DOBRE WNĘTRZA I NIERUCHOMOŚCI

Projekt mieszkania w stylu będącym mieszkanką art deco i glamour

Nasza klientka określiła się jasno – nie wiem jak nazywa się styl, który mie się podoba ale wiem co mi się podoba. I bardzo dobrze, my też nie lubimy wszystkiego klasyfikować. Mieszkanie powinno być zaprojektowane dla mieszkańców a nie dla ram klasyfikacji.

Skoro już sobie wyjaśniliśmy, że nazwa obu stylów pojawiająca się w tytule wpisu, ma charakter raczej wyróżnika z pośród innych naszych wpisów.

Sytuacja zastana: mieszkanie w plombie za z połowy lat dziewięćdziesiątych, dwustronne z dość długim korytarzem. łazienka. Podłoga drewniana sosnowa – zostaje. W kuchni dolna zabudowa kuchenna z IKEA. Najmniejszy pokój – garderoba była przez nas konsultowana wcześniej, więc teraz nie jest objęta projektem.

Zadanie: nadać mu charakteru odpowiadającego gustom właścicielki; poprzez aranżacje i elementy wykończenia. Dodatkowym zadaniem jest kuchnia. Długa i wąska, z zabudową z mebli IKEA sprzed 2 lat. Do naszego zadania należy uwzględnienie jej w nowym projekcie i dostosowanie do stylu reszty mieszkania.

Salon

 

Jest dość duży i ustany, skupiliśmy się tu w znacznej mierze na doborze wyposażenia i aranżacji odpowiadającej charakterowi i gustom właścicielki. Na ścianach dodaliśmy subtelne elementy sztukaterii. Ten drobny zabieg pozwolił nam nadać innego charakteru temu wnętrzu, zaaranżowanym z użyciem samych niskich mebli.

 

 

Sypialnia

 

W sypialni zdecydowaliśmy się na ścianę w kolorze butelkowej zieleni, stanowiącej tło dla kwiecistej tapety. W tym przypadku musiliśmy dostosować się do zakupionej wcześniej przez klientkę tapety. W mieszkaniu jest oddzielny pokój będący garderobą, więc w samej sypialni można było się ograniczyć do małej szafki z półkami (przy wejściu) i przesunąć się z układem łóżka tak, by pod oknem zmieściło się jeszcze biurko-toaletka, z dostępem do obfitości światła dziennego.

 

 

 

Kuchnia

 

Dolne szafki to pozostałość wcześniejszej aranżacji kuchni. Ich nowoczesny, minimalistyczny wygląd dostosowaliśmy do charakteru pozostałych pomieszczeń poprzez „nadbudowę” szafek wiszących i wysokiego „słupka”, w kolorze drewna, z czarnymi metalowymi ramkami szklanych drzwiczek szafek górnych.

 

 

Korytarz

 

Korytarz jest dość długi i wąski, dlatego zaproponowaliśmy optyczne skrócenie go poprzez obłożenie ścian „szczytowych” panelami wykonanymi z tego samego materiału co drzwi.

Za co kochamy glamour?

Każdy z wnętrzarskich stylów ma swoich zwolenników i przeciwników. Podobnie jest w przypadku glamour, jednak ten styl jest szczególny. Poza luksusem i błyskiem wnosi on dużo swobody do aranżacji wnętrz. Pozwala nabrać dystansu do tego, co dzieje się na zewnątrz.

Styl ten powstał na początku XX w. w Stanach Zjednoczonych – tuż po wielkim kryzysie. Był oznaką bogactwa oraz elegancji i zadomowił się w luksusowych willach hollywoodzkich gwiazd. Wnętrza urządzone w tej estetyce świadczyły o dobrym guście i zasobności gospodarzy. Glamour jednak nie ograniczył się do świata amerykańskich elit i do lat 30. ubiegłego wieku. Jest ponadczasowy, ponadterytorialny i wyjątkowo liberalny, choć rządzi się określonymi zasadami. Charakterystyczne dla tego stylu jest łączenie z pozoru niepasujących ze sobą elementów – bogactwa ornamentów i zdobień z minimalizmem i prostotą. Dotyczy to zarówno wystroju całego wnętrza, jak i pojedynczych mebli, luster czy lamp. Umiejętnie wykorzystany potrafi nadać wyjątkowego charakteru każdemu wnętrzu.

Glamour jest jednym z najbardziej gorących trendów w urządzaniu wnętrz w polskich domach – zwraca uwagę Bartosz Góralewski z Galerii Ekskluzywnych Mebli Heban z Warszawy. – Obserwujemy coraz większe zainteresowanie artykułami wnętrzarskimi z najwyższej półki właśnie w tym stylu. Trudno się temu dziwić, bo pozwala on na swobodne tworzenie luksusowych aranżacji i nieograniczonej kreacji dzięki temu, że bazuje na eklektycznych połączeniach.

Jak zauważa Góralewski glamour to blask, czar, elegancja i przepych zestawione ze sobą z dużą finezją, swobodą oraz z przymrużeniem oka. To podejście „pół żartem – pół serio” do urządzania wnętrz jest w tym przypadku kluczem do sukcesu. Umiejętnie zestawione ze sobą z pozoru niepasujące elementy wystroju mogą dać naprawdę wyjątkowy efekt.

Glamour daje swobodę w łączeniu różnych stylów i umożliwia tworzenie ponadczasowych aranżacji – podkreśla Bartosz Góralewski. – We wnętrzach urządzonych w tym stylu z łatwością można się zrelaksować oraz nabrać dystansu do otaczającej nas bylejakości i monotonii wielkomiejskich aglomeracji i życia na wysokich obrotach.

W Polsce glamour pojawił się na początku lat 90. XX wieku jako odskocznia od otaczającej nas w czasach PRL-u szarości i nijakości. Wniósł ze sobą pewien rodzaj magii, dzięki swojej nieoczywistości, ale również luksus, wyrafinowanie i przepych. Stał się także synonimem jakości wykonania i trwałości.

Glamour zaczął kojarzyć się także ze spełnieniem marzeń i ambicji oraz nieograniczonym relaksem. To wszystko sprawiło, że Polacy go pokochali i odnoszę wrażenie, że jest to miłość naprawdę na długie lata – podkreśla Bartosz Góralewski.

Przykłady stylu glamour można znaleźć w showroomie Galeria Heban oraz na stronie www.galeria.heban.pl.