitarną zamieniono na zabierającą – optycznie – mniej przestrzeni. Zastosowanie elementów sprawiających wrażenie wydłużenia pomieszczenia, nie było tu złym rozwiązaniem. Łazienka jest tak mała, że choćby optyczne jej wydłużenie sprawia korzystne wrażenie.

 

Joseph Johnson,Niemcy

Mały domowy gabinet z funkcją sypialni dla gości

Właścicielom domów temat jest z pewnością znany – maleńki pokoik przeznaczony na gabinet, który przerodził się graciarnie, prasowalnie, suszarnie. Pokój jest a jakby go nie było. Odwiedza nas większa ilości gości i nie ma gdzie położyć ich spać. Oto przykład jak poszerzyć funkcjonalność gabinetu o opcję sypialni dla gości. Bez szkody dla funkcji podstawowej.

 

W najmniejszym pokoju stworzyliśmy sobie w domu gabinet i chcemy by ni pozostał. Z jednej strony nie chcemy pracować w sypialni. Z drugiej strony, raz na jakiś czas, przydałaby się dodatkowa sypialnia dla gości. Załóżmy, że rodzice przyjeżdżają na tydzień. Chcemy zapewnić im minimum wygody i intymności, bez wydawania fortuny na remont sporadycznie używanego pokoju.

W ramach inspiracji pokazujemy przykład jak można to zrobić. Gabinet, czyli biurko z fotelem i półka, zostanie gabinetem ale nie na tym się skupimy. Niech stoją sobie pod ścianą. Resztę przestrzeni można wykorzystać tak by na codzień nie przeszkadzała ale okazjonalnie dała się szybko przekształcić w dość przytulną sypialnię.

 

Leżanka z funkcją dwuosobowego łóżka

 

 

Brimnes – leżanka z dwoma szufladami. IKEA, 699 zł / fot. IKEA

 

Na początek sofa mogąca posłużyć jako miejsce do odprężenia w czasie pracy w domu. Jest gdzie usiąść z kawa na chwilę relaksu. Ta prosta sofa łatwo da się przekształcić w całkiem wygodne łózko.

 

Brimnes po rozłożeniu. / fot. IKEA

Leżanka Brimnes łatwo daje się przekształcić w dwuosobowe łóżko. W dwóch dość obszernych szufladach zmieści się pościel.

 

Tapeta na jedną ścianę

Na ścianę, żeby było przytulniej możemy dać nieprzytłaczającą tapetę. Tu z książkami. Pasuje do gabinetu, nie przeszkadza w sypialni dla gości.

 

Tapeta Regał z Książkami / Oretytapety.com, 59,00 zł za rolkę 53 cm x 10 m

 

Szafka nocna i stolik do kawy w jednym. Trochę hakujemy mebel z Ikea

IKEA w coraz większym stopniu idzie w kierunku umożliwiającym „hakowanie” swoich produktów. Odnoszę wrażenie, że dostosowując się do tego trendu, tworzy projekty wręcz zachęcające do tego.

Dobrym tego przykładem jest system Kallax, który wydaje się wręcz do tego stworzony. Tu przykład wykorzystania najmniejszego modułu z tego systemu.

Regał biały KALLAX, moduł 1×1 / IKEA, 59 zł

 

Do podstawowego modułu musimy dokupić wkład z szufladami (w tym wypadku z dwoma ale można wybrać inny) i nogi, które nie są przeznaczone do tego systemu. Tu właśnie pojawia się element hakowania.

 

Wkład z 2 szufladami, biały / IKEA, 80 zł

 

Do zainstalowania nóg będziemy potrzebować wkrętarki/wiertarki, która i tak jest pomocna przy składaniu mebli z IKEA. Odwracamy naszą szafkę, odmierzamy cztery punkty w rogach jej dna i wiercimy otwory. Dobrze jest użyć wiertła nieco mniejszego niż średnica śruby od nogi. Warto też wypełnić otwór odrobiną kleju stolarskiego. Wkręcamy nogi, obracamy szafkę by grawitacyjnie dociskała mocowanie i zostawiamy na jakiś czas – do wyschnięcia kleju.

BJORLI, nogi białe / IKEA, 35 zł / 4 szt.

 

 

I wszystkie najważniejsze elementy wyposażenia pokoju mamy gotowe. Pozostaje już tylko aranżacja, ustawienie bibelotów i poduszek, które ocieplą wnętrze.

Prosto, tanio, funkcjonalnie. Dobrej zabawy przy metamorfozie!

 


Linki, które mogą się przydać:

  1. Leżanka BRIMNES, IKEA
  2. Regał KALLAX, IKEA
  3. Wkład z szufladami KALLAX, IKEA
  4. Kpl. nóg białych BJORLI, IKEA
  5. Tapeta Regał z książkami, ORETY TAPETY