DOBRE WNĘTRZA I NIERUCHOMOŚCI

Lampa Pająk za kilkanaście złotych zamiast kilku stówek

Lampa „Pająk” nie jest jakąś odkrywczą nowością we wnętrzach. Zastanawia mnie jej cena w sklepach, to jakiś kosmos. Tym bardziej, że składa się z elementów tak prostych, że każdy może zrobić ją sobie przy porannej kawie.

 

Zrobiłem takie lampy, przy okazji remontu małego dwupokojowego mieszkania. Postawiliśmy na trzy „odnóża” ponieważ pokoje były były bardzo małe i przy większej ilości żarówek byłoby za jasno. W każdym razie, niezależnie od ilości „odnóż” lampy pająka, zadanie jest jednakowo proste.

 

 

Podaję przepis: kilka metrów przewodu elektrycznego (my kupiliśmy w oplocie z włókna, taki trochę na dawna modłę), maskownica pod sufitowa – kupiliśmy przez internet, kostka elektryczna, oprawki na żarówki – kupiliśmy w markecie za cenę 6,50 zł sztuka.

 

Łączymy wszystko, odmierzając odcinki przewodu według własnego uznania. I wieszamy na suficie.

 

 

Odnóża przyczepiamy do sufitu w odpowiadającym nam układzie. Są do tego gotowe mocowania ale są dziwnie drogie, użyliśmy do tego plastykowych opasek z zaczepami – wszystko z marketu – cena groszowa wręcz.

 

 

Takie lampy w sklepie kosztują od stu kilkunastu do kilkuset złotych. A można zrobić je samemu za naprawdę niewielką kwotę (Wyliczenia możecie zobaczyć na przykładzie wcześniejszego naszego wpisu o lampie z koszyka na owoce.).

Lampa z koszyka na owoce

Praktycznie wychodziliśmy już ze sklepu z meblami i dodatkami wnętrzarskimi gdy go obaczyliśmy – druciany koszyk na owoce. Leżał w skrzynce promocyjnej, przeceniony o całe dwa złote z 17,99 zł  na 14,99 zł. Nie potrzebowaliśmy koszyka tylko lampy i … ten koszyk mógł być bardzo dobrą lampą.

To była szybka decyzja, prosta realizacja i bardzo budżetowy projekt. Gdyby nie fakt, że czekaliśmy 48 godzin na dostawę przewodu elektrycznego w oplocie z czerwonego włókna, lampa byłaby gotowa w ciągu kilkunastu minut po powrocie z sklepu. Tyle zajęła jej budowa.

 

 

Odwrócony koszyk wygląda jak klosz. Postanowiliśmy to wykorzystać, w takim celu go kupiliśmy. Nim zamówiliśmy ładny czerwony „kabel” i puszkę maskującą podsufitową. Upewniliśmy się, że koszyk na pewno będzie dobrą lampą, przykładając go do lampy w naszym mieszkaniu.

 

Dla upewnienia się, że to była dobra decyzja. Prosta sztuczka utwierdza nas w przekonaniu

 

Lampa „Koszyk” już wisi.

 

Lampy tego typu kosztują od 89 mała do stukilkudziesięciu złotych – lampa podobnych rozmiarów co nasza. My wydaliśmy jakieś 39 zł. i złożyliśmy ją w ciągu półgodziny.  Koszyk na owoce – 14.99, 1 m przewodu elektrycznego w oplocie z czerwonej plecionki – 5 zł, puszka podsufitowa do lampy – ok. 10 zł. plus żarówka ok. 10 – 14 zł, ale ta potrzeba jest do każdej lampy.