Sypialnia to miejsce intymne w domu – to alkowa w której regenerujemy siły, odpoczywamy po intensywnym dniu i szukamy wytchnienia. Dobrze zaprojektowana sypialnia to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim komfortu i funkcjonalności.
Warto poświęcić jej uwagę i zaplanować ją, tak aby była dla nas miejscem relaksu, gdzie znajdziemy harmonie i spokój. Zacznijmy w zwiazku z tym od:
Lokalizacji – cisza przede wszystkim. Jeśli dopiero planujesz układ pomieszczeń w domu lub mieszkaniu, wybierz najcichsze miejsce na sypialnię – najlepiej z dala od kuchni, salonu i wejścia. Dodatkowym atutem będzie widok na ogród czy dziedziniec, a nie na ruchliwą ulicę, bo cisza i poczucie prywatności to podstawa dobrego snu.
PROJEKT SYPIALNI- Wrocław, Browar Mieszczański
Odpowiednie łóżko i jego ustawienie to serce sypialni. Wybierz materac dopasowany do swoich potrzeb – miękki, twardy, piankowy czy sprężynowy – wszystko zależy od Twoich preferencji i ewentualnych problemów z kręgosłupem. Ustaw łóżko tak, by mieć do niego swobodny dostęp z obu stron, najlepiej zagłówkiem przy ścianie. Unikaj sytuacji, w której jedna osoba musi się przeciskać, by położyć się spać , albo wchodzić w nogach łóżka , raczkując przez nie, to nie przysłuży się twojemu kręgosłupowi.
Oświetlenie jak w każdym pomieszczeniu ma rolę do spełnienia, więc niech tu też przyczyni się do budowania nastroju, ale i ułatwi nam funkcjonowanie w tej przestrzeni. W sypialni warto postawić na kilka źródeł światła: główne oświetlenie (np. sufitowe), lampki nocne przy łóżku, to światło dla naszych oczu, lampki te muszą być kierunkowe, tak by nie świecić partnerowi w oczy, skoro my lubimy dłużej poczytać i wreszcie światło dekoracyjne (taśmy LED, kinkiety, girlandy). Unikaj zimnych barw światła – zdecydowanie lepiej sprawdzą się ciepłe odcienie, które sprzyjają relaksowi i wyciszeniu, oraz neutralna barwa światła gdy ma służyć do czytania.
Barwy w sypialni powinny uspokajać i tworzyć przytulną atmosferę. Najlepiej sprawdzą się pastele, beże, szarości, błękity i zielenie. Unikaj intensywnych, pobudzających kolorów, takich jak jaskrawa czerwień czy neonowe żółcie.
Dobrze sprawdzą się także naturalne materiały – drewno, len, bawełna, wełna. Tworzą one przyjazny mikroklimat i są przyjemne w dotyku.
Przechowywanie w sypialni to zazwyczaj szafa, komoda lub inne miejsce do przechowywania ubrań i dodatków, ale nie przeładuj przestrzeni. Sypialnia powinna „oddychać” – zbyt wiele mebli może ją przytłoczyć. Dobrym rozwiązaniem są meble w zabudowie, które stworzą ścianę zabudowaną, co nie zaburzy przestrzeni.
PROJEKT SYPIALNI- kamienica w Poznaniu
Akustyka i tekstylia – dywan, zasłony, narzuty i tapicerowane meble nie tylko ocieplają wnętrze wizualnie, ale też poprawiają akustykę pomieszczenia – tłumią dźwięki i pomagają w stworzeniu spokojniejszej atmosfery.
Strefa relaksu – jeśli dysponujesz większą przestrzenią, warto wydzielić kącik do czytania z wygodnym fotelem, małym stolikiem i lampą. Może to być Twoje prywatne miejsce do odpoczynku, z dala od ekranów i hałasu.
Projektując sypialnię, myślę nie tylko o wyglądzie, ale przede wszystkim o komforcie. To przestrzeń, w której spędzamy niemal 1/3 życia – warto zadbać, by była harmonijna, funkcjonalna i dostosowana do indywidualnych potrzeb.
Dziś bierzemy na warsztat często pomijane, a bardzo ważne miejsce w mieszkaniu – korytarz. Traktowane wyłącznie jako łącznik między pokojami, a przecież to pierwsze miejsce, które widzimy po wejściu do mieszkania. Może być funkcjonalne, estetyczne i spójne z resztą wnętrza – o ile dobrze go zaprojektujemy. Oto 5 rzeczy, o których warto pamiętać.
Podstawowa rola korytarza to komunikacja – powinien umożliwiać swobodne przemieszczanie się, niezależnie od liczby drzwi czy obecności mebli. Warto pamiętać, że minimalna szerokość wygodnego korytarza to 90 cm, optymalna: 110–120 cm. Należy unikać zagracenia – nawet drobne meble mogą przeszkadzać w poruszaniu się i stanowić “pułapki”. Co ważne należy zwrócić uwagę na kierunek otwierania kolejnych drzwi z korytarza (szczególnie wejściowe i łazienkowe), tak aby mogły się otwierać bez kolizji z wyposażeniem i nie utrudniały przejścia.
PROJEKT PRZEDPOKOJU- Wrocław
Przemyślane przechowywanie – korytarz często musi pomieścić ubrania, buty, klucze i wiele innych drobiazgów. Warto to zaplanować na etapie projektu. Dobre rozwiązania to zabudowa do sufitu , co daje nam maksymalne wykorzystanie przestrzeni, mniej kurzu. Zaprojektowanie siedziska z pojemnikiem na buty to funkcjonalne i wygodne rozwiązanie. Warto projektując przewidzieć zamknięte szafki – pozwalają zachować porządek i wizualny spokój.
Oświetlenie w tej przestrzeni pozwala nam na jej budowanie, korytarze rzadko mają dostęp do naturalnego światła – dlatego kluczowe jest dobre doświetlenie sztuczne. Więc kilka punktów światła to bardzo praktyczne rozwiązanie; główne światło sufitowe – najlepiej neutralne, równomiernie rozproszone, do tego dodatkowe punkty świetlne – np. kinkiety, LED-y przy lustrze lub pod szafkami. Warto przewidzieć czujniki ruchu, które ułatwią korzystanie z tej przestrzeni gdy w nocy zmierzamy do łazienki.
Lustro w korytarzu to nie tylko element praktyczny , ale i estetyczny, który stanowi narzędzie aranżacyjne. Dlaczego warto go zastosować ; optycznie powiększa przestrzeń, odbija światło, co rozjaśnia ciemny korytarz. Może być elementem dekoracyjnym – rama, kształt, układ luster dodają charakteru.
PROJEKT KORYTARZA – Kępa Mieszczańska , Wrocław
Spójność z resztą wnętrza– korytarz to wprowadzenie do mieszkania. Styl, kolorystyka i materiały powinny nawiązywać do reszty pomieszczeń – nawet jeśli nie jest to dosłowne powtórzenie. Stąd kontynuacja podłogi z sąsiednich pomieszczeń jest bardzo dobrym rozwiązaniem, które zrobi wrażenie większej przestrzeni. Nawiązaniem do innych pomieszczeń może być akcent kolorystyczny, który pojawia się w salonie lub kuchni. No i jednolity styl drzwi wewnętrznych, klamek i opraw oświetleniowych gwarantuje elegancje i harmonie.
Korytarz, choć traktowany często po macoszemu, ma ogromny wpływ na odbiór całego wnętrza. Funkcjonalność, światło, przechowywanie i styl gwarantują nam dobrze zaprojektowany przedpokój, który niech będzie praktyczny, ale też po prostu zapraszający gości do wnętrza.
Kuchnia to jedno z najbardziej wymagających pomieszczeń do zaprojektowania. Musi być funkcjonalne, estetyczne, a przy tym co najważniejsze dostosowane do potrzeb domowników.
Omówmy więc praktyczne aspekty projektowania kuchni – przeanalizujmy zasady i uniknijmy błędów.
Jedną z fundamentalnych zasad ergonomii w kuchni jest tzw. trójkąt roboczy, czyli logiczne rozmieszczenie trzech kluczowych stref: lodówki (przechowywanie żywności), zlewu (mycie), płyty grzewczej (gotowanie). Złamanie tej zasady prowadzi do chaosu i niewygody. Zbyt duże odległości między strefami wydłużają czas pracy w kuchni, a zbyt małe – ograniczają swobodę ruchów. Projektując układ, warto zachować odległości między 120 a 200 cm między urządzeniami.
Projekt kuchni – Kamienica Poznań
Zbyt mało blatu roboczego to jeden z najczęstszych błędów, ważna jest przestrzeń robocza pomiędzy zlewem a płytą, bo to właśnie tam wykonujemy większość czynności kuchennych. Jeżeli blat jest za mały, to gotowanie staje się ekwilibrystyką, która utrudnia nam czerpanie przyjemności z gotowania. W miarę możliwości zaplanuj przynajmniej 80–100 cm blatu roboczego. Jeśli nie ma na to miejsca – rozważ dodatkowy wysuwany blat.
Nieprawidłowe rozmieszczenie sprzętów to np.; zmywarka ustawiona z dala od zlewu, piekarnik umieszczony zbyt nisko lub zbyt wysoko, lodówka „zablokowana” przez ścianę lub szafkę. Takie błędy obniżają funkcjonalność i utrudniają codzienne użytkowanie kuchni. Zmywarka powinna sąsiadować ze zlewem, a piekarnik znajdować się na wysokości wzroku, jeśli to możliwe. Lodówka potrzebuje przestrzeni na otwarcie drzwi – nie powinna być wciskana w ciasny narożnik.
Dobrze zaprojektowana kuchnia powinna być podzielona na strefy: przechowywania, zmywania, przygotowywania, gotowania, zapasów. Chaos w kuchni często wynika z braku tego podziału. Jeśli wszystko jest „wszędzie i nigdzie”, codzienne gotowanie staje się maratonem w poszukiwaniu pieprzu, patelni itd. Moja rada to logiczny układ, który powinien prowadzić użytkownika „od lewej do prawej” – od wyjęcia produktu z lodówki, przez obróbkę, po gotowanie i zmywanie.
Projekt kuchni – mieszkanie Wrocław
Kolejny błąd, który często pojawia się w praktyce: szafki, które otwierają się w nieodpowiednią stronę, źle dobrane uchwyty, brak pełnego wysuwu w szufladach. Zainwestujcie w systemy cichego domykania i pełen wysuw szuflad, a także zatrzymajcie się przy analizie poruszania się przy kuchni i zwróćcie uwagę na kierunek otwierania drzwiczek.
Wiele kuchni cierpi na brak oświetlenia jest go zbyt mało i nie tam, gdzie trzeba. Pierwszy najważniejszy błąd to brak doświetlenia blatu roboczego, pasek led ok, ale o odpowiedniej mocy. Górne oświetlenie ogólne to za mało. Punktowe oświetlenie nad blatem i strefą gotowania znacząco poprawia komfort pracy. Źródła światła nie mają znajdować się jedynie za plecami, ale zwłaszcza między szafkami górnymi a końcem blatu, czyli w strefie roboczej. Zaplanuj oświetlenie warstwowe: ogólne, zadaniowe (LED pod szafkami) i oświetlenie kierunkowe w strefie roboczej.
Projektując kuchnię, warto skupić się na funkcjonalności, ergonomii i dobrym rozplanowaniu przestrzeni roboczej. Wiele błędów, wynika z braku wiedzy lub patrzeniu tylko na estetykę. Dobrze przemyślany projekt kuchni to inwestycja na lata w komfort, jak i estetykę wnętrza.
Salon to istotna przestrzeń, bo to tu przyjmujesz gości, spędzasz czas z rodziną i odpoczywasz po pracy. Dlatego jego aranżacja powinna być dobrze przemyślana. Niestety, wiele osób popełnia błędy, które psują komfort i wygląd przestrzeni. Oto kilka najczęstszych błędów w projektowaniu salonu i sprawdzone sposoby, jak ich uniknąć.
PROJEKT SALONU – koncepcja przestrzeni dla relaksu
Brak planu funkcjonalnego
Brak planu funkcyjnego i zaczynanie aranżacji od zakupu mebli lub wyboru koloru ścian bez wcześniejszego przemyślenia funkcji salonu to przepis na przestrzeń dobrze wyglądającą na zdjęciach , ale nie sprawdzającą się na co dzień. Salon może pełnić wiele ról: być miejscem relaksu, centrum rozrywki, domowym biurem, a nawet jadalnią, więc zaplanuj jego funkcje. Zacznij od zadania sobie prostych pytań: Ile osób będzie tu najczęściej przebywać? Czy potrzebuję miejsca do pracy? Czy w salonie będą dzieci lub zwierzęta? Na tej podstawie stwórz podział na strefy – np. wypoczynkową, do czytania, do pracy – i do dzieła.
Nieodpowiednie oświetlenie
Zbyt słabe światło, tylko jedna lampa sufitowa to bardzo znaczący błąd, ze skutkiem negatywnym dla wnętrza, ale i naszego wzroku. Światło ma ogromny wpływ na nastrój i funkcjonalność wnętrza. Jeden punkt świetlny to za mało. Zastosuj zasadę trzech warstw światła: ogólne – sufitowa lampa lub plafon, zadaniowe – np. lampka podłogowa przy fotelu do czytania, dekoracyjne – kinkiety, listwy LED, lampki stołowe, które budują klimat. Dobrze rozmieszczone źródła światła ułatwią codzienne funkcjonowanie i wprowadzą przytulną atmosferę.
Niedopasowane meble
Zakup zbyt dużej sofy, która przytłacza wnętrze albo za małego stolika kawowego, przy którym trudno sięgnąć po filiżankę – to błąd. Meble powinny być dopasowane nie tylko do wymiarów pomieszczenia, ale też do siebie nawzajem. Zanim kupisz meble, dokładnie zmierz przestrzeń i wykonaj plan aranżacji. Zostaw odpowiednie przejścia (minimum 70–90 cm) i unikaj zagracania przestrzeni. W małym salonie lepiej sprawdzą się lekkie wizualnie meble na nóżkach, a w dużym – większe zestawy wypoczynkowe z dodatkami.
Chaos stylistyczny
Często podczas urządzania salonu kierujemy się chwilowym impulsem – kupujemy mebel, bo „ładny”, a potem okazuje się, że zupełnie nie pasuje do reszty wnętrza. Efekt? Mieszanka stylów, która może udać się gdy jest konsekwentna i przemyślana, i mimo wszystko tworzy spójnej całości, a nie wprowadza wizualnego bałaganu. To trudna sztuką , więc jeśli chcesz uniknąć tego błędu wybierz jeden dominujący styl wnętrzarski – np. skandynawski, loftowy, boho, modern classic – i trzymaj się go w większości elementów: meblach, kolorystyce, materiałach. Jeśli chcesz urozmaicić przestrzeń, wprowadź dodatki z innego stylu, ale z umiarem i przemyślanie.
Nadmiar dekoracji
Ramki, świeczki, figurki, poduszki, książki, pamiątki – każdy z tych elementów może być ozdobą, ale w nadmiarze sprawia, że salon wygląda zagracony i trudny do sprzątania. Często dekoracje są przypadkowe i niepasujące do stylu wnętrza. Zastosuj zasadę „mniej znaczy więcej”. Wybierz kilka dekoracji, które dobrze wpisują się w styl wnętrza, by podkreślić charakter salonu – np. duży obraz nad kanapą zamiast galerii drobnych ramek, jedna roślina w dużej donicy zamiast wielu małych.
Brak miejsca do przechowywania
Brak szafek, półek czy schowków powoduje, że rzeczy codziennego użytku (pilot, koc, książki, ładowarki) pozostają na wierzchu i tworzą nieporządek. Salon szybko przestaje wyglądać reprezentacyjnie. Zaplanuj funkcjonalne miejsca do przechowywania już na etapie projektowania. Świetnie sprawdzą się: stoliki kawowe z szufladami, pufy z pojemnikami, zamykane regały na książki, nie tylko półki. Dzięki temu łatwiej utrzymasz porządek i ukryjesz wszystko, co nie powinno być na widoku.
Brak punktu centralnego
Salon bez wyraźnego punktu skupiającego uwagę może sprawiać wrażenie nijakiego, bez charakteru. To trochę jak pokój bez duszy – wszystko jest poprawne, ale nic się nie wyróżnia. Może tu pojawić się antyk, wzorzysty dywan, gdy wszystko wokół jest stonowane, tapeta o wyrazistym wzorze. Dzięki temu wnętrze nabierze wyrazistości i będzie Twoje.
PROJEKT SALONU w połączeniu z kuchnią i jadalnią
Projektując salon, nie chodzi wyłącznie o estetykę, ale o komfort i funkcjonalność na co dzień. Unikając tych błędów, zbudujesz wnętrze, które nie tylko dobrze wygląda, ale przede wszystkim Domownicy będą się w nim się dobrze czuli. Zanim wybierzesz kolejną poduszkę lub stolik – zatrzymaj się na chwilę i zapytaj: „Czy to pasuje do mojej wizji?”.
Jeśli nie wiesz jak do tego podejść to zapraszam do kontaktu ARCHNET.pl
Łazienka to istotne pomieszczenie w naszych domach, warto się dobrze zastanowić i przygotować do jej aranżacji. Poznajcie najczęstsze błędy przy jej projektowaniu.
Pierwszy błąd to brak dokładnego pomiaru, a co za tym idzie planu. Remont rozpoczęty bez spójnego projektu – oznacza chaos i konieczność improwizacji na budowie. Brak odpowiedniego przygotowania oraz projektu sprawia, że łazienka może okazać się niefunkcjonalna, a poruszanie się po niej niewygodne. Zanim ruszysz z pracami musisz mieć projekt. Zaplanuj wszystko na podstawie rzeczywistych pomiarów pomieszczenia po tynkowaniu i położeniu płytek. Częstym błędem jest kupowanie wyposażenia na podstawie wymiarów stanu surowego – po wykończeniu może się okazać, że pralka, kabina czy wanna się nie mieszczą.
PROJEKT ŁAZIENKI WROCŁAW archnet.pl
Układ funkcjonalny
Nieergonomiczny układ funkcjonalny oznacza, że łazienka będzie udręką. Zbyt małe odległości między miską WC, umywalką, prysznicem czy wanną powodują, że obijamy się o sprzęty i trudno z nich wygodnie korzystać.
Kieruj się zasadami ergonomii – pozostaw odpowiednią wolną przestrzeń przed i między urządzeniami. Na przykład przed toaletą powinno pozostać ok. 70–80 cm pustego miejsca, a między umywalką a ścianą lub innym sprzętem minimum 20–30 cm itd.
Jeśli łazienka jest bardzo mała to jest wyzwaniem, tym bardziej precyzyjnie rozplanuj układ i rozważ kompaktowe rozwiązania (np. kabinę prysznicową zamiast wanny), aby zoptymalizować przestrzeń.
Oświetlenie łazienki
Niewystarczające oświetlenie łazienki należy do najbardziej odczuwalnych błędów, które doskwierają nam na co dzień. Często jest to pomieszczenie bez okna, dlatego trzeba zadbać o odpowiednie światło sztuczne.
Jeśli zainstalujemy tylko jedno centralne oświetlenie sufitowe, w lustrze zobaczymy twarz w cieniach – to utrudnia golenie czy makijaż. W dobrze zaprojektowanej łazience powinny być przynajmniej dwa rodzaje oświetlenia: ogólne (sufitowe) oraz dodatkowe przy lustrze. Najlepiej zamontować kinkiety lub listwy LED po obu stronach lustra, na wysokości oczu, aby twarz była równomiernie oświetlona i nie pojawiały się cienie.
Wentylacja
Wentylacja to aspekt często pomijany przy aranżacji łazienki, a kluczowy, bo brak sprawnej wentylacji skutkuje ciągłą wilgocią, skraplaniem się pary na ścianach i lustrze oraz rozwojem pleśni.
Nie zasłaniaj kratek wentylacyjnych i zapewnij dopływ świeżego powietrza (np. podcięcie drzwi lub specjalne otwory wentylacyjne). W łazience bez okna warto rozważyć wentylator elektryczny włączany razem ze światłem lub nawet nowoczesną rekuperację. Dobra wentylacja sprawi, że wilgoć nie zniszczy efektów Twojego remontu.
Materiały wykończeniowe
Ciężki temat bo wszystko błyszczy i kusi nieodpowiednie płytki na podłogę polerowane na „wysoki połysk” – owszem, wyglądają efektownie, ale w mokrej łazience mogą zamienić się w lodowisko.
Pamiętaj również, że wszystkie materiały w łazience powinny być odporne na wilgoć – zwykła farba czy niezabezpieczone drewno nie sprawdzą się tam, gdzie codziennie unosi się para wodna.
Niefunkcjonalna ceramika sanitarna lub armatura. Modne wyposażenie łazienkowe musi iść w parze z wygodą użytkowania. Niestety zdarza się, że wybieramy elementy, kierując się głównie wyglądem, ignorując ergonomię. Przykładem jest zbyt płytka umywalka nablatowa – wygląda designersko, ale w praktyce woda odbija się od jej dna i chlapie na blat, ścianę oraz lustro.
Podobny problem powoduje zbyt długa wylewka baterii wystająca za bardzo do przodu poza środek umywalki.
Zawsze dobieraj ceramikę i armaturę odpowiednio do wielkości pomieszczenia oraz realnych potrzeb. Liczy się wygoda: czy to odpowiednia głębokość umywalki, wysokość zawieszenia miski WC, czy rozmiar kabiny prysznicowej, w której nie będziesz obijać łokci.
Miejsce do przechowywania
Brak miejsca do przechowywania, szybko traci urok gdy w łazience pojawiają się kosmetyki jeśli wszystkie kosmetyki, detergenty i przybory higieniczne, które będą stały na wierzchu. Zaplanuj różne szuflady, szafki. Wykorzystaj wnęki oraz przestrzeń nad sprzętami: np. zabudowę nad stelażem podwieszanego WC albo półki nad pralką. Doskonałym rozwiązaniem jest także szafka pod umywalką. Dobrze rozplanowana łazienka pomieści wszystko, co potrzebne, pozostając uporządkowana i elegancka na co dzień :).
Przeładowanie i chaos stylistyczny. Czasem w ferworze urządzania chcemy wprowadzić do łazienki wszystko naraz, a lepiej wybrać jeden motyw przewodni i maksymalnie 2–3 kolory bazowe, aby przestrzeń wyglądała spójnie, a zarazem ciekawie.
PROJEKT ŁAZIENKI WARSZAWA – stonowana kolorystyka, archnet.pl
Warto pamiętać o uchwyt na papier toaletowy w zasięgu ręki, haczyki na ubrania. Warto również rozmieścić odpowiednio gniazdka elektryczne – przy lustrze (do suszarki czy golarki) oraz przy pralce. Ich późniejsze dokładanie bywa trudne, więc lepiej zawczasu przewidzieć wszystkie potrzebne akcesoria i przyłącza podczas projektowania.
Podążanie za trendami
Ślepe podążanie za trendami. Modne wnętrza z okładek magazynów czy Instagrama kuszą, ale nie zawsze to, co na zdjęciu wygląda świetnie, sprawdzi się u nas. Często spotykanym błędem jest urządzanie łazienki „na pokaz” – tylko według aktualnej mody, bez zastanowienia, czy nam to będzie odpowiadać za kilka lat.
Instalacja
Na koniec kwestia, o której łatwo zapomnieć, planując budżet: ukryte elementy instalacji i armatury. Oszczędzanie na jakości podtynkowych baterii, odpływów czy stelaża WC to pozorna oszczędność. Tanie, niesprawdzone mechanizmy mogą szybko ulec awarii, a ich naprawa oznacza kucie płytek i poważny remont. W tym przypadku warto wydać trochę więcej, by móc potem spać spokojnie – kupuj sprawdzone, solidne marki z długą gwarancją. Lepiej dopilnować jakości na etapie prac, by później uniknąć kosztownych poprawek.
Unikając powyższych błędów, zyskasz pewność, że Twoja łazienka będzie zarówno piękna, jak i funkcjonalna przez długie lata :).
Jeśli czujesz, że projekt łazienki Cię przerasta lub potrzebujesz porady eksperta, chętnie pomożemy. Skontaktuj się z nami poprzez stronę Archnet.pl– zadbamy o to, by Twoja wymarzona łazienka była dopracowana w każdym szczególe!
Niedługo wprowadzam się do swojego nowego mieszkania. Kogo powinienem zatrudnić by sprawić, że będzie wyjątkowe?
Chyba każdy, kto stanął przed wyzwaniem jakim jest przygotowanie mieszkania do wprowadzenia się lub remontem starego, stanął kiedyś przed tym dylematem. – Mam ograniczony budżet ale chciałbym by moje mieszkanie było wyjątkowe. Czy powinienem wydawać pieniądze na projektanta lub architekta, aby zaplanować przestrzeń? Czy powinienem po prostu zatrudnić wykonawcę remontu i powiedzieć mu, gdzie chcę mieć toaletę, umywalkę i prysznic?
Odbieramy nowiutkie mieszkanie w standardzie deweloperskim. Jest pięknie ale co dalej?
Kto jest kto, i co może dla mnie zrobić?
Pytanie, które powinniśmy sobie postawić na samym początku. Ustalmy, kogo potrzebujemy. Na początek jednak zacznijmy do opisania różnic między architektem wnętrz, projektantem i dekoratorem. Nie będę tu wymyślał definicji albo raz jeszcze opisywał czegoś, co nie raz już zostało opisane. Skorzystam z pracy wykonanej przez branżową koleżankę.
1. Na etapie zakupu mieszkania, konieczności dostarczenia zmian lokatorskich, w przededniu odbioru kluczy do lokalu czy zdania sobie sprawy, że wszystkie te sprawy związane z urządzaniem to trochę za dużo jak na jedną czy dwie głowy- warto zatrudnić architekta wnętrz, który: pomoże rozmieścić ściany działowe, zaplanuje instalacje elektryczna i hydrauliczną, zaaranżuje układ funkcjonalny, rozstawi meble i sprzęty AGD, dobierze materiały wykończeniowe i przygotuje wszystkie niezbędne projekty dla wykonawców.
2. Jeśli w grę wchodzi szybki remont łazienki, lifting kuchni czy przelanie na papier i zamówienie wizji inwestora wtedy bardziej sprawdzi się projektant (kuchni lub łazienki), który pomoże dobrać konkretne materiały, pokaże próbki produktów z danego sklepu, przygotuje ofertę cenową i poprowadzi proces zamówienia.
3. Kiedy mieszkanie lub dom są wykończone, ale brakuję im „smaczku”, modnych akcentów czy ożywienia- warto skorzystać z porad dekoratora. Często na etapie pracy z architektem wnętrz pozostaje niewiele środków na zakup wszystkich dodatków i mieszkanie mimo iż ładne pozostaje niedokończone. Dekorator pomoże dokończyć to co zaczął architekt lub w niedrogi sposób przeprowadzi szybką metamorfozę konkretnego pokoju.
Iza Gemzała, blog Prostyplan.pl
Studium przypadku
Zakładam, że każdy, kto staje przed zadaniem przygotowania swojego mieszkania, marzy o czymś wyjątkowym. Nawet jeśli nie jest to mieszkanie marzeń. Zamiast widoku na morze czy góry, za oknem mamy osiedle. Zamiast 100 m2 mamy 48 m2, a zamiast ogrodu balkonik. No i do tego budżet, który nie jest budżetem marzeń. Co zrobić? Jak najefektywniej zagospodarować budżet?
Wprowadzamy się do nowego mieszkania, robimy remont starego. Nie ważne, problemy są podobne. Co gdzie postawić. Jak sprawić by było inne a jednak nasze?
Wykonawca. Ma przecież doświadczenie.
Każdy potrafi zorganizować przestrzeń w swoim mieszkaniu. Czyż nie? Zatrudniam wykonawcę więc – ekipę remontową, mówię gdzie chce mieć wannę a gdzie zlew i zmywarkę. Oni zajmą się resztą. Wiedzą jak położyć rury kanalizacyjne i jak przenieść gniazdko elektryczne.
To rozwiązanie wydaje się najoszczędniejsze, przecież zatrudnienia wykonawcy i tak się nie uniknie. Wykona to co mu się poleci, a od tego czego mu się nie chce robić, skutecznie nas odwiedzie.
Projektant. Zamawiam kuchnię, kupuję płytki i projekt mam w cenie.
Jeśli zdecydujemy się, na przykład na meble kuchenne na wymiar, w zasadzie każdy sprzedawca przygotuje nam projekt. Najczęściej projekt ten jest płatny ale kwota projektu jest odliczana od finalnej ceny zamówionych mebli, kafelek czy podłogi.
Stolarz będzie zadowolony z takiego zamówienia na zabudowę aneksu kuchennego, ale czy jesteś pewien, że będzie pasowała do twojego salonu?
Gdy kupujemy płytki na podłogę w salonie, projekt podłogi również będziemy mieć w cenie zakupu.
Czy mi to wystarczy i jakie są minusy? Jeśli po prostu wymieniamy meble w kuchni, zazwyczaj projekt od dostawcy mebli wystarczy. Pamiętajmy jednak, że przygotowany projekt, po pierwsze jest elementem wspomagającym proces sprzedaży, po drugie jest mu potrzebny na etapie produkcyjnym – po prostu i tak go musi wykonać.
Pamiętajmy też, że zadaniem projektanta np. z salonu meblowego, na tym etapie współpracy, jest sprzedaż mebli. Nie będzie się on raczej zastanawiał, czy meble, które projektuje pasują do wnętrza. Nie będzie się planował jakie krzesła dobrać. To po prostu nie jest jego zadanie. Nie będzie też patrzył na budżet na kuchnię jako całość, tylko jako kwotę, w której powinien zmieścić się z zabudową kuchni.
Dobry projektant z salonu z pewnością podpowie, co jest praktyczne a co się nie sprawdza. Nie będzie się jednak przejmował takimi szczegółami jak rozmieszczenie puntów elektrycznych czy oświetlenia w pomieszczeniu.
Jeśli chcesz wymienić meble w kuchni, zdanie się na projekt wykonawcy mebli jest dobrym rozwiązaniem. Jeśli chcesz nowej całej kuchni – jako pomieszczenia – nie tędy droga.
Stolarza interesuje ilość materiałów, obróbka, okucia. Słowem wszystko co ma wpływ na koszty i zyski. Z pewnością dobrze wykorzysta twój budżet. Oczywiście, dobry sprzedawca wie, że zadowolony klient, to klient, który wraca. Ale przecież nikt nie jest zainteresowany klientem, na którym nie zarobił. A projekt przecież jest w cenie wykonania zamówienia.
Architekt wnętrz. Czy to się opłaca?
Zacznijmy od sprawy podstawowej, żeby najwięcej zyskać na zatrudnieniu architekta wnętrz, nie trzymaj budżetu w tajemnicy. W swojej pracy widzieliśmy to nie raz. Gdy omawiamy oczekiwania, zakres prac, gdy pada pytanie o naszą cenę klienci/inwestorzy zwykle są konkretni i otwarci. Gdy pytamy o budżet przewidziany na realizację projektu, ich oczy zaczynają błądzić, robią się rozbiegane a odpowiedzi mętne. Dlaczego? Nie mam zielonego pojęcia, a przecież to fundamentalny błąd!
Przed podpisaniem umowy ustala się wszystkie warunki: zakres prac, terminy i cenę za usługę. Znasz już kwotę, którą zapłacisz za pracę architekta wnętrz, zgodziłeś się na nią. Skąd obawy przed wyjawieniem zaplanowanego budżetu?
Wysokości budżetu.
Ta wiedza jest dla architekta bardzo ważna. Po pierwsze będzie pilnował by jej nie przekroczyć. Co jest ważne w ujęciu całościowym. Gdy decydujemy o wydatkach na remont i wyposażenie na bieżąco pojawia się problem. Tu sto złotych, tam sto pięćdziesiąt jeszcze gdzieś tysiąc i budżet wystrzeliwuje w górę. Architekt od początku powinien patrzeć na projekt całościowo. Jeśli zapisaliśmy w umowie dobór dodatków, to uwzględni zabezpieczenie środków na ich zakup już na etapie tworzenia kalkulacji zamówień. Ileż to razy widzieliśmy sytuację gdy ktoś odmienia całe wnętrze a nie starcza mu już środków na drobne wyposażenie i dodatki. Odkłada na później i zazwyczaj już nigdy ich nie kupi.
Budżet nie jest z gumy.
Żaden normalny człowiek nie remontuje swojego mieszkania kilka razy w roku. Trudno przewidzieć budżet i trudno go dotrzymać gdy wpadniemy w remontowy „szał”. Co poradzić gdy budżet zaczyna się nie spinać? Wszyscy architekci wnętrz mają dostawców, z którymi pracuje im się lepiej, wygodniej, korzystniej. Dlatego mogą negocjować zniżki. Najczęściej wiedzą też, na czym na prawdę można a na czym kategorycznie nie wolno oszczędzić.
Architekt wnętrz powinien zadbać o to, by budżet na cały projekt został wydatkowany efektownie i efektywnie. Architekt, podobnie jak niektórzy projektanci kuchni, traktuje realizację swojego projektu jako zwieńczenie procesu twórczego. Dlatego też my w swojej pracy, najbardziej lubimy zlecenia pod klucz. Wiemy, że takie elementy jak karnisze, zasłony czy inny element dekoracyjny, odpowiednio dobrane do projektu wnętrza, tworzące z nim spójną całość. Są zwieńczeniem dzieła.
Czy to się opłaca i jak nie „przepalić budżetu”?
Zatrudnienie architekta wnętrz niewątpliwie jest dodatkowym kosztem. Jeśli budżet nie jest z gumy, to czy warto ponosić ten dodatkowy koszt? To zależy głównie od tego, jak podejdziesz do współpracy z architektem wnętrz.
Jeśli zatrudnisz architekta tylko po to by zrobił wizualizację, byś mógł sprawdzić czy wanna zmieści się koło prysznica. Zdecydowanie powinieneś odpuścić sobie architekta. Czasami trafiają do nas takie zapytania. Klienci mówią wprost, nie interesuje mnie projekt, ja chcę zobaczyć wizualizacje łazienki. Szukam najtańszej oferty. W takim przypadku zaleciłbym wybrać się do salonu łazienek, niech zrobią taką wizualizację z użyciem swoich produktów i dostarczą zamówienie je pod wskazany adres.
Rozpoznanie bojem, to najlepszy sposób na popełnienie największej ilości, często kosztownych błędów. Jeśli więc chcesz trzymać budżet w ryzach, uniknąć kosztownych pomyłek. Zatrudnienie architekta wnętrz będzie dobrym rozwiązaniem.
Wybór materiałów, próbki i dobór skomponowanej palety barw. To zadanie architekta wnętrz.
Koleżanki z pracy, bo zrobiły już remont.
Najlepszym sposobem by wkurzyć każdego z wymienionych wyżej specjalistów jest zwrot – Koleżanka z pracy powiedziała, że … . Dlaczego? Bo to jest to samo, co powiedzenie lekarzowi – A w internecie czytałam, że to jest borelioza, trzeba zrobić takie badania i stosować taką kurację.
W takiej sytuacji lekarz powinien uznać, że skoro wiemy co nam dolega, jak leczyć już zdiagnozowaną chorobę, wizyta u niego jest zupełni zbędna. Podobnie jest w przypadku architekta wnętrz, projektanta i wykonawcy.
Skoro koleżanka, kolega z pracy wiedzą lepiej. Bo przecież robili już remont mieszkania. Po co ci specjalista? Czy znajomy z pracy, w wyniku jednorazowego doświadczenia, zdobytego podczas niedawnego remontu ma wiedzę kompletną w tej kwestii? Czy wyciągnął wnioski i przyzna się do każdego popełnionego błędu, potrafi obiektywnie spojrzeć na efekty swoich starań? Czy jego wiedza przewyższa doświadczenia zdobyte podczas dziesiątek remontów, budów, projektów?
Różne budynki zbudowane są z różnych materiałów.
Mieliśmy taki taki przypadek, całkiem niedawno. Inwestor zrezygnował z zaprojektowanej przez nas zabudowy szafek pod umywalki do łazienki. W wyniku rady znajomego z pracy, inwestor zamienił wiszącą zabudowę korpusową na samodzielnie wiszący blat, zamocowany do ściany na jednej tylko krawędzi. Czy to wyglądało dramatycznie? Nie. Nie mniej jednak, ów doradca z pracy nie wiedział, bo i skąd, że materiał, z którego wykonano ścianę w łazience zwyczajnie nie jest w stanie utrzymać długiego i ciężkiego drewnianego blatu. Wspartego tylko na jednej krawędzi. Pal licho gdyby to była półka a nie blat, na którym ma stanąć spora umywalka. To nie mogło się udać. Protestowaliśmy jako autorzy projektu, protestował wykonawca. Na nic się to zdało, bo kolega z pracy powiedział.
To tylko jeden z przykładów zmarnowania pieniędzy. Oczywiście to inwestor decyduje. Nie mniej, to właśnie on za jakiś czas będzie się zmagał z blatem odpadającym od ściany. Może znajomemu blat się będzie trzymał, bo ma ścianę z innego materiału, a może jego wykonawca machnął na to ręką. A może też znajomy z pracy po prostu chce, by i kolega zmagał się z tym samym, co on problemem. Kto to wie?
Wybierając się na gale rozdania Oskarów, zapytaj koleżanek w co się ubiorą … i załóż to samo!
Każdy architekt wnętrz, przygotowując się do stworzenia projektu mieszkania, stara się dowiedzieć jak najwięcej o gustach i zwyczajach inwestorów. Potrzebuje tych informacji by zaprojektować specjalnie dla nich autorski projekt wyjątkowego wnętrza, dostosowanego do ich gustów, osobowości i stylu życia.
Nie chcesz wydać kilkuset złotych na ubranie by wyglądać tak samo jak inni. Ale wydając kilkadziesiąt tysięcy na remont, chcesz mieć to samo co inni?
Czasami słysząc argumenty, że koleżanka tak ma, myślę sobie w duchu, że w takim razie, zamiast zatrudniać architekta wnętrz, lepiej było umówić się ze znajomymi, wypić butelkę smacznego wina i wspólnie wybrać na zakupy do sklepów wnętrzarskich. Będzie sympatycznie i wszyscy będą mieć to samo. Kto wie, może uda się uzyskać jeszcze jakiś rabat za hurtowe zakupy.
O guście się nie dyskutuje, ale da się go ocienić!
Stara łacińska sentencja mówi „de gustibus non est disputandum„. To prawda, gust nie podlega dyskusji ale da się go ocenić. Wybierając architekta wnętrz, patrzymy co zrobił, w jakim stylu czuje się najlepiej. To nie prawda, że każdy z nich potrafi równie dobrze zaprojektować wnętrze w dowolnym stylu. Często zdarza się, że architekci wnętrz rezygnują ze zleceń na wykonanie projektu w stylu, w którym nie czuja się najlepiej. Innym razem, jako klient, nie decydujesz się na architekta bo nie podoba ci się jego styl.
Projektowanie wnętrz, to praca o charakterze usługowym, zawiera jednak element twórczy. Każdy architekt wnętrz, projektant, a nawet niektórzy wykonawcy, chcą być dumni z realizacji swoich projektów. Jest to dla nich bardzo ważne ponieważ to najlepszy sposób na potwierdzenie swoich kwalifikacji i zdobycie nowych klientów. Zrobią wszystko co się da w ramach przeznaczonego budżetu, by projekt i realizacji były dobre. Koleżanka z pracy, z biurka obok, nie ma takich ambicji. Dzieląc się swoją radą, nie musi brać pod uwagę ani uwarunkowań technicznych ani spójności z resztą przestrzeni.
Mieliśmy przypadek, gdy inwestorka pod wpływem rady koleżanki zmieniła wybrane przez nas jasnoszare płytki na podłogę, na wielokolorowe płytki, z intensywnym wybarwieniem, w stylu marokańskim. Cóż z tego, że miały one korespondować z monochromatyczną tapetą odwzorowującą pnie drzew, grającą z kolorystyką reszty wnętrza. Koleżance podobają się takie płytki i już. Spójność? Ona ją nie interesowała, chyba nie widziała reszty projektu, albo też, jej gust jest taki a nie inny. Nie da się z tym dyskutować. W każdym razie sugerowane płytki, choć jako takie nie brzydkie, miały się nijak do całej reszty.
To kogo w końcu zatrudnić?
Jeśli potrzebujesz pomalować ściany, wymienić panele na podłodze czy zamontować nowy brodzik albo zamurować okno. Zatrudnij wykonawcę, będzie taniej. Wykonawca może współpracować z architektem wnętrz; z małego remontu może zrodzić się fajna zmiana. Wykonawca nie może współpracować z koleżanką.
Jeśli potrzebujesz zmienić meble w kuchni lub zbudować fajna szafę wnękową. Zatrudnij projektanta z salonu meblowego. Projektant na przykład mebli na wymiar może, współpracować z architektem wnętrz przy projektowaniu mebli do zaplanowanej zabudowy. I odwrotnie, architekt wnętrz powinien współpracować z projektantem mebli. Zadba by jego wizja została właściwie spełniona, a projektant o to by aspekty techniczne zostały odpowiednio dobrane. Projektant mebli (na przykład kuchennych) może współpracować z koleżanką. Ostatecznie chodzi mu o sprzedaż mebli. Ani on, ani koleżanka nie będą ich używać.
Jeśli chcesz zrobić remont mieszkania, odmienić pokój, kuchnię czy łazienkę jak całą przestrzeń. Zatrudnij architekta wnętrz. Ma on najczęściej wykonawce remontu i meblarza, z którymi współpracuje; unikniesz ewentualnych problemów. Architekci wnętrz u wielu dostawców mogą wynegocjować odpowiednie zniżki, może to uratować budżet inwestycji. W przypadku zleceń kompleksowych na projekt, remont i aranżację, suma rabatów może pokryć koszt zlecenia dla architekta wnętrz. Architekt wnętrz może współpracować z wykonawcą remontu, projektantem mebli. Nie może współpracować ze znajomymi z pracy.
Jeśli robisz remont by uszczęśliwić koleżankę z pracy, lub spełnić jej marzenia o wystroju wnętrz, zatrudnij koleżankę. Jeśli chcesz mieszkać we wnętrzu, które podoba się koleżance. Wprowadź się do niej.
P.S. Dla wygody klientów/inwestorów i ułatwienia wzajemnej komunikacji, architekci wnętrz nazywają się czasami projektantami. To jednak nie jest to samo. Architekt wnętrz powinien mieć wykształcenie w tym kierunku, projektant wnętrz nie.
Do tego, że szary to jeden z najmodniejszych kolorów, nie trzeba nikogo przekonywać. Bardzo go lubię, jego ponadczasowy i uniwersalny urok daje wiele możliwości aranżacyjnych. W połączeniu z materiałem o wszechstronnym zastosowaniu i wytrzymałości stali powstaje przepis na nowoczesne, eleganckie wnętrze.
Laminam Calce Antracite / fot. mat. prasowe
Na początek o spiekach.
Wykorzystałam je po raz pierwszy w swoim projekcie jakieś 5 lat temu. Zanim się to jednak stało, jakieś 12 lat temu firma Laminam opracowała technologię ich wytwarzania. Pierwotnym pomysłem było powiększenie formatu płytek do rozmiaru 1 x 3 m. Firma zapowiada plany wprowadzenia w przyszłości jeszcze większych formatów płyt. Tworzone są z naturalnych materiałów, takich jak iły łupkowe, skały granitowe i pigmenty ceramiczne. Granulat najpierw zostaje sprasowany pod naciskiem 8 tys. ton na 1 m2, a następnie spiekany w piecu hybrydowym i wypalony w temperaturze 1220 stopni C.
Płyty wytworzone w ten sposób są idealnie płaskie i mogą być później pocięte lub wykończone z całkowitą dokładnością wymiaru. Pozwala on osiągnąć idealną równowagę między powierzchnią 3 m2 a grubością od 3 do 12 mm.
Co ważne, spieki kwarcowe Laminam nie emitują żadnych substancji do środowiska i mogą być łatwo mielone, a następnie poddane procesowi recyklingu dla zastosowania w innych procesach produkcyjnych.
Subtelny urok szarości.
Szarość to jeden z ulubionych i najchętniej wykorzystywanych kolorów. Chociaż niektórym może kojarzyć się z nudą i monotonią, w świecie designu aranżacje wykorzystujące odcienie szarości są wysmakowane, eleganckie i nowoczesne. Szary harmonijnie komponuje się zarówno z podstawowymi barwami, jak intensywnymi i mocnymi kolorami, jak zieleń, żółć czy fuksja.
Spiek kwarcowy Calce Antracite włoskiej marki LAMINAM to szarość, która w zależności od oświetlenia przybiera barwę subtelnej lub nieco mocniejszej szarości.
Laminam Calce Antracite / fot. mat. prasowe
Odcień Calce Antracite sprawdzi się w połączeniu zarówno z bielonym, jak i postarzanym drewnem, tworząc rustykalny klimat. Dla dodatków w kolorach – tak modnych w ostatnich sezonach – złota lub miedzi będzie stanowił subtelne tło, eksponując ich szykowny charakter. A dzięki połączeniu szarości z bielą można stworzyć nowoczesne wnętrze, któremu nie straszne będą zmiany mód i trendów.
proj. Marta Nowakowska, realizacja Archnet / fot. mat. własne
Swój pierwszy kontakt ze spiekami miałam kilka lat temu przy okazji projektu mieszkania. Wykorzystaliśmy ten materiał w łazience. Moja ekipa remontowa początkowo bała się tego materiału, cięcie poszczególnych paneli zleciliśmy kamieniarzowi. We wnętrzu łazienki były skosy więc trochę cięcia było. Jednak już podczas kładzenia paneli na ścianach i robieniu z nich półki okazało się, że strach ma wielkie oczy. Bo to bardzo wdzięczny materiał.
Stworzone do trudnych warunków
Chociaż spieki kwarcowe od LAMINAM znajdą zastosowanie w każdym wnętrzu i pomieszczeniu, to zwłaszcza powinny być wykorzystywane do zadań specjalnych. Wszędzie tam, gdzie narażone będą na wodę, wilgoć, gorące i zimne temperatury. Są więc idealnym rozwiązaniem do kuchni i łazienek.
projekt Marta Nowakowska, realizacja Archnet / fot. mat. własne
Dzięki swoim właściwościom i subtelnej formie może być materiałem, którym wykończymy blat, ścianę, a także zaprojektujemy z niego wyspę kuchenną. Krojenie, siekanie, ciężkie garnki czy gorące naczynia – blaty sprostają wszelkim kuchennym wyzwaniom. Spieki kwarcowe są niezwykle odporne, zarówno na uszkodzenia mechaniczne, uderzenia ciężkimi przedmiotami, jak i zarysowania. W strefie zmywania mogą stanowić świetne zabezpieczenie przed wodą, a tam, gdzie gotujemy – przed wszelkimi plamami i zabrudzeniami. Można bezpośrednio na nich przygotowywać potrawy, bez użycia deski do krojenia, ponieważ są bezpieczne w kontakcie z żywnością, nie uwalniają żadnych substancji, a do tego przeciwdziałają rozwojowi pleśni, bakterii i grzybów.
Laminam Calce Antracite / fot. mat. prasowe
Dostępne w formie wielkoformatowych płyt w rozmiarach L (300 cm x 100 cm), a także XL (324 cm x 162 cm). Najcieńsze z nich mają jedynie 3 mm, zaś najgrubsze – 12 mm. Wszystkie spieki kwarcowe od LAMINAM wykonane są z naturalnych surowców, w tym kwarcu i skał granitowych. Płyty LAMINAM XL 12+ dodatkowo wzmocnione są o siatkę z włókna szklanego. Materiał charakteryzuje się wyjątkową trwałością, na którą firma udziela aż 25-letniej gwarancji.
Remont mieszkania bywa prawdziwą domową rewolucją, a stres z nim związany zawsze jest ogromny. Może być jednak mniej uciążliwy, gdy dobrze się do niego przygotujemy. Jak zaplanować poszczególne etapy remontu, abyśmy przeszli go sprawnie i bez zrujnowanego budżetu.
Psychologowie jednogłośnie twierdzą, że kupno i remont mieszkania należą do jednych z najbardziej stresogennych sytuacji w naszym życiu. Jeśli do tego zdarzy się, że musimy tam mieszkać w trakcie kucia ścian czy nawet ich odnawiania, możemy liczyć się z wieloma nerwowymi sytuacjami. Czas remontu wiąże się z nieprzewidzianymi wydatkami. Staje się też testem uczuć dla wielu par. Jak podejść do tego egzaminu, by zdać go z dobrym wynikiem?
Planowanie to podstawa
Na początku warto ustalić zakres prac oraz zaplanować budżet. Miejmy świadomość, że będziemy musieli ponieść koszty nieprzewidziane. Nie zapominajmy o tym, że jeśli na przykład chcemy wymienić płytki ceramiczne w kuchni, to zapłacimy nie tylko za sam materiał, ale również za demontaż starych, wywóz gruzu czy nawet, tak z pozoru nieistotną usługę, jak transport materiałów. Te kwoty, choć wydają się często symboliczne, podsumowane mogą znacząco wpłynąć na ustalony budżet. Planujmy więc remont rozważnie, biorąc pod uwagę również fakt, że mogą obciążyć nas nieprzewidziane wydatki. Do kwot, które otrzymamy, warto więc dodać o 30% więcej, bo średnio o tyle wyższe od zaplanowanych są wydatki podczas każdego remontu. Szczególnie gdy sami zajmujemy się koordynacją remontu i realizujących go ekip.
Architekt z pomysłem
Jeśli nie mamy czasu zająć się tym sami, warto skorzystać z usług architekta wnętrz. Nie tylko stworzy on projekt wymarzonego mieszkania, uwzględniając nasze upodobania i budżet, ale też doradzi, w co warto zainwestować, a co będzie zbędnym wydatkiem.
– My w Archnet pracujemy w standardzie „projekt + wykonawstwo” co zdecydowanie pozwala lepiej kontrolować poruszanie się w ramach zaplanowanego budżetu. Sprawujemy nadzór nad wszystkimi etapami remontu, w tym nad pracami wykonawców zewnętrznych. Ta opcja jest najwygodniejsza, bo inwestor nie musi tracić naszego czasu i nerwów, gdy coś zostanie zrobione niezgodnie z planem.
Jeżeli jednak wolimy samodzielnie zająć się projektem i nadzorem remontu, warto ustalić między domownikami podział obowiązków.
– Jeśli nie chcemy zatrudniać architekta wnętrz bo chcemy wszystko zrobić sami, bądź planujemy bardziej odświeżenie mieszkania niż kompletny remont, warto skorzystać z konsultacji. Możemy omówić nasze pomysły i skorzystać z podpowiedzi projektanta.
Marta objaśnia chłopakom z naszej ekipy co gdzie i jak … (fot. Archnet)
… i „kilka chwil” później wszystko jest już gotowe. (proj. arch. Marta Nowakowska, Archnet, realizacja Archnet)
Stwórzmy harmonogram prac, dokładnie zmierzmy wszystkie powierzchnie, a w razie jakichkolwiek pytań, nie bójmy się ich zadawać osobom, które się na tym znają. Jeśli więc kupujemy glazurę, dowiedzmy się w sklepie, o ile więcej będziemy musieli jej kupić, ile kleju oraz fugi zużyjemy. Warto też upewnić się, czy towar jest dostępny od ręki, czy na zamówienie. Może się bowiem zdarzyć, że będziemy musieli na niego poczekać, co wiązałoby się z przedłużeniem prac remontowych.
Dobra ekipa w cenie
Robiąc remont mieszkania, będziemy potrzebowali solidnych, sprawdzonych i uczciwych wykonawców. Jeśli osobiście nie znamy takiej ekipy, warto zapytać znajomych, którzy robili wcześniej remont. Można też zasięgnąć opinii nawet w sklepie, w którym kupujemy materiały. W tym ostatnim przypadku może się okazać, że sprzedawca ma własną ekipę. Czasem dzięki skorzystaniu z tej opcji możemy zapłacić mniejszy VAT za materiały – nie 23 a 8%. Przed przystąpieniem ekipy do prac remontowych pamiętajmy o ustaleniu ceny za usługę i podpisaniu umowy. Wtedy będziemy mieć pewność, że wykonawca wywiąże się z zapisanego w niej zobowiązania. Często jednak wykonawcy nie chcą podpisywać umów, to wciąż powszechne zjawisko na naszym rynku.
Zakupy dobrze jest zaplanować na samym początku
fot. Home Concept (www.homeconcept.com.pl) W Warszawie czy Katowicach. Nie tylko kupimy tu wszystkie potrzebne materiały budowlane, ale też zamówimy meble
Kiedy mamy już projekt, wyznaczony harmonogram prac oraz umowę z wykonawcami, pozostaje nam zakup materiałów. Wcześniej musimy je jeszcze znaleźć i zamówić, aby nie okazało się, że nasze wymarzone płytki do łazienki będą dostępne dopiero za kilka tygodni, a my jesteśmy umówieni z ekipą za kilka dni. Kupno materiałów potrzebnych do remontu to często żmudna i czasochłonna czynność. Trzeba poświęcić dużo uwagi na wybranie tego, co nas najbardziej interesuje, skalkulowanie kosztów związanych z zakupem i dostarczeniem materiałów do domu. Przy dużej inwestycji i kompleksowym zleceniu warto porozmawiać z architektem o negocjacji rabatów u dostawców. Architekt ma zawsze większe większe możliwości negocjacyjne, ale pamiętajmy, że zakup płytek do łazienki w małym mieszkaniu raczej nie będzie dobrą pozycją negocjacyjną. Przy małych remontach czasami lepiej szukać oszczędności w kompleksowym zleceniu niż w zakupach. Warto więc robić zakupy w najlepiej zaopatrzonych galeriach wyposażenia wnętrz w okolicy. W każdym dużym mieście są takie miejsca. Ma to także sens logistyczny.
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.