DOBRE WNĘTRZA I NIERUCHOMOŚCI

Sypialnia – na co zwrócić uwagę przy jej projektowaniu.

Sypialnia to miejsce intymne w domu – to alkowa w której regenerujemy siły, odpoczywamy po intensywnym dniu i szukamy wytchnienia. Dobrze zaprojektowana sypialnia to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim komfortu i funkcjonalności.

 

Warto  poświęcić jej uwagę i zaplanować ją, tak aby była dla nas miejscem relaksu, gdzie znajdziemy harmonie i spokój. Zacznijmy w zwiazku z tym od:

Lokalizacji – cisza przede wszystkim. Jeśli dopiero planujesz układ pomieszczeń w domu lub mieszkaniu, wybierz najcichsze miejsce na sypialnię – najlepiej z dala od kuchni, salonu i wejścia. Dodatkowym atutem będzie widok na ogród czy dziedziniec, a nie na ruchliwą ulicę, bo cisza i poczucie prywatności to podstawa dobrego snu.

PROJEKT SYPIALNI- Wrocław, Browar Mieszczański

Odpowiednie łóżko i jego ustawienie to serce sypialni. Wybierz materac dopasowany do swoich potrzeb – miękki, twardy, piankowy czy sprężynowy – wszystko zależy od Twoich preferencji i ewentualnych problemów z kręgosłupem. Ustaw łóżko tak, by mieć do niego swobodny dostęp z obu stron, najlepiej zagłówkiem przy ścianie. Unikaj sytuacji, w której jedna osoba musi się przeciskać, by położyć się spać , albo wchodzić w nogach łóżka , raczkując przez nie, to nie przysłuży się twojemu kręgosłupowi.

Oświetlenie jak w każdym pomieszczeniu ma rolę do spełnienia, więc niech tu też przyczyni się do budowania nastroju, ale i ułatwi nam funkcjonowanie w tej przestrzeni. W sypialni warto postawić na kilka źródeł światła: główne oświetlenie (np. sufitowe), lampki nocne przy łóżku,  to światło dla naszych oczu, lampki te muszą być kierunkowe, tak by nie świecić partnerowi w oczy, skoro my lubimy dłużej poczytać i wreszcie światło dekoracyjne (taśmy LED, kinkiety, girlandy). Unikaj zimnych barw światła – zdecydowanie lepiej sprawdzą się ciepłe odcienie, które sprzyjają relaksowi i wyciszeniu, oraz neutralna barwa światła gdy ma służyć do czytania.

Barwy w sypialni powinny uspokajać i tworzyć przytulną atmosferę. Najlepiej sprawdzą się pastele, beże, szarości, błękity i zielenie. Unikaj intensywnych, pobudzających kolorów, takich jak jaskrawa czerwień czy neonowe żółcie.

Dobrze sprawdzą się także naturalne materiały – drewno, len, bawełna, wełna. Tworzą one przyjazny mikroklimat i są przyjemne w dotyku.

Przechowywanie w sypialni to zazwyczaj szafa, komoda lub inne miejsce do przechowywania ubrań i dodatków, ale nie przeładuj przestrzeni. Sypialnia powinna „oddychać” – zbyt wiele mebli może ją przytłoczyć. Dobrym rozwiązaniem są meble w zabudowie, które stworzą ścianę zabudowaną, co nie zaburzy przestrzeni.

PROJEKT SYPIALNI- kamienica w Poznaniu

 Akustyka i tekstylia – dywan, zasłony, narzuty i tapicerowane meble nie tylko ocieplają wnętrze wizualnie, ale też poprawiają akustykę pomieszczenia – tłumią dźwięki i pomagają w stworzeniu spokojniejszej atmosfery.

Strefa relaksu – jeśli dysponujesz większą przestrzenią, warto wydzielić kącik do czytania z wygodnym fotelem, małym stolikiem i lampą. Może to być Twoje prywatne miejsce do odpoczynku, z dala od ekranów i hałasu.

Projektując sypialnię, myślę nie tylko o wyglądzie, ale przede wszystkim o komforcie. To przestrzeń, w której spędzamy niemal 1/3 życia – warto zadbać, by była harmonijna, funkcjonalna i dostosowana do indywidualnych potrzeb.

Korytarz – miejsce niedoceniane, 5 kluczowych zasad, o których warto pamiętać.

Dziś bierzemy na warsztat często pomijane, a bardzo ważne miejsce w mieszkaniu – korytarz. Traktowane wyłącznie jako łącznik między pokojami, a przecież to pierwsze miejsce, które widzimy po wejściu do mieszkania. Może być funkcjonalne, estetyczne i spójne z resztą wnętrza – o ile dobrze go zaprojektujemy. Oto 5 rzeczy, o których warto pamiętać.

 

Podstawowa rola korytarza to komunikacja – powinien umożliwiać swobodne przemieszczanie się, niezależnie od liczby drzwi czy obecności mebli.  Warto pamiętać, że minimalna szerokość wygodnego korytarza to 90 cm, optymalna: 110–120 cm.  Należy unikać zagracenia – nawet drobne meble mogą przeszkadzać w poruszaniu się i stanowić “pułapki”. Co ważne należy zwrócić uwagę na kierunek otwierania  kolejnych drzwi z korytarza (szczególnie wejściowe i łazienkowe), tak aby mogły się otwierać bez kolizji z wyposażeniem i nie utrudniały przejścia.

PROJEKT PRZEDPOKOJU- Wrocław

 Przemyślane przechowywanie – korytarz często musi pomieścić ubrania, buty, klucze i wiele innych drobiazgów. Warto to zaplanować na etapie projektu. Dobre rozwiązania to zabudowa do sufitu , co daje nam maksymalne wykorzystanie przestrzeni, mniej kurzu. Zaprojektowanie siedziska z pojemnikiem na buty to funkcjonalne i wygodne rozwiązanie. Warto projektując przewidzieć zamknięte szafki – pozwalają zachować porządek i wizualny spokój.

Oświetlenie w tej przestrzeni pozwala nam na jej budowanie, korytarze rzadko mają dostęp do naturalnego światła – dlatego kluczowe jest dobre doświetlenie sztuczne. Więc kilka punktów światła to bardzo praktyczne rozwiązanie; główne światło sufitowe – najlepiej neutralne, równomiernie rozproszone, do tego dodatkowe punkty świetlne – np. kinkiety, LED-y przy lustrze lub pod szafkami. Warto przewidzieć czujniki ruchu, które ułatwią korzystanie z tej przestrzeni gdy w nocy zmierzamy do łazienki.

Lustro w korytarzu to nie tylko element praktyczny , ale i estetyczny, który stanowi  narzędzie aranżacyjne. Dlaczego warto go zastosować ; optycznie powiększa przestrzeń, odbija światło, co rozjaśnia ciemny korytarz. Może być elementem dekoracyjnym – rama, kształt, układ luster dodają charakteru.

PROJEKT KORYTARZA – Kępa Mieszczańska , Wrocław

Spójność z resztą wnętrza– korytarz to wprowadzenie do mieszkania. Styl, kolorystyka i materiały powinny nawiązywać do reszty pomieszczeń – nawet jeśli nie jest to dosłowne powtórzenie. Stąd kontynuacja podłogi z sąsiednich pomieszczeń jest bardzo dobrym rozwiązaniem, które zrobi wrażenie większej przestrzeni. Nawiązaniem do innych pomieszczeń może być akcent kolorystyczny, który pojawia się w salonie lub kuchni. No i jednolity styl drzwi wewnętrznych, klamek i opraw oświetleniowych gwarantuje elegancje i harmonie.

Korytarz, choć traktowany często po macoszemu, ma ogromny wpływ na odbiór całego wnętrza. Funkcjonalność, światło, przechowywanie i styl gwarantują nam dobrze zaprojektowany przedpokój, który niech będzie praktyczny, ale też po prostu zapraszający gości do wnętrza.

Projektowanie Kuchni – zasady i błędy, których warto unikać

Kuchnia to jedno z najbardziej wymagających pomieszczeń do zaprojektowania. Musi być funkcjonalne, estetyczne, a przy tym co najważniejsze dostosowane do potrzeb domowników.

Omówmy więc praktyczne aspekty projektowania kuchni – przeanalizujmy zasady i uniknijmy błędów.

Jedną z fundamentalnych zasad ergonomii w kuchni jest tzw. trójkąt roboczy, czyli logiczne rozmieszczenie trzech kluczowych stref: lodówki (przechowywanie żywności), zlewu (mycie), płyty grzewczej (gotowanie). Złamanie tej zasady prowadzi do chaosu i niewygody. Zbyt duże odległości między strefami wydłużają czas pracy w kuchni, a zbyt małe – ograniczają swobodę ruchów. Projektując układ, warto zachować odległości między 120 a 200 cm między urządzeniami.

Projekt kuchni – Kamienica Poznań

Zbyt mało blatu roboczego to jeden z najczęstszych błędów, ważna jest przestrzeń robocza pomiędzy zlewem a płytą, bo to właśnie tam wykonujemy większość czynności kuchennych. Jeżeli blat jest za mały, to gotowanie staje się ekwilibrystyką, która utrudnia nam czerpanie przyjemności z gotowania. W miarę możliwości zaplanuj przynajmniej 80–100 cm blatu roboczego. Jeśli nie ma na to miejsca – rozważ dodatkowy wysuwany blat.

Nieprawidłowe rozmieszczenie  sprzętów to np.;  zmywarka ustawiona z dala od zlewu, piekarnik umieszczony zbyt nisko lub zbyt wysoko, lodówka „zablokowana” przez ścianę lub szafkę. Takie błędy obniżają funkcjonalność i utrudniają codzienne użytkowanie kuchni. Zmywarka powinna sąsiadować ze zlewem, a piekarnik znajdować się na wysokości wzroku, jeśli to możliwe. Lodówka potrzebuje przestrzeni na otwarcie drzwi – nie powinna być wciskana w ciasny narożnik.

Dobrze zaprojektowana kuchnia powinna być podzielona na strefy: przechowywania, zmywania, przygotowywania, gotowania, zapasów. Chaos w kuchni często wynika z braku tego podziału. Jeśli wszystko jest „wszędzie i nigdzie”, codzienne gotowanie staje się maratonem w poszukiwaniu pieprzu, patelni itd. Moja rada  to logiczny układ, który powinien prowadzić użytkownika „od lewej do prawej” – od wyjęcia produktu z lodówki, przez obróbkę, po gotowanie i zmywanie.

Projekt kuchni – mieszkanie Wrocław

Kolejny błąd, który często pojawia się w praktyce: szafki, które otwierają się w nieodpowiednią stronę, źle dobrane uchwyty, brak pełnego wysuwu w szufladach. Zainwestujcie w systemy cichego domykania i pełen wysuw szuflad, a także zatrzymajcie się przy analizie poruszania się przy kuchni i zwróćcie uwagę na kierunek otwierania drzwiczek.

Wiele kuchni cierpi na brak oświetlenia jest go zbyt mało i nie tam, gdzie trzeba. Pierwszy najważniejszy błąd to brak doświetlenia blatu roboczego, pasek led ok, ale o odpowiedniej mocy. Górne oświetlenie ogólne to za mało. Punktowe oświetlenie nad blatem i strefą gotowania znacząco poprawia komfort pracy. Źródła światła nie mają znajdować się jedynie za plecami, ale zwłaszcza między szafkami górnymi a końcem blatu, czyli w strefie roboczej.  Zaplanuj oświetlenie warstwowe: ogólne, zadaniowe (LED pod szafkami) i oświetlenie kierunkowe w strefie roboczej.

Projektując kuchnię, warto skupić się na funkcjonalności, ergonomii i dobrym rozplanowaniu przestrzeni roboczej. Wiele błędów, wynika z braku wiedzy lub patrzeniu tylko na estetykę. Dobrze przemyślany projekt kuchni to inwestycja na lata w komfort, jak i estetykę wnętrza.

Najczęstsze błędy w aranżacji salonu i jak tego uniknąć.

Salon to istotna przestrzeń, bo to tu przyjmujesz gości, spędzasz czas z rodziną i odpoczywasz po pracy. Dlatego jego aranżacja powinna być dobrze przemyślana. Niestety, wiele osób popełnia błędy, które psują komfort i wygląd przestrzeni. Oto kilka najczęstszych błędów w projektowaniu salonu i sprawdzone sposoby, jak ich uniknąć.

 

PROJEKT SALONU – koncepcja przestrzeni dla relaksu

Brak planu funkcjonalnego

Brak planu funkcyjnego i zaczynanie aranżacji od zakupu mebli lub wyboru koloru ścian bez wcześniejszego przemyślenia funkcji salonu to przepis na przestrzeń dobrze wyglądającą na zdjęciach , ale nie sprawdzającą się na co dzień. Salon może pełnić wiele ról: być miejscem relaksu, centrum rozrywki, domowym biurem, a nawet jadalnią, więc zaplanuj jego funkcje. Zacznij od zadania sobie prostych pytań: Ile osób będzie tu najczęściej przebywać? Czy potrzebuję miejsca do pracy? Czy w salonie będą dzieci lub zwierzęta? Na tej podstawie stwórz podział na strefy – np. wypoczynkową, do czytania, do pracy – i do dzieła.

 Nieodpowiednie oświetlenie

Zbyt słabe światło, tylko jedna lampa sufitowa to bardzo znaczący błąd, ze skutkiem negatywnym dla wnętrza, ale i naszego wzroku. Światło ma ogromny wpływ na nastrój i funkcjonalność wnętrza. Jeden punkt świetlny to za mało. Zastosuj zasadę trzech warstw światła: ogólne – sufitowa lampa lub plafon, zadaniowe – np. lampka podłogowa przy fotelu do czytania, dekoracyjne – kinkiety, listwy LED, lampki stołowe, które budują klimat. Dobrze rozmieszczone źródła światła ułatwią codzienne funkcjonowanie i wprowadzą przytulną atmosferę.

 Niedopasowane meble

Zakup zbyt dużej sofy, która przytłacza wnętrze albo za małego stolika kawowego, przy którym trudno sięgnąć po filiżankę – to błąd. Meble powinny być dopasowane nie tylko do wymiarów pomieszczenia, ale też do siebie nawzajem. Zanim kupisz meble, dokładnie zmierz przestrzeń i wykonaj plan aranżacji. Zostaw odpowiednie przejścia (minimum 70–90 cm) i unikaj zagracania przestrzeni. W małym salonie lepiej sprawdzą się lekkie wizualnie meble na nóżkach, a w dużym – większe zestawy wypoczynkowe z dodatkami.

Chaos stylistyczny

Często podczas urządzania salonu kierujemy się chwilowym impulsem – kupujemy mebel, bo „ładny”, a potem okazuje się, że zupełnie nie pasuje do reszty wnętrza. Efekt? Mieszanka stylów, która może udać się gdy jest konsekwentna i przemyślana, i mimo wszystko  tworzy spójnej całości, a nie wprowadza wizualnego bałaganu. To trudna sztuką , więc jeśli chcesz uniknąć tego błędu wybierz jeden dominujący styl wnętrzarski – np. skandynawski, loftowy, boho, modern classic – i trzymaj się go w większości elementów: meblach, kolorystyce, materiałach. Jeśli chcesz urozmaicić przestrzeń, wprowadź dodatki z innego stylu, ale z umiarem i przemyślanie.

Nadmiar dekoracji

Ramki, świeczki, figurki, poduszki, książki, pamiątki – każdy z tych elementów może być ozdobą, ale w nadmiarze sprawia, że salon wygląda zagracony i trudny do sprzątania. Często dekoracje są przypadkowe i niepasujące do stylu wnętrza. Zastosuj zasadę „mniej znaczy więcej”. Wybierz kilka dekoracji, które dobrze wpisują się w styl wnętrza, by podkreślić charakter salonu – np. duży obraz nad kanapą zamiast galerii drobnych ramek, jedna roślina w dużej donicy zamiast wielu małych.

Brak miejsca do przechowywania

Brak szafek, półek czy schowków powoduje, że rzeczy codziennego użytku (pilot, koc, książki, ładowarki) pozostają na wierzchu i tworzą nieporządek. Salon szybko przestaje wyglądać reprezentacyjnie. Zaplanuj funkcjonalne miejsca do przechowywania już na etapie projektowania. Świetnie sprawdzą się: stoliki kawowe z szufladami, pufy z pojemnikami, zamykane regały na książki, nie tylko półki. Dzięki temu łatwiej utrzymasz porządek i ukryjesz wszystko, co nie powinno być na widoku.

 Brak punktu centralnego

Salon bez wyraźnego punktu skupiającego uwagę może sprawiać wrażenie nijakiego, bez charakteru. To trochę jak pokój bez duszy – wszystko jest poprawne, ale nic się nie wyróżnia. Może tu pojawić się antyk, wzorzysty dywan, gdy wszystko wokół jest stonowane, tapeta o wyrazistym wzorze. Dzięki temu wnętrze nabierze wyrazistości i będzie Twoje.

PROJEKT SALONU w połączeniu z kuchnią i jadalnią

Projektując salon, nie chodzi wyłącznie o estetykę, ale o komfort i funkcjonalność na co dzień. Unikając tych błędów, zbudujesz wnętrze, które nie tylko dobrze wygląda, ale przede wszystkim Domownicy będą się w nim się dobrze czuli. Zanim wybierzesz kolejną poduszkę lub stolik – zatrzymaj się na chwilę i zapytaj: „Czy to pasuje do mojej wizji?”.

Jeśli nie wiesz jak do tego podejść to zapraszam do kontaktu ARCHNET.pl 

Najczęstsze błędy przy projektowaniu łazienki.

Łazienka to istotne pomieszczenie w naszych domach, warto się dobrze zastanowić i przygotować do jej aranżacji. Poznajcie najczęstsze błędy przy jej projektowaniu.

Pierwszy błąd to brak dokładnego pomiaru, a co za tym idzie planu. Remont rozpoczęty bez spójnego projektu – oznacza chaos i konieczność improwizacji na budowie. Brak odpowiedniego przygotowania oraz projektu sprawia, że łazienka może okazać się niefunkcjonalna, a poruszanie się po niej niewygodne. Zanim ruszysz z pracami musisz mieć projekt. Zaplanuj wszystko na podstawie rzeczywistych pomiarów pomieszczenia po tynkowaniu i położeniu płytek. Częstym błędem jest kupowanie wyposażenia na podstawie wymiarów stanu surowego – po wykończeniu może się okazać, że pralka, kabina czy wanna się nie mieszczą.

PROJEKT ŁAZIENKI WROCŁAW archnet.pl

Układ funkcjonalny

Nieergonomiczny układ funkcjonalny oznacza, że łazienka będzie udręką. Zbyt małe odległości między miską WC, umywalką, prysznicem czy wanną powodują, że obijamy się o sprzęty i trudno z nich wygodnie korzystać.
Kieruj się zasadami ergonomii – pozostaw odpowiednią wolną przestrzeń przed i między urządzeniami. Na przykład przed toaletą powinno pozostać ok. 70–80 cm pustego miejsca, a między umywalką a ścianą lub innym sprzętem minimum 20–30 cm itd.
Jeśli łazienka jest bardzo mała to jest wyzwaniem, tym bardziej precyzyjnie rozplanuj układ i rozważ kompaktowe rozwiązania (np. kabinę prysznicową zamiast wanny), aby zoptymalizować przestrzeń.

Oświetlenie łazienki

Niewystarczające oświetlenie łazienki należy do najbardziej odczuwalnych błędów, które doskwierają nam na co dzień. Często jest to pomieszczenie bez okna, dlatego trzeba zadbać o odpowiednie światło sztuczne.
Jeśli zainstalujemy tylko jedno centralne oświetlenie sufitowe, w lustrze zobaczymy twarz w cieniach – to utrudnia golenie czy makijaż. W dobrze zaprojektowanej łazience powinny być przynajmniej dwa rodzaje oświetlenia: ogólne (sufitowe) oraz dodatkowe przy lustrze. Najlepiej zamontować kinkiety lub listwy LED po obu stronach lustra, na wysokości oczu, aby twarz była równomiernie oświetlona i nie pojawiały się cienie.

Wentylacja

Wentylacja to aspekt często pomijany przy aranżacji łazienki, a kluczowy, bo brak sprawnej wentylacji skutkuje ciągłą wilgocią, skraplaniem się pary na ścianach i lustrze oraz rozwojem pleśni.
Nie zasłaniaj kratek wentylacyjnych i zapewnij dopływ świeżego powietrza (np. podcięcie drzwi lub specjalne otwory wentylacyjne). W łazience bez okna warto rozważyć wentylator elektryczny włączany razem ze światłem lub nawet nowoczesną rekuperację. Dobra wentylacja sprawi, że wilgoć nie zniszczy efektów Twojego remontu.

Materiały wykończeniowe

Ciężki temat bo wszystko błyszczy i kusi nieodpowiednie płytki na podłogę polerowane na „wysoki połysk” – owszem, wyglądają efektownie, ale w mokrej łazience mogą zamienić się w lodowisko.
Pamiętaj również, że wszystkie materiały w łazience powinny być odporne na wilgoć – zwykła farba czy niezabezpieczone drewno nie sprawdzą się tam, gdzie codziennie unosi się para wodna.

Niefunkcjonalna ceramika sanitarna lub armatura. Modne wyposażenie łazienkowe musi iść w parze z wygodą użytkowania. Niestety zdarza się, że wybieramy elementy, kierując się głównie wyglądem, ignorując ergonomię. Przykładem jest zbyt płytka umywalka nablatowa – wygląda designersko, ale w praktyce woda odbija się od jej dna i chlapie na blat, ścianę oraz lustro.
Podobny problem powoduje zbyt długa wylewka baterii wystająca za bardzo do przodu poza środek umywalki.
Zawsze dobieraj ceramikę i armaturę odpowiednio do wielkości pomieszczenia oraz realnych potrzeb. Liczy się wygoda: czy to odpowiednia głębokość umywalki, wysokość zawieszenia miski WC, czy rozmiar kabiny prysznicowej, w której nie będziesz obijać łokci.

Miejsce do przechowywania

Brak  miejsca do przechowywania, szybko traci urok gdy w łazience pojawiają się kosmetyki jeśli wszystkie kosmetyki, detergenty i przybory higieniczne, które będą stały na wierzchu. Zaplanuj różne szuflady, szafki. Wykorzystaj wnęki oraz przestrzeń nad sprzętami: np. zabudowę nad stelażem podwieszanego WC albo półki nad pralką. Doskonałym rozwiązaniem jest także szafka pod umywalką. Dobrze rozplanowana łazienka pomieści wszystko, co potrzebne, pozostając uporządkowana i elegancka na co dzień :).

Przeładowanie i chaos stylistyczny. Czasem w ferworze urządzania chcemy wprowadzić do łazienki wszystko naraz, a lepiej wybrać jeden motyw przewodni i maksymalnie 2–3 kolory bazowe, aby przestrzeń wyglądała spójnie, a zarazem ciekawie.

PROJEKT ŁAZIENKI WARSZAWA – stonowana kolorystyka, archnet.pl

Warto pamiętać o uchwyt na papier toaletowy w zasięgu ręki, haczyki na ubrania. Warto również rozmieścić odpowiednio gniazdka elektryczne – przy lustrze (do suszarki czy golarki) oraz przy pralce. Ich późniejsze dokładanie bywa trudne, więc lepiej zawczasu przewidzieć wszystkie potrzebne akcesoria i przyłącza podczas projektowania.

Podążanie za trendami

Ślepe podążanie za trendami. Modne wnętrza z okładek magazynów czy Instagrama kuszą, ale nie zawsze to, co na zdjęciu wygląda świetnie, sprawdzi się u nas. Często spotykanym błędem jest urządzanie łazienki „na pokaz” – tylko według aktualnej mody, bez zastanowienia, czy nam to będzie odpowiadać za kilka lat.

Instalacja 

Na koniec kwestia, o której łatwo zapomnieć, planując budżet: ukryte elementy instalacji i armatury. Oszczędzanie na jakości podtynkowych baterii, odpływów czy stelaża WC to pozorna oszczędność. Tanie, niesprawdzone mechanizmy mogą szybko ulec awarii, a ich naprawa oznacza kucie płytek i poważny remont. W tym przypadku warto wydać trochę więcej, by móc potem spać spokojnie – kupuj sprawdzone, solidne marki z długą gwarancją. Lepiej dopilnować jakości na etapie prac, by później uniknąć kosztownych poprawek.

Unikając powyższych błędów, zyskasz pewność, że Twoja łazienka będzie zarówno piękna, jak i funkcjonalna przez długie lata :).

Jeśli czujesz, że projekt łazienki Cię przerasta lub potrzebujesz porady eksperta, chętnie pomożemy. Skontaktuj się z nami poprzez stronę Archnet.pl – zadbamy o to, by Twoja wymarzona łazienka była dopracowana w każdym szczególe!

Domy kącik do pracy, kilka inspiracji. Temat jakże aktualny w obecnych czasach.

Czy nazwiemy to potocznie kwarantanną czy tez bardziej precyzyjnie samoizolacją. Tak czy inaczej, duża część z nas musiała znaleźć sobie miejsce do pracy w domu.

Home office to temat, który często ostatnio pojawia się w rozmowach. Dlatego poniżej przedstawiamy kilka przykładów, jak można zaaranżować sobie kącik do pracy albo domowe biuro.

 

Na początku kilka inspiracji dla szczęśliwych posiadaczy domu.

To w zasadzie nie jest kącik do pracy, to miejsce pracy dla osób, dla których home office to codzienność. Estetycznie zaprojektowane domowe biuro, ze stanowiskami dla dwóch osób. Z kojącym widokiem za oknem.

Podoba nam się przeszklenie ściany przechodzące w świetlik, ale jesteśmy też pod wrażeniem odwagi, z jaką zaprojektowano z regały przechodzące w świetle okna. To wnętrze jest dobrze zaprojektowane.

 

 

Poniżej biurko jako miejsce do pracy, zdecydowanie okazjonalnej. Fajny przykład upcyklingu. Podstawa biurka wykonana z siatki zbrojeniowej nadaje całemu meblowi lekkości. Dobre połączenie z blatem – adekwatny, korespondujący materiał. Oba materiały znaleźlibyśmy na budowie. Blat to albo kamień, albo szlifowany, barwiony beton, być może konglomerat. A za oknem przyroda.

 

 

Trzecie zdjęcie, to znowu miejsce do pracy w „pełnym wymiarze czasu”. Tu również przestrzeń podporządkowana jest oknu.

Zwróćcie uwagę, że takie wnętrze biurowe można by z powodzeniem zaprojektować w kontenerze. Postawionym na działce rekreacyjnej gdzieś za miastem. Myśleliście kiedyś o tym by odwrócić trochę zasady? Mieszkać w mieście a do pracy (biurowej) jeździć za miasto? To byłaby ciekawa koncepcja prawda?

 

 

Wersja przejściowa, ten kącik do pracy może być zarówno w domu jak i w mieszkaniu.

W poniższej inspiracji, chcielibyśmy zwrócić uwagę nie tyle na samą aranżację wnętrza. Co na sprytne rozwiązanie konstrukcyjne biurka. Zwróćcie uwagę, że blat biurka składa się wchodząc w obręb zabudowy meblowej.

Noga biurka, prawdopodobnie podparta kółkiem, a sam blat zamocowany pomiędzy półką a szafką wisząca. Inspirujące prawda?

 

 

Kącik do pracy w mieszkaniu.

 

Poniżej mamy juz klasyczną zabudowę meblową we wnętrzach mieszkań. W zasadzie jest to ściana „telewizyjny” w klasycznym salonie w bloku, kamienicy czy apartamentowcu. Główną rolę odgrywają tu regały i telewizor. Miejsce do pracy uzyskane jest dzięki przedłużeniu zabudowy.

 

Kolejna propozycja, monochromatyczna , ciemna. Mimo tego, że w sumie dużo się tu dzieje, kompozycja jest spójna. Wbrew pozorom zachowanie takiej spójności wymaga dużej dyscypliny.

Taka bardziej designerska inspiracja. Zdecydowanie należy traktować ją jako inspirujący materiał wyjściowy. Bardzo zgrabne krzesło, z pewnością nie sprawdzi się przy biurku do pracy, na dłuższą metę. Ale wygląda fajnie, przyznacie?

 

I ostatnia aranżacja kącika do pracy. Gdzieś na betonowej pustyni, wśród blokowisk. Miejsce do pracy, i dla dorosłego i dla dziecka, pełne kolorów, odwołań do przyrody. Naturalne materiały, jak gliniany klosz lampy i doniczka z wiszącym kwiatkiem. Biurko w prostej formie, trochę skandynawskie w stylu.

W sumie jest przyjaźnie i radośnie.

Styl „soft industrial” w klasycznym domu

Stanęliśmy przed ciekawym wyzwaniem, zaprojektować i zaaranżować wnętrza klasycznego domu dla pary klientów. Rzeczy w tym, że razem wybudowali dla siebie dom ale „Ona” lubi wnętrza klasyczne, trochę nawet mieszczańskie, „Jego” natomiast pociąga trochę w kierunku elementów technicznych, industrialnych.

W każdym związku jest trochę tak, że w konkretnej kwestii zdanie jednej osoby liczy się trochę bardziej. W przypadku budowy domy, „On” ma więcej do powiedzenia na etapie budowlanym, do „Niej” natomiast należy ostatnie zdanie w zakresie wystroju.

 

W tym wypadku, gdy dom jest już wybudowany, urządzony prześliczny ogród, i nadszedł czas na wnętrza. Więcej do powiedzenia ma żona, która lubi wnętrza klasyczne. Zależy nam, by i mąż czuł, że w domu jest też coś specjalnie dla niego.

Szukaliśmy rozwiązania i uwzględniając wszystko, co powiedzieli nam klienci, wyszło nam, że inspiracji powinniśmy szukać w stylu „Soft industrial – styl industrialny z wpływami vintage i czystymi geometrycznymi liniami. Oto jedna z takich inspiracji. Naszym zdaniem bardzo udana.

 

W tym projekcie tradycyjnego domu, projektant włączył w wystrój wnętrz elementy industrialne i dodał miękkość dzięki teksturze, kolorowi i elementom z naturalnych, organicznych materiałów.

 

Książki ożywiają salon.

Salon nadaje ton reszcie domu – jest to miejsce sprzyjające „analogowej” wersji relaksu, czytaniu.

 

Proj. Kristen Kaplan, fot. Stacy Zarin Goldberg

 

Stara prasa na stoliku z betonowym blatem i metalowymi nogami to ukłon w kierunku industrializmu.

 

Proj. Kristen Kaplan, fot. Stacy Zarin Goldberg

 

Kolejny kącik do relaksu i wypoczynku.

 

Proj. Kristen Kaplan, fot. Stacy Zarin Goldberg

 

Poduszki w radosną groszkową zieleń dobrze komponują się z szarościami, lawendami i fioletami. Do tego metalowo szklany stół i młotkowane niklowo-mosiężne lampy, fotele z ćwiekami tapicerskimi.

 

Jadalnia – miejsce spotkań z rodziną i gośćmi.

 

Proj. Kristen Kaplan, fot. Stacy Zarin Goldberg

 

Kuchnia z wyraźnie industrialną inspiracją.

 

Proj. Kristen Kaplan, fot. Stacy Zarin Goldberg

 

Proj. Kristen Kaplan, fot. Stacy Zarin Goldberg

 

Sypialnia nieco cieplejsza w stylistyce ale konsekwentna w kolorystyce.

 

Proj. Kristen Kaplan, fot. Stacy Zarin Goldberg

 

Królują szarości, popiele, fiolet, lawenda, uzupełnione odrobią brązu. Tekstury i wzory.

 

Proj. Kristen Kaplan, fot. Stacy Zarin Goldberg

 

Znalazł się tez zdecydowanie bardziej industrialny kącik do pracy.

Proj. Kristen Kaplan, fot. Stacy Zarin Goldberg

 

Jak widać na przykładzie tego projektu. Z pozoru dwa odległe style można miękko ze sobą połączyć, zestroić. Jest klasycznie i są industrialne inspiracje. Jednym słowem i wilk syty i owca cała.

Odjąć czasami znaczy dodać. Usuwamy ścianę żeby dodać przestrzeni

Ściany mogą sprawić, że ciasne mieszkanie, które dominują na polskim rynku, będzie jeszcze bardziej ciasne. Zburzenie ścian pozwala stworzyć zunifikowaną przestrzeń w stylu loftu, wygodną i użyteczną. To także dowód na to, że czasami by zyskać trzeba odjąć.

 

Otwarta przestrzeń, jest modna. Często, w przypadku najpopularniejszych w naszym kraju mieszkaniach typu kawalerka i dwupokojowych, jest to jedyny sposób by nie paść ofiarą poczucia przytłoczenia we własnym mieszkaniu. Usunięcie zbędnych ścian sprawia, że przestrzeń życiowa wydaje się po prostu większa.

I chociaż mieszkanie na otwartym planie wydaje się stworzone dla nowoczesnej estetyki, dobrze sprawdzi się także w tradycyjnych wnętrzach a nawet tych z mocno wymieszaną stylistyką.

 

Większe możliwości.

Wyobrażacie sobie na przykład secesyjne wnętrze w ciasnych pomieszczeniach? Pozbycie się jednej czy dwóch ścian spowoduje, że to nie mieszkanie będzie wymuszać na nas styl, ale, że będziemy mogli nadać mu wystrój zgodny z naszymi gustami.

 

źródło: Brian Paquette Interiors

 

Łącząc kuchnię z salonem i zamieniając strefę wypoczynkowa z jadalnią. Ustawiając  fotele i kanapę skierowane do siebie, projektant wnętrz Brian Paquette tworzy przytulny salonik, który idealnie nadaje się do spotkań towarzyskich, ale nie jest zamknięte od reszty domu. Strefa wypoczynkowa znalazła się w bezpośrednim sąsiedztwie aneksu kuchennego, natomiast strefa jadalni stworzona została w miejscu salonu. To bardzo sprytny zabieg, szczególnie dla mieszkańców, którzy częściej niż na oficjalnych domowych obiadach spędzają czas w swobodnej atmosferze. I zależy im na byciu razem.

 

W otwartym wnętrzu trzymaj się spójności.

Bez separacji ścianami poszczególnych pomieszczeń, spójność jest jeszcze ważniejsza. Generalnie w polskich mieszkaniach jest spory problem ze spójnością. Być może wynika to z zasady „a kto mi zabroni” albo z wewnętrznego przekonania, że żyjemy w nieprzemierzonych pałacach o nieskończonej ilości komnat. Z pewnością nie znajdzie się w Polsce architekt wnętrz. Odwiedzając mieszkania klientów przed rozpoczęciem projektu, każdy natknął się nie raz na nieprzystającą do siebie feerię barw i odrębnych stylów w poszczególnych pokojach. Zdarza się, że klienci nie mogąc się zdecydować na jakąś stylistykę, próbują wymóc zastosowanie kilku. Po jeden w każdym pomieszczeniu. To na prawdę rzadko wygląd dobrze, a już na pewno w otwartym mieszkaniu.

 

źródło: A Pair & A Spare

 

Oto przykład spójnego w barwach, materiale i dodatkach salonu połączonego z kuchnią. Proste i nie wymagające rozwiązanie. Doskonałe do małego miejskiego mieszkania.

 

Otwarty plan w domu.

Jednym z powodów dla którego kupuje się dom, oprócz ogródka, jest powierzchnia. Oddzielne pokoje dla dzieci, sypilnia, gabinet salon, itp. Dobra ale co z przestrzenią? Co komu z salonu i jadalni na drugim końcu korytarza. Dodatkowym ryzykiem jest to, że rodzina rozpierzchnie się po pokojach i suma sumarum zostaje się samemu.

 

źródło: Amber Interiors

 

Zgoda, dziś już nie koniecznie projektuje się domy z zamkniętymi przestrzeniami. Jeśli jednak kupicie stary dom gdzieś na wsi, wykorzystajcie jego możliwości. Wszystkie. W tym przypadku przestrzeń otwiera nam jeszcze kwestia otwarcia sufitu. Jasny sufit „katedralny” daje tutaj na prawdę dużo przestrzeni. Warto zrezygnować z podwieszanego sufitu albo przebić strop pomiędzy salonem a nigdy nieużywanym stryszkiem – siedliskiem kurzu i zapomnianych rzeczy.

Nowy monochromatyczny trend we wnętrzach

Mimo, iż wnętrza utkane z kolorów znowu są modne i lubimy je, musimy przyznać, że w podobnym stopniu lubimy monochromatyczne wnętrza. Istnieje jeszcze inne, odmienne rozwiązanie, by wykorzystać jeden kolor odcień. Stworzymy wnętrze intrygujące i bardzo oszczędne. Ale niekoniecznie minimalistyczne.

 

Z decyzją o trzymaniu się jednego koloru wiąże się kilka korzyści.  Na przykład, zawęzi to obszar twojej koncentracji przy aranżacji – poświęcisz czas na szukanie akcentów, które mają ten sam odcień. Dodatkowo, ograniczona paleta barw wydaje się mieć moc sprawiania, że pokój będzie wydawał się bardziej otwarty. Oto kilka inspiracji, które naprawdę uchwyciły ideę  stylu „ton-w-ton”. Ten trend można by nazwać „nowym monochromatyzmem” w projektowaniu wnętrz. To nie tylko czerń i biel, o nie!

 

Zagłówek łóżka dopasowany do ściany.

 

źródło: Instagram/@mad_about_the_house

Głęboki  zielony, taki trochę butelkowy czy myśliwski, to kolor, który ostatnio znowu pojawia się we wnętrzach.  Na zdjęciu, w  sypialni należącej do dziennikarki i blogerki Kate Watson-Smyth, doskonale łączy jedne kolor na ścianie i wezgłowiu łóżka. Świetnie zestawiła zielony pluszowy zagłówek z zielonym akcentem na ścianie. Zwróćcie uwagę na również dopasowane kolorystycznie kinkiety ścienne.

 

Łącz elementy dekoracyjne z kolorem pomieszczenia.

 

źródło: Avenue Lifestyle

Jeśli nie masz pewności co do swojej odwagi, wolisz złagodzić wnętrze ale zachować monochromatyczny wystrój, zdecyduj się na kolor „greige” (To połączenie szarości i beżu, dający odcień kawy z mlekiem, w zależności od proporcji kawy i mleka, zależy co kto lubi. Mówiąc prościej „Greige” to połączenie szarego i beżowego (ang. grey i beige)). Ten delikatny kolor, który nie przytłoczy pokoju i jest bardzo kojący. Niezależnie od tego, czy wybierzesz „greige”, czy coś innego, możesz zainspirować się sypialnią gościnną zaprojektowaną przez zespół w Avenue Lifestyle. W aranżacji tej zastosowano elementy wystroju i dodatki w tym samym odcieniu.

Nie bój się łączyć czarnego z czarnym.

 

źródło: Instagram @eklundstockholmnewyork

Jednym z najłatwiejszych kolorów do łączenia – nałożenia na siebie jest czarny, ponieważ różne odcienie nie będą tak oczywiste dla oka jak niebieskie i różowe. W tej jadalni czarny stół i krzesła idealnie łączą się z czarną biblioteczką i lampą, tworząc chłodną, nastrojową atmosferę.

Detale w podobnym odcieniu.

źródło: Fantastic Frank

 

Aby w pełni zaangażować się w estetykę tonów na tonach, musisz uwzględnić takie elementy, jak podłogi, zabudowy i meble. Ta miękka niebieska sypialnia jest doskonałym przykładem z dopasowanym krzesłem i innymi akcentami – nawet pościel i podłoga mają podobny niebieski odcień.

Cała ściana monochromatyczna.

źródło: Smålands Skinnmanufaktur

Zamiast zestawić biały wbudowany regał z szarą ścianą, dlaczego nie pomalować półki w tym samym kolorze? Ta elegancka przestrzeń stworzona przez szwedzkich projektantów Elin Kickén i Evalotta Sundling jest całkowicie szara, od ścian i listew przypodłogowych, po wbudowane półki, a nawet kaloryfer.

Bądź odważny.

źródło: Instagram @christine_zeiler

Jeśli masz ochotę na intensywny kolor i chcesz zastosować monochromatyczne zestawienie, spróbujmy tak jak Christine Zeiler w tym salonie. Niebieskie krzesła idealnie pasują do niebieskiego kominka i ścian, łącząc się, tworząc marzycielski nastrój.

Zabawa jednym kolorem w różnych teksturach.

źródło: Pia Ulin

Aby ożywić pokój w jednolitej kolorystyce, zastosuj szeroką gamę tekstur. W tej przestrzeni fotografowanej przez fotografa Pia Ulin, zestawiono fotel z abażurem ze sztucznego futra i dekoracyjnym kawałkiem koralowca. Wszystkie elementy wystroju i ściany w w jednym odcieniu beżu.

Odmienić pokój dodatkami

Kiedy spotykam się z klientami w ich w domach, w ramach konsultacji, często słyszę – Moje mieszkanie jest takie zwyczajne. Czy da się coś z nim zrobić? – Oczywiście, że tak. Nie trzeba do tego wielkiej remontowej rewolucji, sprawę można załatwić dodatkami!

 

Dla mnie jest zupełnie oczywiste, że nie w każdym mieszkaniu da się zrealizować marzenia o wielkim lofcie dajmy na to. Wcale to jednak nie znaczy, że nie możemy wprowadzić drobnych zmian by odmienić wnętrze domu, mieszkania czy pokoju w przestrzeń, która będzie sprawiać nam radość.

Kolejny przykład prostego wnętrza. Dobrze dobrane, choć kontrastujące kolorem, fakturą i stylem meble; i kilka niewyszukanych dodatków, które nadają charakteru temu pokojowi.

 

 

Fotel i taborecik pasują do podłogi, podtrzymując rustykalny nastrój. Dywaniki i najprostsza sofa przełamują dość ciemną podłogę, korespondując z białymi ścianami. Dzięki czemu wnętrze nie jest przytłoczone dość ciężką barwą drewna.

I na koniec kilka instagramowych przykładów na to, że przemyślane dodatki potrafią zaczarować wnętrze.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Nora (@noranilpferd)

Minimalnie, sprawdzi się w mieszkaniu w kamienicy.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez PIllows by Kaeley (@kaekooshop)

Powyższa aranżacja w stylu BOHO; choć jest popularny i ciepły nie każdy musi w nim gustować. Sprzyja miłośnikom roślin, są one tu zwykle ważnym elementem. Jego zaletą jest to, że opiera się głównie na dodatkach. A wadą, że wymaga dyscypliny i co by tu nie mówić, umiejętności utrzymania porządku.

Miejski apartament z marzeń i wspomnień z podróży

Ten projekt to dowód na to, że na powierzchni 75 m2, w centrum dużego miasta, można stworzyć mieszkanie z marzeń i wspomnień z podróży; przy jednoczesnym zachowaniu jego miejskiego charakteru. To także dowód na to, że zachowanie zdrowej równowagi pomiędzy miejscem, o którym się  marzy, a tym, w którym żyje się na codzień jest możliwe. Moim zdaniem, w tym przypadku udało się znakomicie.

 

Właściciel tego apartamentu uwielbia podróżować, szczególnie do Azji. Jego ulubionym miejscem jest indonezyjska wyspa Bali, która przez cały rok oferuje letnią pogodę, piękną dającą spokój naturę i jednocześnie tętni życiem towarzyskim. To właśnie ukochana przez inwestora Bali była źródłem inspiracji dla tego projektu.

 

Proj. Anton Korneev i Ekaterina Blokhina / fot.: Michail Stapanov

 

„Mieszkanie musiało zostać odnowione, ponieważ w swoim pierwotnym stanie nie było funkcjonalne i nie spełniało wszystkich wymagań właściciela”, mówi Anton Kornejew. Zmieniona została lokalizacja kuchni i łazienki, wydzielone zostały duża strefa dzienna oraz przestrzenie o charakterze bardziej prywatnym, intymnym. W projekcie wykorzystano dużo naturalnych materiałów i pamiątek z podróży na Bali.

W znacznej mierze nawiązania do tematu przewodniego projektu, mają charakter raczej metaforyczny. Bardziej chodziło tu o stworzenie pewnej nastrojowości, która sprzyja pozytywnym emocjom, wywołuje uśmiech, przywołuje na myśl przygody w wyimaginowanym świecie.

Wykorzystano do tego tapety. Ryby pływają tu w salonie, lisy ozdabiają łazienkę, a zaczarowane miasto rozciąga się nad balkonem. Kiedy jest się otoczonym tymi wesołymi obrazkami, trudno nie uśmiechać się i natychmiast przenieść z powrotem do wspomnień domu rodzinnego z czasów dzieciństwa. Tak, to wymaga odwagi od inwestora, ale czy własne mieszkanie musi być neutralne, czy też zwyczajnie poprawne?

 

Salon idealnie pasuje do wizji właściciela. Ma drewniany sufit w jasnym kolorze i dywan z bambusa i jedwabiu na podłodze. Bio-kominek przywołuje rustykalną atmosferę wiejskiego domu. Uzupełnieniem są szafki ze starego drewna ze stodoły w kuchni na otwartym planie.

Projektanci zrezygnowali z górnych szafek kuchennych, aby stworzyć poczucie lekkości. Powstały projekt nie pozostawia wiele miejsca na przechowywanie, ale wystarcza na potrzeby właściciela.

 

 

Znaleźliśmy krzesła do jadalni na pchlim targu. Są dwie pary, z których jedna pochodzi z Gruzji, – mówi Blokhina. – Nasi rzemieślnicy odrestaurowali je, pomalowali na jeden kolor i ponownie je tapicerowali. Lodówkę została pomalowana farbą tablicową, aby umożliwić rysowanie po niej lub pozostawienie ważnych wiadomości. Wyraziste, dominujące miedziane lampy Toma Dixona odbijają cały pokój. 

 

 

 

W tym projekcie wykorzystano dużo rzemieślniczej inwencji twórczej – też to lubimy i we własnych projektach często robimy. Tutaj oświetlenie blatu kuchennego wykonano z rurek do instalacji hydraulicznej, pomalowanych na czarno. Na powstałej w ten sposób ramie, po prostu owinięto przewody elektryczne z żarówkami. (W jednej z naszych realizacji wykorzystaliśmy okrągły stół z nogami wykonanymi tą samą technika, z tego samego materiału. [Zobacz])

Mieszkanie, mimo swojego tematu przewodniego, pozostaje miejskie. Aby zachować nowoczesną funkcjonalność, nie zakłócając jednocześnie idyllicznego charakteru. Projektanci zastosowali kilka sztuczek.

 

 

Dla przykładu, telewizor nie jest przecież najładniejszym obiektem w domu. Jego design, szczegółnie przy tego typu wnętrzach, wizualnie zakłóca jednolitość przestrzeni. W tym projekcie zastosowany został pewien wybieg. Czarny telewizor powieszono nad kominkiem na ścianie pomalowanej na czarno. Dzięki czemu nieco go ukryto, wykorzystując zlewanie się barw.

Tradycyjna balijska kanapa to kolejna pamiątka po wyspie. Wykonali ją na zamówienie indonezyjscy rzemieślnicy. Lustra ozdabiają wnętrze białego ekologicznego kominka, tworząc piękny efekt, gdy ogień jest rozpalony, nadając wrażenie głębi.

 

 

 

Łóżko, żółty regał, drzwi i toaletka w łazience to tylko niektóre z przedmiotów w domu, które zostały wykonane na zamówienie w oparciu o szkice projektantów. Chociaż niektóre nie mają nic wspólnego z Bali, inne są pamiątkami uroczych wycieczek.

 

 

 

Zamówiliśmy łóżko i żółtą półeczkę z Indonezji wyłącznie do tego projektu – mówi Korneev. — Obraz z żabami pochodzi z wyspy. Jego tło to autentyczna balijska gazeta.

Aby ukryć wielowątkowy układ przedpokoju i korytarza, projektanci zastosowali tapetę z pionowym wzorem, który optycznie maskuje liczne narożniki, tym samym rozszerza perspektywę przestrzeni.

 

 

Wiele osób umieszcza tego rodzaju tapety tylko na pojedynczych odcinkach ścian, ale w rzeczywistości są one idealne do bardziej złożonych przestrzeni i tworzą wrażenie lasu – twierdzi Blokhina.

Każdy pokój został stworzony z duszą, z uwzględnieniem potencjału danej przestrzeni.

W łazience na przykład niebieska cieniowana ściana (tzw. efekt ombre) służy jako przypomnienie białych chmur, jasnoniebieskiego nieba i ciemnoniebieskiego morza. Ale prawdziwe niebo i chmury są widoczne też z okna.

 

 

 

Mieszkanie ma centralny system nagłośnienia, który można kontrolować za pomocą smartfona.

Oczywiście, wiele balkonów na Bali oferuje widoki na ocean. W miejskiej dżungli każda panorama daje radość. Balkon jest długi, przeszklony i zapewnia panoramiczny widok na miasto.

 

 

Balustrada balkonowa wykonana jest ze szklanych paneli z minimalną ramą, aby zachować zarazem lekkość optyczną i lekkość konstrukcji oraz maksymalne wykorzystać światło dzienne w mieszkaniu. Drewniane ławki, które biegną wzdłuż balkonu, są podzielone na sekcje, z których każda może być opuszczona lub podniesiona, składane nogi zapewniają stabilność.

 

 

Po remoncie właściciel zakochał się w swoim nowym domu od razu. Nic dziwnego: mieszkanie nie może być balijską willą, ale gdzie lepiej niż tutaj usiąść, marzyć i planować nowe przygody? I gdzie lepiej wrócić po kolejnej podróży, wiedząc, że czeka na Ciebie cudowny dom z książkami?

Tak, to nie jest tak zwany projekt „budżetowy”. Nie zmienia to jednak faktu, że mieszkanie nie musi być sztampowe, że może nawiązywać do tego co sprawia nam radość. Budżet na projekt i realizację nie jest głównym problemem. Najważniejsze, żeby sobie pozwolić na wykreowanie przestrzeni, w oparciu nie o dominujące trędy lecz o to co tak na prawdę, w głębi ducha, chcielibyśmy mieć.

Rośliny we wnętrzach boho

Rośliny doniczkowe sporo namieszały ostatnio we wnętrzach, znowu są w modzie. I nie mówimy o tej wielkiej 50-letniej paproci, której wasza babcia nie ma serca wyrzucić. Mamy raczej na myśli sukulenty, rośliny pnące, drzewa figowe i całą pozostałą zieleń, która króluje ostatnio na blogach na Instagramie i w projektach wnętrz. A zieleń po prostu pasuje do trendu boho.

 

Przez kilka kolejnych lat rośliny w „modnych” wnętrzach były umiarkowanie tolerowane, trochę na zasadzie: jeśli szafka czy stolik były puste – mała roślina doniczkowa będzie odpowiednim rozwiązaniem.

 

Nie mogę uwierzyć, że wszyscy bankierzy są granatowo – szarymi ludźmi o sercach z kamienia i poczuciu humoru ludożercy. Wyobrażam sobie raczej, że mieszkają we wnętrzach o hipisowskiej kolorystyce, urządzonych z surferskim luzem i domieszką bohemowskiej indywidualności.  Jeśli faktycznie tak jest, to kupcie konewkę bo będziecie podlewać kwiaty.

 

fot. Hunker

 

Może gigantycznych rozmiarów roślina zamieszka w twoim salonie?

 

fot. Hunker

Zamiast inwestować w duże dzieło sztuki, rozważ zainwestowanie w dojrzałą roślinę doniczkową. A może masz szczęście, posiadasz już taką, którą pielęgnujesz od lat. Warto dać jej szanse, tylko niech to doniczka będzie dopasowana do wystroju wnętrza i rozmiaru rośliny. Daj sobie spokój z trzymaniem giganta w starym plastikowym wiadrze i utrzymywanie jej w pionie systemem sznurków i patyczków.

 

Małe roślinki w centralnym punkcie stołu

 

fot. Hunker

Zamiast, umówmy się, otrzaskanych już świec czy figurek z podróży, na stole można postawić przecież małe kolorowe kwiatki aby uzyskać świeży, nie wymagający wysiłku efekt wizualny.

 

Półka z kwiatami nad łóżkiem

 

fot. Hunker

A czemu by nie. Pewnie masz tam książki, których nie czytasz w łóżku, wieczorem jesteś zbyt zmęczony a rano zwyczajnie nie masz na to czasu. Czy nie marzysz czasami by położyć się na łące, w otoczeniu zieleni, i nic nie robiąc gapić się w w niebo? Marzenie niby proste ale mało realne do spełnienia w szerszym kontekście czasowym. No chyba, że rzuciłeś pracę w banku i zajęłaś się wypasem krów.

 

Zainstaluj wiszące donice

 

fot. Hunker

Wiszące donice, sprawa jeszcze jakiś czas temu mocno kontrowersyjna, w ciągu ostatniego roku były nie do uniknięcia. I nie bez powodu: mogą stworzyć doskonały efekt końcowy w wystroju pokoju.

 

Wypełnij pusty parapet

 

fot. Hunker

Parapety praktycznie prosi się o wiszące rośliny. Ponadto nigdy nie będziesz musiał się martwić, czy mają wystarczająco dużo światła słonecznego.

 

Dopasuj tapetę do swojej rośliny

 

fot. Hunker

Tak, to odważny pomysł … ale działa. W pewnym sensie rośliny domowe są neutralne i nie konkurują z tapetą mogąca stanowić dla nich interesujące tło.

 

Rośliny doskonale pasują do pustych miejsc, w których nie wiesz co postawić. Wcale nie są obciachem, lepiej zdecydować się więc na roślinę, która wniesie trochę życia do wnętrza, niż zrobić sobie galeryjkę „durnostojek” z wakacyjnych podróż, gdy twój umysł był w fazie „turysta”.

Rośliny są fajne, pomagają się zrelaksować a to głównie robimy w swoich domach. Również bankierzy, mam nadzieję.

Inspirująca metamorfoza mikroapartamentu

W Europie robi się coraz ciaśniej, jedni sami przenoszą się do miast, drudzy inwestują w mieszkania na wynajem. Jest to przyczyną popularności mikroapartamentów. Łatwo kupić, łatwo sprzedać ale jak urządzić takie maleństwo. Oto przykład inspiracja.

 

Ustalmy jedno, remontując maleńkie mieszkanko, często z przeznaczeniem na wynajem trudno oczekiwać cudu. Nie oznacza to jednak, że takie mieszkanko powinno być norką dla studenta pierwszego roku, który nie załapał się na akademik i chwilowo skłonny jest wziąć wszystko co zmieści się w jego budżecie. Takie podejście do sprawy jest po prostu marnowaniem pieniędzy wydanych na inwestycję.

W maleńkim mieszkaniu na prawdę da się żyć. Da się je dobrze wynająć. Trzeba je tylko odpowiednio przygotować. Poniższe zdjęcie przedstawia praktycznie całe mieszkanie.

 

Wcześniej …

 

… później.

Projekt: Joseph Johnson

To samo pomieszczenie, czyli w zasadzie całe mieszkanie, z drugiej strony. Nie dość, że jest małe, to jeszcze wąskie. Zwróćcie uwagę na fakt, że panele podłogowe ułożone zostały wzdłuż pomieszczenia. Zwykle unika się takiego rozwiązania, tu jednak chodziło między innymi o sprawienie wrażenie, że pomiędzy strefą sypialną a dzienną jest trochę przestrzeni.

Wcześniej …

… później

Joseph Johnson, Niemcy

Łazienka

Tak małe pomieszczenia po prostu muszą być jasne. Nie chodzi o to, że musza być białe i basta. Po prostu powinny być jasne.

Przed remontem i po remoncie. Ciemne kafle zostały zastąpione jasnymi. Armaturę sanitarną zamieniono na zabierającą – optycznie – mniej przestrzeni. Zastosowanie elementów sprawiających wrażenie wydłużenia pomieszczenia, nie było tu złym rozwiązaniem. Łazienka jest tak mała, że choćby optyczne jej wydłużenie sprawia korzystne wrażenie.

 

Joseph Johnson,Niemcy

Mały domowy gabinet z funkcją sypialni dla gości

Właścicielom domów temat jest z pewnością znany – maleńki pokoik przeznaczony na gabinet, który przerodził się graciarnie, prasowalnie, suszarnie. Pokój jest a jakby go nie było. Odwiedza nas większa ilości gości i nie ma gdzie położyć ich spać. Oto przykład jak poszerzyć funkcjonalność gabinetu o opcję sypialni dla gości. Bez szkody dla funkcji podstawowej.

 

W najmniejszym pokoju stworzyliśmy sobie w domu gabinet i chcemy by ni pozostał. Z jednej strony nie chcemy pracować w sypialni. Z drugiej strony, raz na jakiś czas, przydałaby się dodatkowa sypialnia dla gości. Załóżmy, że rodzice przyjeżdżają na tydzień. Chcemy zapewnić im minimum wygody i intymności, bez wydawania fortuny na remont sporadycznie używanego pokoju.

W ramach inspiracji pokazujemy przykład jak można to zrobić. Gabinet, czyli biurko z fotelem i półka, zostanie gabinetem ale nie na tym się skupimy. Niech stoją sobie pod ścianą. Resztę przestrzeni można wykorzystać tak by na codzień nie przeszkadzała ale okazjonalnie dała się szybko przekształcić w dość przytulną sypialnię.

 

Leżanka z funkcją dwuosobowego łóżka

 

 

Brimnes – leżanka z dwoma szufladami. IKEA, 699 zł / fot. IKEA

 

Na początek sofa mogąca posłużyć jako miejsce do odprężenia w czasie pracy w domu. Jest gdzie usiąść z kawa na chwilę relaksu. Ta prosta sofa łatwo da się przekształcić w całkiem wygodne łózko.

 

Brimnes po rozłożeniu. / fot. IKEA

Leżanka Brimnes łatwo daje się przekształcić w dwuosobowe łóżko. W dwóch dość obszernych szufladach zmieści się pościel.

 

Tapeta na jedną ścianę

Na ścianę, żeby było przytulniej możemy dać nieprzytłaczającą tapetę. Tu z książkami. Pasuje do gabinetu, nie przeszkadza w sypialni dla gości.

 

Tapeta Regał z Książkami / Oretytapety.com, 59,00 zł za rolkę 53 cm x 10 m

 

Szafka nocna i stolik do kawy w jednym. Trochę hakujemy mebel z Ikea

IKEA w coraz większym stopniu idzie w kierunku umożliwiającym „hakowanie” swoich produktów. Odnoszę wrażenie, że dostosowując się do tego trendu, tworzy projekty wręcz zachęcające do tego.

Dobrym tego przykładem jest system Kallax, który wydaje się wręcz do tego stworzony. Tu przykład wykorzystania najmniejszego modułu z tego systemu.

Regał biały KALLAX, moduł 1×1 / IKEA, 59 zł

 

Do podstawowego modułu musimy dokupić wkład z szufladami (w tym wypadku z dwoma ale można wybrać inny) i nogi, które nie są przeznaczone do tego systemu. Tu właśnie pojawia się element hakowania.

 

Wkład z 2 szufladami, biały / IKEA, 80 zł

 

Do zainstalowania nóg będziemy potrzebować wkrętarki/wiertarki, która i tak jest pomocna przy składaniu mebli z IKEA. Odwracamy naszą szafkę, odmierzamy cztery punkty w rogach jej dna i wiercimy otwory. Dobrze jest użyć wiertła nieco mniejszego niż średnica śruby od nogi. Warto też wypełnić otwór odrobiną kleju stolarskiego. Wkręcamy nogi, obracamy szafkę by grawitacyjnie dociskała mocowanie i zostawiamy na jakiś czas – do wyschnięcia kleju.

BJORLI, nogi białe / IKEA, 35 zł / 4 szt.

 

 

I wszystkie najważniejsze elementy wyposażenia pokoju mamy gotowe. Pozostaje już tylko aranżacja, ustawienie bibelotów i poduszek, które ocieplą wnętrze.

Prosto, tanio, funkcjonalnie. Dobrej zabawy przy metamorfozie!

 


Linki, które mogą się przydać:

  1. Leżanka BRIMNES, IKEA
  2. Regał KALLAX, IKEA
  3. Wkład z szufladami KALLAX, IKEA
  4. Kpl. nóg białych BJORLI, IKEA
  5. Tapeta Regał z książkami, ORETY TAPETY